Starak ostrzy zęby na Bioton

Alina Treptow
opublikowano: 2013-10-02 00:00

Właściciel Polpharmy, nie pierwszy raz, robi podchody pod giełdowego producenta insuliny

O mariażu mówi się już od ponad pięciu lat, ale... Jerzy Starak, jeden z najbogatszych Polaków, po raz kolejny, tym razem poważnie, wziął pod lupę największego polskiego producenta insuliny, czyli giełdowy Bioton.

None
None

Dla branżowego

Według potwierdzonych w czterech niezależnych źródłach informacji, proces trwa od kilku miesięcy. Właściciel farmaceutycznej Polpharmy miał już przeprowadzić badanie Biotonu, ale nie chce na ten temat rozmawiać. Nie ukrywa, że myśli o inwestycjach.

— Co pół roku przyglądam się różnym biznesom, również Biotonowi. W tym przypadku bardziej przychylam się w stronę partnerstwa niż kupowania akcji — mówi Jerzy Starak.

Druga strona zaprzecza, aby Bioton szukał inwestora.

— Nie są prowadzone żadne rozmowy: ani na temat sprzedaży, ani na temat partnerstwa — mówi Marcin Dukaczewski, wiceprezes Prokom Investments, wehikułu inwestycyjnego Ryszarda Krauzego.

Polpharma nie jest pierwszym podmiotem zainteresowanym Biotonem — takie informacje krążą po rynku. Podchody robili również inni krajowi producenci oraz fundusze. Większość inwestorów finansowych, z którymi rozmawialiśmy, twierdziła, że Bioton może być ciekawym celem akwizycyjnym, ale raczej dla inwestora branżowego. Jeden z funduszy nie wyklucza inwestycji.

— W konsorcjum z inwestorem branżowym możemy usiąść do stołu — mówi jeden z zarządzających. Za inwestorem branżowym optują również doradcy rynku farmaceutycznego.

— Spółka wymaga dokapitalizowania, później można pomyśleć o ekspansji. Inwestor branżowy mógłby w takiej transakcji pochwalić się synergiami — uważa Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału IMS Health.

Niedoszli partnerzy

O ewentualnym przejęciu Biotonu przez Polpharmę mówiło się — publicznie — już w 2009 r. Od tego czasu sytuacja zmieniła się diametralnie, i to zarówno w Polpharmie, jak i Biotonie. Pierwsza radzi sobie dobrze i dużo inwestuje. Otworzyła w Gdańsku centrum badawczo-rozwojowe, w Polsce kupiła Polfę Warszawę (za 900 mln zł), za granicą przejmowała w Turcji oraz Kazachstanie.

Przychody grupy przekraczają 2 mld zł. Bioton w tym czasie częściej sprzedawał, niż kupował. Ostatnio musiał przetrawić m.in. fiasko dużego kontraktu z islandzkim koncernem farmaceutycznym Actavis. Wspólna spółka miała zająć się sprzedażą insulin Biotonu na terenie UE, Japonii oraz USA. Po pierwszym półroczu 2013 przychody całej grupy wyniosły 166 mln zł, a zysk netto 319 tys. zł. Kilka miesięcy temu producentowi insuliny palił się grunt pod nogami, ponieważ wielkimi krokami zbliżał się termin wykupu obligacji wartych 100 mln zł. W ostatniej chwili udało się znaleźć nabywców. Zadłużenie to największa bolączka Biotonu.

Po pierwszym półroczu zobowiązania długoterminowe wyniosły 149 mln zł, podczas gdy krótkoterminowe — 440 mln zł. Powodów do zmartwień przysparzają również notowania na giełdzie, które spadły do rekordowych minimów. Gdy w 2009 r. Ryszard Krauze siadał do stołu negocjacyjnego z Jerzym Starakiem, wycena producenta insuliny wynosiła 1,2 mld zł, obecnie to zaledwie 170 mln zł. Przez ostatnich 12 miesięcy cena akcji zmniejszyła się o ponad 70 proc., okoliczności sprzyjają więc ewentualnej transakcji.

— Nie od dziś wiadomo, że Jerzy Starak lubi kupować tanio. Zresztą podejść biznesmena do Biotonu było już kilka — mówi jeden z zarządzających, zbliżony do Polpharmy.

