Wczoraj (26 sierpnia 2014 r.) oficjalnie i po raz pierwszy oczom kilku setek dziennikarzy i blogerów z całego świata pokazano nowe Volvo XC90. Mało któremu wydarzeniu tego typu towarzyszy tak wielkie napięcie. Parcie było talk wielkie, że niektórzy nie opanowali zwieraczy. Popuścili. I zepsuli atmosferę.
Od początku. Szwedzi to naród, który słynie z kiszonych śledzi (nie polecam), potopu, sprzedawanych w sklepie z meblami klopsików, środowiskowego fundamentalizmu i dwóch marek motoryzacyjnych. Pierwsza niestety nie istnieje (Saab), druga ma się świetnie (Volvo). Złośliwi powiedzą, że to przez wsparcie chińskiego kapitału, realiści, że dzięki niemu. Tak czy inaczej Volvo działa, produkuje i planuje. Teraz (wczoraj) pokazało swoje najnowsze dziecko. Model XC90, drugiej generacji. Ważny z trzech powodów.
Powód pierwszy: XC90 to duży SUV. A takie uwielbiają w USA (tam sprzedawała się większość pierwszego XC90 i tam ma się sprzedawać większość nowego XC90). Co więcej, rośnie popularność tego typu aut w Chinach. Do tego stopnia, że Volvo postanowiło tam utrzymać produkcję poprzedniej generacji XC90 (sprzedawanego jako XC90 Classic) oraz wypuszczać specjalne wersje. Na przekład XC90 w odsłonie czteroosobowej (taka limuzyna na obcasach).
Powód drugi: od debiutu pierwszego XC90 minęło, bagatela, 12 lat! Na współczesnym rynku motoryzacyjnym to wieki. Konkurencja zdążyła w tym czasie „przerobić” po dwie generacje i cztery tzw. faceliftingi. W wyniku tej szwedzkiej opieszałości XC90 jawił się na ulicach niczym emeryt na juwenaliach.
Powód trzeci: nowe XC90 to pierwsze Volvo w całości zaplanowane, zaprojektowane i zbudowane pod chińskim „panowaniem” w Volvo. Dlatego najwięcej mówiono o odarciu go z „szwedzkości” na rzecz „chińskości”.
Dla tych trzech powodów impreza, na której miano pokazać po raz pierwszy Nowe XC90 była tak ważna. I dla nich paru kolegów po fachu pobrudziło bryczesy. Dlaczego pobrudziło? Bo wypuścili informację na swoich serwisach internetowych i blogach przed czasem. Dlaczego przed czasem? Ponieważ obowiązywało embargo. Dlaczego obowiązywało? Z tego samego powodu, dla którego start do sprintu odbywa się po wystrzale. Jak wyjaśnił mi przedstawiciel Volvo, zaproszenie ogromnej liczby dziennikarzy z całego świata z powodów technicznych musiało się odbyć w turach. By każdemu dać równe szanse, wymyślono owo embargo. Obowiązywało do 26.08.2014 r. do godz. 23.59 (podpisaliśmy stosowne dokumenty). Niestety, część kolegów (w tym z Polski) nie wytrzymała. I nie mówię o nieostrych zdjęciach na prywatnych profilach portali społecznościowych, lecz o pełnych materiałach na stronach internetowych/blogach itp. Dlaczego to nie jest fajne? Bo to zwykły brak szacunku dla tych, którzy postanowili dotrzymać umowy. Pacta sunt servanda - rzekłby klasyk. Wstyd - rzekę ja. Pierwszeństwo w publikacji ma ten, kto informację zdobędzie, nie ten, który (po podpisaniu odpowiednich zobowiązań) dostanie ją na tacy (razem z kilkoma setkami innych dziennikarzy). A fe!
Wracając do XC90 drugiej generacji. To:
1. Na filmie prezentuje się tak:
2. A na zdjęciach tak:



3. W Polsce ma kosztować od niespełna 240 tys. zł (190-konny Diesel i napęd na przednią oś).
4. Najwcześniej będziemy mogli nim pojeździć (Wy i ja) na wiosnę 2015 r. Choć zamawiać można wcześniej.
5. Nieliczna grupa (dokładnie 1927 osób) będzie mogła cieszyć się jazdą wcześniej. 1 września 2014 r. (za pośrednictwem specjalnej strony internetowej) rusza sprzedaż limitowanej edycji nowego XC90. Egzemplarz kosztuje niemal 410 tys. zł i ma wszystko.
6. Przedstawiciele Volvo zapewniają, że nowe XC 90 jest najbezpieczniejszym Volvo w historii.
7. Wnętrze, zewnętrze, wyposażenie i to, co można zobaczyć, dowodzi, że XC90 jest nadal szwedzkim samochodem ze szwedzkim wnętrzem i podejściem do motoryzacji. Chińczycy (na szczęście) wpakowali w niego tylko (aż) pieniądze.
8. Do wyboru będą dwa Diesle, dwie jednostki benzynowe i hybryda. Każdy silnik (w standardzie) z ośmiobiegowym automatem.
Więcej w "PB weekend"… na wiosnę 2015 r., czyli wtedy, gdy poza aparycją będę miał szanse poznać charakter nowego XC90.
