Sprawdzimy, co wisi w powietrzu

  • DI
opublikowano: 15-11-2021, 15:57

Motto Airly brzmi „Naprawić powietrze” (#RepairTheAir). Z pewnością monitoring jakości powietrza jest absolutną podstawą, aby zrozumieć przyczyny zanieczyszczeń i określić ich skalę. To dotyczy całego świata.

Fakt, że ponad 90 proc. ludzi na świecie oddycha zanieczyszczonym powietrzem, sprawia, że to problem globalny. Mierzenie zanieczyszczenia i badanie składu powietrza jest niezbędne w walce o jego lepszy stan.

Nie zapominając o tym, jak ważna jest dla nas Polska i jak wielką rolę odgrywa tu rzetelna informacja na temat zagrożenia, jakim jest smog, cieszy nas, że nasze rozwiązanie staje się produktem globalnym i tak dobrze się skaluje – podkreśla Wiktor Warchałowski, prezes i współzałożyciel Airly.

Długotrwałe oddychanie powietrzem złej jakości zwiększa ryzyko udaru, chorób serca, płuc, chorób układu oddechowego i astmy. Do tego trzeba dodać demencję, nowotwory, łamliwość kości, nie wspominając o stanie naszej skóry. Chorują też dzieci, a złe powietrze fatalnie wpływa na rozwój noworodków. Już dziś w naszym kraju z powodu smogu umiera rocznie ponad 90 tys. osób.

Badanie u podstaw zmian

Sprawą najważniejszą dla naszego funkcjonowania na Ziemi jest więc walka o jakość powietrza i możliwie najszybsza jej poprawa. A narzędzie niezbędne do realizacji tego celu, to stała kontrola jakości powietrza, którym oddychamy. Właśnie w tej dziedzinie działa firma Airly. Produkuje m.in. czujniki i mierniki zanieczyszczenia powietrza, Sensory Airly, czyli skalibrowane urządzenia, których odczyty można zobaczyć na ekranie telefonu lub monitorze komputera w czasie rzeczywistym.

Airly dostarcza też aplikację MyAirly, która zawiera mapę jakości powietrza we wskazanym rejonie i powiadamia o podwyższonym stężeniu szkodliwych substancji w atmosferze. Monitoruje stężenie cząsteczek stałych (PM1, PM2.5, PM10) oraz zanieczyszczeń gazowych (NO2, O3, SO2 i CO). Ponadto zbiera i archiwizuje dane z czujników i udostępnia je za pośrednictwem interfejsu Airly API, umożliwiając w ten sposób dostęp zainteresowanym podmiotom do aktualnych i historycznych danych zarejestrowanych przez urządzenia Airly. Dostarcza nieprzetworzone dane m.in. badaczom i naukowcom tworzącym publikacje na temat zanieczyszczeń powietrza. Dostarcza również rozwiązania adresowane do określonych odbiorców, takich jak szkoły, miasta, zakłady produkcyjne.

– Misją Airly jest pomoc ludziom w „naprawianiu” powietrza na świecie oraz bycie globalnym źródłem pierwszego wyboru, jeśli chodzi o informację o jego jakości. Jak nam idzie realizacja tego zadania? Możemy się poszczycić współpracą z ponad 600 samorządami i miastami na całym świecie. Większość z nich stanowią polskie miasta i gminy, ale są także światowe metropolie, takie jak Hongkong, Dżakarta czy Oslo… – informuje Wiktor Warchałowski, prezes i współzałożyciel Airly.

Zarówno na krajowym, jak i na międzynarodowym rynku Airly współpracuje z takimi firmami jak Philips, Veolia, Skanska, PwC czy Bolt.

– Wszystkie te podmioty łączy jeden cel: przyczynić się do poprawy jakości powietrza w Polsce i na świecie oraz udostępnić ludziom aktualne informacje na temat powietrza, którym oddychają – zapewnia Wiktor Warchałowski.

Corocznie, wspólnie z Onetem, Airly przygotowuje publikację #OddychajPolsko. To raport zawierający dane, analizy, rozmowy z naukowcami i komentarze ekspertów badających wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie człowieka, a także wywiady z aktywistami antysmogowymi, którzy walczą o czyste powietrze. W tegorocznej edycji raportu pojawią się opinie m.in. Beth Gardiner (dziennikarka „NY Times” i „Guardian”, autorka książki o smogu „Uduszeni”), Pawła Ścigalskiego czy prof. Edwarda Franka.

Współpraca międzynarodowa

Firma Airly rozpoczęła działalność w 2016 r., a jej system monitoringu jakości powietrza bardzo szybko stał się popularny w Polsce.

– Zaledwie po kilku miesiącach od uruchomienia projektu w Polsce, czemu towarzyszyło spore zainteresowanie mediów, zaczęły docierać do nas sygnały o zapotrzebowaniu na podobne rozwiązania w innych częściach świata. Zaoferowaliśmy więc nasze produkty odbiorcom zagranicznym. Pierwszym krajem, gdzie Airly zdobyło pozycję porównywalną do tej na rynku polskim, była Rumunia. Następnie się udało nam zaznaczyć swoją obecność na rynkach zachodnich, takich jak choćby Wielka Brytania, Hiszpania czy Włochy – opowiada Wiktor Warchałowski.

