Stolica pnie się w górę

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2009-10-06 08:48

Najwygodniej mieszka się w Barcelonie, a pracuje w Londynie. Warszawa jest za to najlepszą lokalizacją dla nowych firm.

 

Takie są wnioski najnowszej — dwudziestej edycji światowego raportu European Cities Monitor opracowanego przez Cushman Wakefield. Wynika z niego, że nasza stolica w ciągu najbliższych pięciu lat może oczekiwać wzmożonego napływu nowych przedsiębiorstw. W 2008 r. taki wynik osiągnęła Moskwa, która obecnie spadła na drugą pozycję.

Poza tym, niespodzianek nie było. Za najlepszą lokalizację biznesową w Europie po raz kolejny uznano Londyn, a Paryż i Frankfurt znów zajęły drugą i trzecią pozycję.

Londyn zwyciężył w takich kategoriach jak m.in. dostęp do światowych rynków i dostępność wykwalifikowanej kadry. Miasto wypada jednak gorzej po uwzględnieniu kosztów pracowniczych i najmu biur. Mimo to wciąż jest uważane przez kadrę menedżerską za najważniejsze centrum biznesowe i finansowe na świecie.

Premia za sport

Wyniki prestiżowego raportu European Cities Monitor to najlepsza promocja dla wielu europejskich miast. Zestawienie jest rezultatem wywiadów przeprowadzonych z kadrą menedżerską i członkami zarządów odpowiedzialnych za lokalizację 500 największych europejskich firm. Na ich podstawie powstaje ranking najlepszych miast dla prowadzenia biznesu.

Pod uwagę bierze się m.in. takie kryteria jak jakość życia, usług telekomunikacyjnych, dostępność kadry pracowniczej, koszty najmu i utrzymania biura i jakość środków publicznego transportu.

Raport opracowywany jest od 1990 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przykładem są m.in. hiszpańskie miasta: Madryt i Barcelona. Dziewiętnaście lat temu żadne z nich nie znajdowało się nawet w pierwszej dziesiątce, a obecnie zajmują czwartą i szóstą pozycję.

Co ciekawe, wiele europejskich miast swój awans w rankingu zawdzięcza organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Przykład? Barcelona znalazła się w pierwszej dziesiątce już w 1992 r., dzięki organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Podobnym przykładem jest Manchester, który awansował w rankingu z 19. miejsca w 2002 r. na 13. pozycję rok później, czyli po tym, jak został organizatorem Igrzysk Wspólnoty Narodów.

Awans za członkostwo

Wzrost popularności metropolii w kręgach biznesowych może być również efektem przystąpienia do Unii Europejskiej.

Odzwierciedleniem tego jest awans Pragi i Warszawy, które obecnie znajdują się na 21. i 23. pozycji, a w 1990 r. znajdowały się na najniższych miejscach w rankingu, dla porównania Moskwa plasuje się obecnie na 32 miejscu, a za nią są jeszcze Oslo i Ateny.

— Zainteresowanie Polską rośnie od początku lat 90., a wstąpienie do Unii przyczyniło się tylko do zwiększenia zaufania kręgów biznesu — tłumaczy Richard Petersen, dyrektor zarządzający w firmie Cushman Wakefield w Polsce.

Jego zdaniem największe atuty Warszawy to przede wszystkim: dostępność wykwalifikowanej kadry i powierzchni biurowej, niskie koszty wynajmu i przyjazny klimat dla biznesu.

Inny plus? Polska, pomimo światowych zawirowań finansowych ma dodatni wskaźnik PKB, który według prognoz utrzyma się również w 2010 r.

— Tworzy to korzystne warunki do ożywienia na rynku nieruchomości już w 2010 r. — podkreśla Petersen.

Jego zdaniem wszystkie europejskie miasta powinny więc skupić się na bardziej efektywnej promocji, podnoszącej ich atuty, po to by przyciągnąć większą liczby inwestycji. Nabierze to jeszcze większego znaczenia, gdy światowa gospodarka wejdzie w fazę trwałego ożywienia.

None
None

 

Takie są wnioski najnowszej — dwudziestej edycji światowego raportu European Cities Monitor opracowanego przez Cushman Wakefield. Wynika z niego, że nasza stolica w ciągu najbliższych pięciu lat może oczekiwać wzmożonego napływu nowych przedsiębiorstw. W 2008 r. taki wynik osiągnęła Moskwa, która obecnie spadła na drugą pozycję.

Poza tym, niespodzianek nie było. Za najlepszą lokalizację biznesową w Europie po raz kolejny uznano Londyn, a Paryż i Frankfurt znów zajęły drugą i trzecią pozycję.

