Stan(moto)świata, vol. 5

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2014-09-09 17:11

Siedem nowych Volvo XC 90 na minutę sprzedaje szwedzki koncern. A raczej sprzedawał.


Klienci rzucili się na nowe XC 90 jak na klapki w Lidlu. Niespełna dwie doby wystarczyły, by przedpremierowa edycja została wyprzedana.

Internetowa sprzedaż nowego Volvo XC90, a dokładniej jego limitowanej wersji First Edition, ruszyła o 16.00 3 września 2014 r. 47 godzin później została zakończona z powodu… braku towaru.

Cała pula licząca 1927 egzemplarzy (rok założenia Volvo) została zarezerwowana. Najwięcej (ponad 400 aut) zarezerwowano w USA. Polacy „załapali” się na 16 sztuk.

Przedstawiciele Volvo mówią, że w szczytowym momencie sprzedaż (rezerwacja) osiągnęła tempo siedmiu egzemplarzy na minutę.

First Edition to najbardziej ekskluzywna i w pełni wyposażona wersja najnowszego modelu Volvo. Samochód jest dostępny z czarnym lakierem i „bursztynowym” wnętrzem. Pod maską czterocylindrowy benzynowy silnik (T6) o mocy 320 KM, napęd na obie osie (to na rynek amerykański, azjatycki i australijski). Na polski rynek, tak jak na wszystkie europejskie, First Edition trafi w wersji z silnikiem diesla (D5) o mocy  225 KM i z napędem na obie osie.

Ci, którzy chcieli, ale się nie załapali, pewnie żałują, że Volvo nie jest młodszą marką. Będą mieli okazję dopiero w przyszłym roku, kiedy ruszy salonowa sprzedaż tego auta.Choć nie będzie to już przecież First Edition. Ale, jak mawiał Kwinto, trzeba było uważać.

 

 

Możesz zainteresować się również: