Start-up to gra dla pasjonatów i ryzykantów

opublikowano: 30-08-2018, 22:00

Młode pokolenie biznesu szuka pieniędzy w internecie i nie zadowala się jedynie skrawkiem lokalnego rynku. Idzie w świat

Co może okazać się najsilniejszym impulsem do założenia własnego biznesu i poszukania w sobie determinacji, której siła doprowadzi do wykreowania trzech globalnych start-upów? W przypadku Łukasza Halucha, założyciela m.in. Brainly.com, był to… kiepski pracodawca.

Największym hamulcem w osiąganiu sukcesu jesteśmy sami dla siebie — zaznaczył Łukasz Haluch, założyciel m.in. Brainly.com. Działamy skutecznie, gdy w przyszłość patrzymy z optymizmem i pracujemy z pasją.
Zobacz więcej

SKŁADNIKI POWODZENIA:

Największym hamulcem w osiąganiu sukcesu jesteśmy sami dla siebie — zaznaczył Łukasz Haluch, założyciel m.in. Brainly.com. Działamy skutecznie, gdy w przyszłość patrzymy z optymizmem i pracujemy z pasją. Fot. Marek Wiśniewski

Łukasz Haluch w czasach studenckich imał się wielu zajęć. Pracował jako pomocnik na budowie w Londynie, w Polsce odbył kilkumiesięczny staż w banku, zatrudnił się też jako administrator danych, łącząc swoje obowiązki z nauką. Ostatniej pracy nie wspomina najlepiej. Mimo że wcześniej ustalone zostały inne warunki, któregoś dnia usłyszał to, co na rynku pracy zdarza się słyszeć niejednemu pracownikowi: „albo zrezygnujesz z części zajęć na studiach i zaczniesz pracować więcej, albo się pożegnamy. Ustawiła się już kolejka chętnych na twoje miejsce”.

— Pomyślałem wtedy, że już nigdy więcej nie będę pracować dla innych, na etacie. I kiedy zacznę budować swój zespół, nigdy nie potraktuję pracownika tak, jak sam zostałem potraktowany. Usiadłem do komputera i w wyszukiwarce wpisałem „jak zarabiać przez internet” — mówił Łukasz Haluch podczas wystąpienia na konferencji PB SPIN, organizowanej przez „Puls Biznesu”.

Z Polski w wielki świat

Trochę nauki, zaangażowania, szczypta odnalezionej pasji, właściwi ludzie wkoło — tak po pewnym czasie powstała spółka Brainly.com, pierwotnie funkcjonująca jako Zadane.pl, utworzona wspólnie z Tomaszem Krausem. Przez blisko dziewięć lat firma zebrała w sumie 38 mln USD zewnętrznego finansowania. Interesują się nią inwestorzy i użytkownicy na świecie. Dziś posiada biura w Polsce, w Hiszpanii i w Stanach Zjednoczonych. Z zaproponowaną formułą edukacyjną idealnie trafiła w oczekiwania młodego pokolenia internautów. I w polskim środowisku startupowym jako jedna z niewielu odniosła spory międzynarodowy sukces.

W międzyczasie przedsiębiorca rozwijał Picodi.com, które w Polsce wystartowało jako Kodyrabatowe.pl. Obecnie Picodi działa w 84 krajach i też jest „rozchwytywane”przez inwestorów i fundusze private equity.

— Być może uda się nam zadebiutować na jakimś europejskim parkiecie — mówił Łukasz Haluch.

Za granicą, głównie w krajach Ameryki Łacińskiej i Południowej, działa również jego Paraloscuriosos.com — sieć serwisów z segmentu rozrywki. Odwiedza je 60 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. Całość jest zarządzana z Rzeszowa, choć nad projektem pracuje międzynarodowy zespół wywodzący się m.in. z Meksyku, Wenezueli, Iranu, Hiszpanii, Brazylii.

— Nieważne, skąd pochodzimy — dodał Łukasz Haluch, wskazując przy okazji na przykład wywodzącej się z Piaseczna pod Warszawą firmy Creotech Instruments, która rozwija biznes w sektorze kosmicznym i realizuje projekty na zlecenie m.in. Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Lepiej w zespole niż solo

Ważniejsza od miejsca, z którego biznes się wywodzi, jest pasja jego inicjatorów.

— Kilka lat temu, na tej samej scenie, dr Jan Kulczyk mówił, że jeśli chcemy osiągnąć sukces, musimy żyć bez kompleksów — przypomniał założyciel Brainly.com.

Młody biznes kompleksów ma już niewiele. Jak zaznaczył Łukasz Haluch, młodzi polscy przedsiębiorcy powinni jeszcze nauczyć się chwalić swoimi sukcesami. Tylko czym jest sukces i jak go zmierzyć? W sporcie — jak dodał — to wygrane zawody, w kinematografii — Oscar, w biznesie — zbudowanie firmy wartej miliony.

— Dla mnie sukces jest także codzienną realizacją ambicji — podsumował.

Innym jego składnikiem jest pasja, która pozwala zamienić ciężką pracę, wykraczającą niejednokrotnie poza standardowy, ośmiogodzinny tryb, w przyjemność. Ale sukcesu w biznesie nigdy nie buduje się w pojedynkę, to przygoda całych zespołów, gotowych też na… ryzyko.

 

PB SPIN SUKCES PASJE INNOWACJE

PB SPIN to druga edycja wyjątkowego wydarzenia, które jak żadne inne gromadzi w jednym miejscu ikony polskiej nauki i biznesu. Wszyscy mówcy odnieśli sukces w swojej dziedzinie, a ich nazwiska znane są na całym świecie. Opowiedzieli o pasjach, których rozwijanie stało się nie tylko źródłem energii do intensywnej pracy, ale także zaowocowało innowacjami — nie w skali lokalnej, ale globalnej. Ich wystąpienia stanowić mogą źródło inspiracji, pokazujące Polakom, że każdy z nas może podbić świat. Spotkanie odbyło się 6 czerwca w Warszawie i było śledzone przez gości zgromadzonych w biurowcu Ufficio Primo oraz przez użytkowników pb.pl, którzy mogli oglądać transmisję na żywo. Wszystkie wystąpienia zamieszczone zostały na stronie spin.pb.pl, a obszerne relacje ukazują się na łamach „Pulsu Biznesu” w każdy piątek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Start-up to gra dla pasjonatów i ryzykantów