Jak przekonuje, dziś czujniki jakości powietrza służą lokalnym społecznościom w prawie 40 krajach na całym świecie. Wśród bardziej egzotycznych z polskiej perspektywy rynków wymienia m.in. Indonezję, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Republikę Południowej Afryki czy Islandię. Podkreśla też rosnące i obiecujące zainteresowanie usługami i produktami Airly w Stanach Zjednoczonych.

Chociaż obecnie rodzimy rynek nadal stanowi bardzo istotny składnik przychodów Airly, z każdym rokiem ta proporcja zdecydowanie zmienia się na korzyść rynków zagranicznych, gdzie Airly instaluje coraz więcej urządzeń i realizuje coraz większe zamówienia. Bardzo ciekawym rynkiem jest Wielka Brytania, gdzie duże zainteresowanie produktami Airly jest efektem wysokiej świadomości społecznej w kwestii zanieczyszczeń powietrza oraz działalności licznych oddolnych organizacji tworzonych przez mieszkańców dzielnic miast czy rodziców uczniów w szkołach, działających na rzecz walki ze szkodliwymi zanieczyszczeniami. Dzięki temu przeprowadzona przez Airly w 2021 r. akcja #LetSchoolsBreathe, której celem była instalacja czujników jakości powietrza w szkołach na terenie Wielkiej Brytanii, zakończyła się sporym sukcesem. Chęć wzięcia udziału w inicjatywie wyraziło około 130 szkół z całego kraju.

Za granicą szukamy…

Poza oczywistymi argumentami finansowymi, wielkością i chłonnością rynku globalnego, celem zagranicznej ekspansji firmy jest budowanie globalnej marki i produktu. Ambicją firmy jest także stanie się wiodącym światowym źródłem informacji o zanieczyszczeniach na wszystkich kontynentach, takim pierwszym wyborem źródła wiedzy na ten temat.

– Współpraca międzynarodowa to także dostęp do najlepszych uczelni, instytutów badawczych czy ekspertów, co sprawia, że nasz system stale się rozwija, nadąża, a nieraz nawet wyprzedza światową czołówkę, choćby w dziedzinie naszej innowacyjnej prognozy jakości powietrza opartej na mechanizmach sztucznej inteligencji. Może się ona poszczycić średnio 95-procentową sprawdzalnością – informuje Wiktor Warchałowski.

Programy badawczo-rozwojowe

Sprzedaż urządzeń i udostępnianie danych z analiz powietrza nie zamykają międzynarodowej działalności firmy. Duże znaczenie dla rozwoju i przyszłości Airly ma uczestnictwo w międzynarodowych zespołach badawczych i pracach na rzecz rozwoju i innowacji. Wśród instytucji i placówek naukowych, z którymi współpracuje firma, prezes wymienia m.in. jedno z największych laboratoriów badawczych w Europie – Norweski Instytut Badań Powietrza (NILU), amerykańską uczelnię niepubliczną Uniwersytet Emory’ego (Emory University), duński Uniwersytet w Aalborgu, czy Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP).

W ramach międzynarodowego programu badawczego CoMobility, który analizuje postawy i zachowania związane z transportem, w szczególności usługi alternatywne wobec prywatnych samochodów, od sierpnia tego roku Airly dostarcza czujniki do publicznych szkół podstawowych. Urządzenia te pozwalają na badanie wpływu konkretnych rozwiązań komunikacyjnych na jakość powietrza. W programie uczestniczą ponadto trzy polskie uczelnie (Uniwersytet Warszawski, Politechnika Warszawska i Szkoła Główna Handlowa, która zresztą niezależnie wyposażyła się w czujnik Airly) oraz fizycy i antropolodzy norwescy i polska Fundacja „Na Miejscu”.

– Ostatnio bierzemy również udział w finansowanym przez UE międzynarodowym projekcie H2020 DivAirCity, który koncentruje się na poprawie jakości powietrza w miastach naszego kontynentu. W ramach DivAirCity współpracują takie uczelnie, jak Univeritat Politecnica z Walencji, Universitatea Tehnica De Constructii w Bukareszcie, Aristotle University w Salonikach, Danish Technology Institute i Aarhus University – wymienia Wiktor Warchałowski.

To, co najważniejsze

Firma na co dzień realizuje swoją misję, wprowadza innowacje w produktach i projektach, ale też dba o swój rozwój jako organizacji.

– Jesteśmy w trakcie rozbudowy naszego zespołu, który staje się coraz bardziej międzynarodowy. Oprócz Polski zatrudniamy już kadrę w takich krajach, jak Wielka Brytania, Rumunia czy USA – wylicza prezes Airly i dodaje: – Stojące przed nami wyzwanie, to sprawić, by nasz zespół rozumiał naszą misję i produkt, dobrze się ze sobą dogadywał, a nasza różnorodność i zróżnicowana wiedza nie stanowiła bariery, ale jego wielką siłę.

Szukamy czempionów

Do 22 listopada czekamy na zgłoszenia do konkursu Polska Firma — Międzynarodowy Czempion w kategoriach głównych: Inwestor (duże przedsiębiorstwo i MŚP), Eksporter (duże przedsiębiorstwo i MŚP) i Debiutant na rynkach zagranicznych oraz w kategorie dodatkowych: Pionier inwestycji zagranicznych, Promotor ekologii na rynkach zagranicznych, Globtroter, Lider cyfrowego eksportu.

Kapituła przyzna również nagrodę specjalną dla Wizjonera ekspansji zagranicznej.

Udział w konkursie jest bezpłatny.

Wszystkie szczegóły, regulamin i formularz zgłoszeniowy znajdują się na stronie czempioni.pb.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane