Zmalała produkcja i sprzedaż tego materiału, ale cementownie nie rozpaczają — do końca roku tendencje mają się zmienić.
Po pierwszym kwartale produkcja cementu wyniosła 1,17 mln ton, choć rok wcześniej sięgnęła 1,42 mln ton. Sprzedaż także się zmniejszyła — do 1,19 mln ton z 1,51 mln ton. Rośnie natomiast eksport — po trzech miesiącach wyniósł 87,8 tys. ton wobec 54,9 tys. ton przed rokiem (trafia głównie do Irandii i Wielkiej Brytanii). Eksplodował wręcz eksport klinkieru — z 9,6 tys. ton przed rokiem do 30 tys. ton w marcu 2005 r. (najwięcej kupują Czechy). Mimo to jego produkcja spadła o blisko 15 proc. — do 925 tys. ton.
Szansa na poprawę
Producenci z branży cementowej nie powinni jednak narzekać, bo ten rok mimo wszystko ma być lepszy od ubiegłego. Marek Roman, dyrektor Grupy Firm Doradczych EVIP, udziałowca deweloperskiej firmy Synergia 99, prognozuje, że wartość usług budowlanych może wzrosnąć o 15-40 proc. A rozwój tej branży oznacza większe zamówienia dla producentów cementu.
— Nadal wierzę, że na koniec roku dynamika produkcji sięgnie 5 proc. Już styczeń był dobry: produkcja cementu sięgnęła 537 tys. ton, podczas gdy w styczniu 2004 r. wyniosła 301 tys. ton. W lutym i marcu przyszła jednak sroga zima i mieliśmy spadek. Teraz powinno być już lepiej — prognozuje Andrzej Balcerek, prezes Górażdże Cement i Stowarzyszenia Cementu i Wapna.
Czekamy na żniwa
Rzeczywiście marzec był dla firm cementowych katastrofalny. Produkcja w tym miesiącu wyniosła 369,3 tys. ton, podczas gdy przed rokiem prawie dwa razy więcej, bo 753,6 tys. ton. Okres żniw w branży cementowej trwa jednak od kwietnia do września, zimowe zawieruchy nie mają więc decydującego wpływu na wyniki roczne.