Przy poprzednich próbach głównym problemem była cena. Dzisiaj spekuluje się, że Ryszard Krauze może być mniej wybredny. Od kilku miesięcy jest głośno o kurczącym się imperium, niegdyś czołowego polskiego biznesmena. W ciągu ostatnich sześciu lat, według rankingu „Wprost”, jego majątek zmniejszył się z 4,5 mld zł do 838 mln zł. Problemy ze spłatą zadłużenia miał także Petrolinvest, który, bez powodzenia, szuka ropy w Kazachstanie (w ciągu 12 miesięcy cena jego akcji spadła o ponad 85 proc.).

Eksperci pozytywnie oceniają ewentualny mariaż Polpharmy i Biotonu. Zadaniem prezesa krajowej firmy farmaceutycznej, chcącego zachować anonimowość, producent insuliny byłby dobrym uzupełnieniem grupy Jerzego Staraka.

— Insulina to ostatnia rzecz, której grupie brakuje. Produkty dla cukrzyków to dobry biznes, szczególnie w kontekście prognoz, które mówią, że liczba chorych będzie rosnąć — twierdzi nasz rozmówca.

Jego zdaniem, Polpharmie bardziej opłaca się przejąć spółkę specjalizującą się w produkcji insuliny, niż budować segment od zera. Jedyny zarzut ekspertów pod adresem Biotonu — brak insulin analogowych.

To one wypierają na Zachodzie insuliny klasyczne, które sprzedaje spółka. Marcin Szuba, dyrektor zarządzający funduszami medycznymi w TFI PZU, uważa, że w Polsce Bioton radzi sobie całkiem dobrze.

— Insuliny klasyczne Biotonu mają stabilny udział w rynku, w niektórych grupach jest nawet rosnący, mimo że chorzy mogą kupić w aptece ulepszone produkty, czyli insuliny analogowe. Sęk w tym, że trzeba za nie zapłacić o wiele więcej [od kilkudziesięciu do ponad 200 zł — red.], podczas gdy insuliny Biotonu dostępne są na ryczałt za symboliczną opłatą 4 zł — mówi Marcin Szuba.

Grupa Jerzego Staraka
Biznesy Jerzego Staraka są skupione wokół branży farmaceutycznej (Polpharma) oraz spożywczej (Herbapol Lublin). Najwięcej w ciągu ostatnich lat działo się w farmacji. Po nieudanej fuzji Polpharmy z węgierską firmą Gedeon Richter pomorska grupa sama postanowiła zająć się konsolidacją rynku. Na pierwszy ogień poszedł rynek rosyjski — przejęcie producenta leków Akrihin za około 120 mln USD pozwoliło Jerzemu Starakowi wskoczyć do czołówki firm farmaceutycznych w Rosji. W maju 2011 r. biznesmen kupił turecką firmę marketingowo- -sprzedażową Cenovapharma, a we wrześniu lidera kazachskiego rynku — firmę Chimpharm. W 2012 r. grupie udało się sfinalizować przejęcie Polfy Warszawa za blisko 900 mln zł. Oprócz akwizycji Polpharma postanowiła zainwestować w leki biotechnologiczne, dlatego za 50 mln zł wybudowała na Pomorzu centrum naukowo-technologiczne. Rynek konsolidował też Herbapol, który zainwestował w zakłady zielarskie Herbapol Pruszków oraz producenta herbat Bio-Active.

 

Grupa Ryszarda Krauzego
Grupa stoi na trzech nogach — biotechnologicznej: Bioton, deweloperskiej: Polnord oraz wydobywczej: Petrolinvest. Producent insuliny może pochwalić się 30-procentowym udziałem w krajowym rynku. Sił próbuje również poza granicami, gdzie jego produkty są sprzedawane przez światowe koncerny. W 2006 r. kapitalizacja spółki wyniosła 5,77 mld zł, rok później — dwa razy mniej, a obecnie wynosi około 170 mln zł. Polnord przygotowuje się do kolejnych projektów, by osiągnąć docelowy poziom 1,5-2 tys. mieszkań w skali roku. Podobnie jak Bioton, należy do spółek o dużym zadłużeniu. Ostatnich lat nie może zaliczyć do udanych — sprzedaż mieszkań przynosi niewielkie marże, a eksperyment z wejściem na rynek nieruchomości komercyjnych nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Szukający ropy w Kazachstanie Petrolinvest nadal jej szuka, robi porządki w portfolio i sprzedaje aktywa. W ciągu ostatnich sześciu lat akcje spółki spadły z ceny emisyjnej 227 zł na kilkanaście groszy.