Stara, sprawdzona, (nie)dobra reforma

Adam Sofuł
opublikowano: 2008-05-28 00:00

Sejmowa podkomisja przerwała wczoraj prace nad projektem ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, która daje możliwość przekształcania ich w spółki prawa handlowego. Prace mają być wznowione, gdy od rządu wpłynie projekt oddłużenia szpitali. Tego samego dnia minister finansów Jacek Rostowski potwierdził wcześniejsze zapowiedzi premiera, że wzrośnie składka ubezpieczenia zdrowotnego.

Każda ekipa rządowa, która brała się do reformowania służby zdrowia, prędzej czy później dochodziła do owych dwóch konkluzji — oddłużenie i wzrost składki. Ach prawda, był jeszcze minister Mariusz Łapiński, który zlikwidował kasy chorych i stworzył Narodowy Fundusz Zdrowia. Wystarczy, że teraz obecny rząd też coś z NFZ zrobi (podzieli albo połączy — do wyboru) i reformę systemu ochrony zdrowia mamy gotową. Na więcej nie ma co liczyć. Podpis prezydenta pod ustawą przekształcającą ZOZ-y w spółki można zobaczyć tylko w snach. Prezydent po takich snach budzi się zlany zimnym potem.

Rząd Donalda Tuska sięga więc po sprawdzone wzory. Niektórzy będą oczywiście narzekać, cóż da taka reforma, którą testowano wielokrotnie. To malkontenci. Reforma da wymierne efekty. Będzie tak jak dotychczas, tylko bardziej. I obyśmy wszyscy zdrowi byli.

Adam Sofuł