Prawo Zwłoka rządu będzie nas dużo kosztować
Rząd zwleka z wdrożeniem unijnej dyrektywy wprowadzającej świadectwa energetyczne budynków. Skutkiem może być wielomilionowa grzywna.
Zgodnie z unijnymi przepisami, każdy nowy budynek powinien mieć świadectwo energetyczne. Takie prawo obowiązuje już w większości krajów UE.
Polska jest niechlubnym wyjątkiem. Prześcignęły nas w tej dziedzinie nawet Bułgaria i Rumunia.
Spór o audyt
Do lipca rząd powinien przedstawić Brukseli dokument opisujący, w jaki sposób wdrożył dyrektywę o charakterystyce energetycznej budynków. Jednak prace nad wprowadzeniem dyrektywy stoją w miejscu. Jeśli do końca czerwca nie wdrożymy nowych przepisów, Komisja Europejska skieruje przeciwko nam skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Skutkiem może być nawet kilkadziesiąt milionów euro grzywny.
Do czego konkretnie zobowiązuje nas Bruksela? Zgodnie z unijnymi przepisami, każdy nowy budynek powinien posiadać tzw. certyfikat energetyczny. Pokazuje on, jakie jest zużycie energii i do jakiej klasy energooszczędnej budynek się zalicza. Korzyści są ogromne. Kupujący mieszkanie dokładnie wiedziałby, ile będzie ono w przyszłości pochłaniało energii i w rezultacie jakie będą koszty jego eksploatacji.
Inne plusy wprowadzenia nowego prawa to radykalne zmniejszenie zużycia energii, co pozytywnie wpłynie na politykę energetyczną naszego kraju. Niewiele osób wie, że to właśnie budynki zużywają najwięcej energii.
Jednak aby unijne przepisy weszły w życie, Sejm musi uchwalić odpowiednią ustawę.
Niestety, projektu w tej sprawie wciąż nie ma. Powodem jest brak zgody co do tego, kto będzie certyfikaty wykonywał. Rząd chce, aby sporządzali je audytorzy energetyczni, czyli osoby mające uprawnienia do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń. Warunkiem uzyskania tytułu audytora energetycznego byłoby ukończenie specjalnego szkolenia, a potem wpis do rejestru osób uprawnionych.
Propozycje rząd chce zawrzeć w nowej ustawie Prawo budowlane, w tym celu zrezygnował z przygotowanego w ubiegłym roku projektu ustawy o systemie oceny energetycznej budynków. Jednak eksperci krytykują takie rozwiązanie. Ich zdaniem, ogranicza to dostęp do wykonywania zawodu audytora.
— Chcemy, aby w Polsce audyt przeprowadzali inżynierowie, którzy zaliczą specjalny egzamin państwowy i niekoniecznie należą do Izby Inżynierów — uważa Marcin Piotrowski, wiceprezes Zarządu Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.
Wtórują mu deweloperzy. — Im węższa będzie grupa uprawniona do wykonywania audytu, tym droższa stanie się ta usługa. Tym samym będzie to źródłem wzrostu kosztów budowy — podkreśla Jacek Bielecki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Kara za zwłokę
Są też inne przyczyny opóźnień. Rząd obawia się skutków nałożenia dodatkowych kosztów na zarządców i właścicieli nieruchomości.
— Rząd zwleka z uchwaleniem przepisów dotyczących certyfikacji energetycznej budynków, bo wiąże się to z dodatkowymi kosztami dla właścicieli nieruchomości. Gdy będą chcieli sprzedać, wynająć lub wydzierżawić swoją nieruchomość, będą musieli zrobić certyfikat, a koszt jednego audytu według szacunków będzie wynosić około 1000 zł. Wejście w życie tej ustawy uderzy również w firmy dostarczające energię. Zależność w tym wypadku jest prosta — im budynek jest bardziej energochłonny, tym większy dochód mają firmy energetyczne — uważa Wiesław Szczepański, poseł SLD i członek sejmowej Komisji Infrastruktury.
Krytykuje on również pomysł, aby certyfikacja energetyczna budynków była uregulowana w nowej ustawie Prawo budowlane.
— Prace nad tą ustawą będą się ciągnęły jeszcze przez długi czas. Obawiam się, że przed wakacjami projekt na pewno nie trafi do Sejmu. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w takim wypadku przepisy dotyczące certyfikacji budynków przepadną w głosowaniu nad tą ustawą — mówi Wiesław Szczepański.
Dyrektywa unijna powinna być wdrożona najpóźniej do końca czerwca. Polska nie uniknie więc kar finansowych rzędu kilkuset milionów euro. Prawdopodobnie już w lipcu Komisja Europejska skieruje przeciwko Polsce skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
O dyrektywie
Dyrektywa Unii Europejskiej nr 2002/91/EC w sprawie charakterystyki energetycznej budynków zobowiązuje państwa członkowskie UE do działań na rzecz zmniejszenia zużycia energii
w budynkach. Zgodnie z nią, budynki nowe i modernizowane powinny mieć świadectwa energetyczne. Muszą być one przedstawiane zarówno w momencie sprzedaży budynku, jak i jego wynajmu.