Stocznia Ustka będzie jednak likwidowana

Zbigniew Marecki
opublikowano: 2002-01-04 00:00

Ustka. Stocznia Szczecin, właściciel Stoczni Ustka, i reprezentujący ją gdański Centromor podjęli decyzję o jej likwidacji. Wyznaczono już dwóch likwidatorów. Wcześniej Sąd Gospodarczy w Słupsku odrzucił wniosek właściciela o ogłoszenie upadłości zakładu ze względu na brak środków na jej sfinansowanie.

— Teraz musimy przygotować plan likwidacji i uzyskać zgodę na dzierżawę mienia od wierzycieli, czyli m.in. banku i Urzędu Skarbowego w Słupsku, którym stocznia jest winna 40 mln zł, a jej ruchomości i nieruchomości są przez wierzycieli w znacznej części przewłaszczone — mówi Witold Nykiel, prezes Stoczni Ustka i jeden z likwidatorów.

Spotkanie z wierzycielami ma się odbyć 10 stycznia.

Mienie chcą wydzierżawić dwie spółki — Laminopol ze Słupska i Fama z Gniewu. Nie jest wykluczone, że o wydzierżawienie wydziału laminatów wystąpi również spółka pracownicza.

Obecnie w stoczni pracuje około 140 osób. Pozostali członkowie prawie 600-osobowej załogi dostali już wypowiedzenia. Ci, którzy pracują, kończą zlecenia dla Wietnamczyków, Famy oraz Stoczni Szczecin. Nie mogą natomiast zawierać nowych umów.

Niezależnie działa spółka Centro-Ustka. Przejęła ona część produkcji Stoczni Ustka, dzierżawiąc niektóre jej obiekty. Umowa dzierżawy ma trwać do 2004 r., ale nie wiadomo, czy wierzyciele stoczni nie zmienią zdania.