Starak rezygnuje z Biotonu

DI
opublikowano: 2009-01-16 11:45

Informacje o rezygnacji Jerzego Staraka z kupna Biotonu podał Reuters. W osobnym komunikacie Bioton podał, że Adam Wilczęga, dotąd prezes spółki, będzie jej wiceprezesem. Jego nastepcą został Janusz R. Guy, kiedyś prezes Polfy Kutno. 

Rozwiązanie umowy ze spółką Windstorm Trading & Investment Limited, związaną z Jerzym Starakiem, potwierdził kolejny komunikat Biotonu.

- Strony tej umowy kontynuują negocjacje w sprawie przyszłej współpracy, w tym współpracy nad nowymi produktami i nad segmentami rynku, na których taka współpraca będzie możliwa - czytamy w komunikacie.

Kurs spółki spadał początkowo nawet o ponad 20 proc. Po godz. 13 odrobił jednak część strat i traci 5 proc.

- Powołanie mnie na stanowisko Prezesa Zarządu to oczywiście wielkie wyzwanie osobiste. Cieszę się, że będę mógł kierować pierwszą polską i jedną z nielicznych w naszym regionie firm biotechnologicznych mających na rynku dobre i sprawdzone produkty. Fundamenty Biotonu są zdrowe. Sprzedaż na rynku krajowym rośnie, a flagowym produktem jest rekombinowana insulina ludzka – powiedział Janusz R. Guy, nowo powołany prezes Bioton SA

– Głębokiej analizy sytuacji spółki dokonam w ciągu najbliższych tygodni. Na tej podstawie opracuję szczegóły strategii krótko i długookresowej, którą po akceptacji Rady Nadzorczej i po uzgodnieniu z głównymi akcjonariuszami przedstawię rynkowi kapitałowemu – dodał.

Ekspansja Biotonu  na rynkach międzynarodowych zbiegła się z pogłębieniem kryzysu na światowych rynkach finansowych. Do tego słaba komunikacja z rynkiem kapitałowym spowodowała erozję zaufania rynku do spółki, a co za tym idzie obniżenie wartości kursu akcji. Chcę dokonać przeglądu inwestycji Biotonu, a podejmowane decyzje uwzględniać będą aktualną sytuację i prognozy tak aby odbudować wartość i przywrócić zaufanie inwestorów do spółki. – dodał prezes Guy.

Jerzy Starak już drugi raz w ciągu pół roku rezygnuje z wielkiej transakcji w branży farmaceutycznej. W lipcu 2008 r. wycofał się z megafuzji Polpharmy, trzeciej siły na polskim rynku producentów leków, z regionalnym potentatem węgierskim Gedeonem Richterem. Dla analityków to był szok.

Na mocy porozumienia zawartego w listopadzie 2007 r. Polpharma miała stać się częścią notowanego w Budapeszcie Gedeona. W zamian Jerzy Starak miał otrzymać fotel wiceprzewodniczącego w radzie dyrektorów węgierskiego kolosa oraz 26,75 proc. akcji powiększonej spółki. Węgrzy informowali, że niedoszły partner zażądał zmiany uzgodnionych wcześniej warunków. Do zerwania umowy mógł się też przyczynić spadek akcji Gedeona, które w ciągu pół roku potaniały o 23 proc.

Rozmowy między Jerzym Starakiem, właścicielem Polpharmy i spółki Windstorm Trading & Investments (która miała być kupującym), a Ryszardem Krauze trwały już od kilku miesięcy. Pod koniec sierpnia biznesmeni ogłosili porozumienie, na podstawie którego firma Staraka miała kupić 1/3 akcji Biotonu za 450 mln zł, czyli po około 44 gr za akcję. Kolejne 50 mln zł inwestor miał dopłacić, jeśli w trakcie negocjacji dojdzie do rejestracji preparatu z interferonem beta przez londyńską agencję do spraw leków EMEA. Due diligence spółki biotechnologicznej trwało do końca października. Po jego zakończeniu Jerzy Starak poinformował, że będzie badał Bioton do końca listopada. Jak widać, to nie wystarczyło.Pierwsze odroczenie transakcji przez potencjalnego inwestora nie zaniepokoiło analityków. Jednak informację o przedłużeniu negocjacji do połowy stycznia rynek interpretował jednoznacznie: to zły znak.

Możesz zainteresować się również: