Szczecin. Ponad 2 tysiące stoczniowców spotkało się wczoraj pod bramą zakładu z nowym zarządem Stoczni Szczecińskiej Porta Holding (SSPH). Protestujący domagali się natychmiastowej wypłaty zaległych wynagrodzeń za marzec, kwiecień i maj. Andrzeja Stachura, nowy prezes SSPH, zapowiedział, że od środy będzie wypłacane każdemu pracownikowi po 500 zł tytułem zaliczki pensji za marzec. Zapowiedział też, że ustąpi ze stanowiska w czwartek, jeżeli zaplanowane na środę rozmowy spółki z przedstawicielami banków-wierzycieli holdingu, dotyczące oddłużenia holdingu i zasad jego finansowania, nie przyniosą rezultatu.
Stoczniowcy wygwizdali go. Komitet protestacyjny zapowiedział na czwartek wiec, podczas którego ma zapaść decyzja o strajku okupacyjnym.
— Jeżeli do środy nowy zarząd nie przedstawi nam konkretnych decyzji w sprawie podjęcia przez załogę pracy oraz uregulowania zobowiązań płacowych, od czwartku rozpoczynamy strajk okupacyjny — powiedział Janusz Gajek, przewodniczący komitetu strajkowego.
W piątek minął dwutygodniowy termin zrealizowania porozumienia, które komitet podpisał z SSPH. Zarząd zobowiązał się wówczas wyjaśnić sprawę wypłaty zaległych pensji i wznowienia produkcji, natomiast stoczniowcy — nie organizować akcji protestacyjnych.