Londyn zwyciężył w takich kategoriach jak m.in. dostęp do światowych rynków i dostępność wykwalifikowanej kadry. Miasto wypada jednak gorzej po uwzględnieniu kosztów pracowniczych i najmu biur. Mimo to wciąż jest uważane przez kadrę menedżerską za najważniejsze centrum biznesowe i finansowe na świecie.

Premia za sport

Wyniki prestiżowego raportu European Cities Monitor to najlepsza promocja dla wielu europejskich miast. Zestawienie jest rezultatem wywiadów przeprowadzonych z kadrą menedżerską i członkami zarządów odpowiedzialnych za lokalizację 500 największych europejskich firm. Na ich podstawie powstaje ranking najlepszych miast dla prowadzenia biznesu.

Pod uwagę bierze się m.in. takie kryteria jak jakość życia, usług telekomunikacyjnych, dostępność kadry pracowniczej, koszty najmu i utrzymania biura i jakość środków publicznego transportu.

Raport opracowywany jest od 1990 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przykładem są m.in. hiszpańskie miasta: Madryt i Barcelona. Dziewiętnaście lat temu żadne z nich nie znajdowało się nawet w pierwszej dziesiątce, a obecnie zajmują czwartą i szóstą pozycję.

Co ciekawe, wiele europejskich miast swój awans w rankingu zawdzięcza organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Przykład? Barcelona znalazła się w pierwszej dziesiątce już w 1992 r., dzięki organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Podobnym przykładem jest Manchester, który awansował w rankingu z 19. miejsca w 2002 r. na 13. pozycję rok później, czyli po tym, jak został organizatorem Igrzysk Wspólnoty Narodów.

Awans za członkostwo

Wzrost popularności metropolii w kręgach biznesowych może być również efektem przystąpienia do Unii Europejskiej.

Odzwierciedleniem tego jest awans Pragi i Warszawy, które obecnie znajdują się na 21. i 23. pozycji, a w 1990 r. znajdowały się na najniższych miejscach w rankingu, dla porównania Moskwa plasuje się obecnie na 32 miejscu, a za nią są jeszcze Oslo i Ateny.

— Zainteresowanie Polską rośnie od początku lat 90., a wstąpienie do Unii przyczyniło się tylko do zwiększenia zaufania kręgów biznesu — tłumaczy Richard Petersen, dyrektor zarządzający w firmie Cushman Wakefield w Polsce.

Jego zdaniem największe atuty Warszawy to przede wszystkim: dostępność wykwalifikowanej kadry i powierzchni biurowej, niskie koszty wynajmu i przyjazny klimat dla biznesu.

Inny plus? Polska, pomimo światowych zawirowań finansowych ma dodatni wskaźnik PKB, który według prognoz utrzyma się również w 2010 r.

— Tworzy to korzystne warunki do ożywienia na rynku nieruchomości już w 2010 r. — podkreśla Petersen.

Jego zdaniem wszystkie europejskie miasta powinny więc skupić się na bardziej efektywnej promocji, podnoszącej ich atuty, po to by przyciągnąć większą liczby inwestycji. Nabierze to jeszcze większego znaczenia, gdy światowa gospodarka wejdzie w fazę trwałego ożywienia.

 

Takie są wnioski najnowszej — dwudziestej edycji światowego raportu European Cities Monitor opracowanego przez Cushman Wakefield. Wynika z niego, że nasza stolica w ciągu najbliższych pięciu lat może oczekiwać wzmożonego napływu nowych przedsiębiorstw. W 2008 r. taki wynik osiągnęła Moskwa, która obecnie spadła na drugą pozycję.

Poza tym, niespodzianek nie było. Za najlepszą lokalizację biznesową w Europie po raz kolejny uznano Londyn, a Paryż i Frankfurt znów zajęły drugą i trzecią pozycję.

Londyn zwyciężył w takich kategoriach jak m.in. dostęp do światowych rynków i dostępność wykwalifikowanej kadry. Miasto wypada jednak gorzej po uwzględnieniu kosztów pracowniczych i najmu biur. Mimo to wciąż jest uważane przez kadrę menedżerską za najważniejsze centrum biznesowe i finansowe na świecie.

Premia za sport

Wyniki prestiżowego raportu European Cities Monitor to najlepsza promocja dla wielu europejskich miast. Zestawienie jest rezultatem wywiadów przeprowadzonych z kadrą menedżerską i członkami zarządów odpowiedzialnych za lokalizację 500 największych europejskich firm. Na ich podstawie powstaje ranking najlepszych miast dla prowadzenia biznesu.

Pod uwagę bierze się m.in. takie kryteria jak jakość życia, usług telekomunikacyjnych, dostępność kadry pracowniczej, koszty najmu i utrzymania biura i jakość środków publicznego transportu.

Raport opracowywany jest od 1990 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przykładem są m.in. hiszpańskie miasta: Madryt i Barcelona. Dziewiętnaście lat temu żadne z nich nie znajdowało się nawet w pierwszej dziesiątce, a obecnie zajmują czwartą i szóstą pozycję.

Co ciekawe, wiele europejskich miast swój awans w rankingu zawdzięcza organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Przykład? Barcelona znalazła się w pierwszej dziesiątce już w 1992 r., dzięki organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Podobnym przykładem jest Manchester, który awansował w rankingu z 19. miejsca w 2002 r. na 13. pozycję rok później, czyli po tym, jak został organizatorem Igrzysk Wspólnoty Narodów.

Awans za członkostwo

Wzrost popularności metropolii w kręgach biznesowych może być również efektem przystąpienia do Unii Europejskiej.

Odzwierciedleniem tego jest awans Pragi i Warszawy, które obecnie znajdują się na 21. i 23. pozycji, a w 1990 r. znajdowały się na najniższych miejscach w rankingu, dla porównania Moskwa plasuje się obecnie na 32 miejscu, a za nią są jeszcze Oslo i Ateny.

— Zainteresowanie Polską rośnie od początku lat 90., a wstąpienie do Unii przyczyniło się tylko do zwiększenia zaufania kręgów biznesu — tłumaczy Richard Petersen, dyrektor zarządzający w firmie Cushman Wakefield w Polsce.

Jego zdaniem największe atuty Warszawy to przede wszystkim: dostępność wykwalifikowanej kadry i powierzchni biurowej, niskie koszty wynajmu i przyjazny klimat dla biznesu.

Inny plus? Polska, pomimo światowych zawirowań finansowych ma dodatni wskaźnik PKB, który według prognoz utrzyma się również w 2010 r.

— Tworzy to korzystne warunki do ożywienia na rynku nieruchomości już w 2010 r. — podkreśla Petersen.

Jego zdaniem wszystkie europejskie miasta powinny więc skupić się na bardziej efektywnej promocji, podnoszącej ich atuty, po to by przyciągnąć większą liczby inwestycji. Nabierze to jeszcze większego znaczenia, gdy światowa gospodarka wejdzie w fazę trwałego ożywienia.

 

Takie są wnioski najnowszej — dwudziestej edycji światowego raportu European Cities Monitor opracowanego przez Cushman Wakefield. Wynika z niego, że nasza stolica w ciągu najbliższych pięciu lat może oczekiwać wzmożonego napływu nowych przedsiębiorstw. W 2008 r. taki wynik osiągnęła Moskwa, która obecnie spadła na drugą pozycję.

Poza tym, niespodzianek nie było. Za najlepszą lokalizację biznesową w Europie po raz kolejny uznano Londyn, a Paryż i Frankfurt znów zajęły drugą i trzecią pozycję.

Londyn zwyciężył w takich kategoriach jak m.in. dostęp do światowych rynków i dostępność wykwalifikowanej kadry. Miasto wypada jednak gorzej po uwzględnieniu kosztów pracowniczych i najmu biur. Mimo to wciąż jest uważane przez kadrę menedżerską za najważniejsze centrum biznesowe i finansowe na świecie.

Premia za sport

Wyniki prestiżowego raportu European Cities Monitor to najlepsza promocja dla wielu europejskich miast. Zestawienie jest rezultatem wywiadów przeprowadzonych z kadrą menedżerską i członkami zarządów odpowiedzialnych za lokalizację 500 największych europejskich firm. Na ich podstawie powstaje ranking najlepszych miast dla prowadzenia biznesu.

Pod uwagę bierze się m.in. takie kryteria jak jakość życia, usług telekomunikacyjnych, dostępność kadry pracowniczej, koszty najmu i utrzymania biura i jakość środków publicznego transportu.

Raport opracowywany jest od 1990 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przykładem są m.in. hiszpańskie miasta: Madryt i Barcelona. Dziewiętnaście lat temu żadne z nich nie znajdowało się nawet w pierwszej dziesiątce, a obecnie zajmują czwartą i szóstą pozycję.

Co ciekawe, wiele europejskich miast swój awans w rankingu zawdzięcza organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Przykład? Barcelona znalazła się w pierwszej dziesiątce już w 1992 r., dzięki organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Podobnym przykładem jest Manchester, który awansował w rankingu z 19. miejsca w 2002 r. na 13. pozycję rok później, czyli po tym, jak został organizatorem Igrzysk Wspólnoty Narodów.

Awans za członkostwo

Wzrost popularności metropolii w kręgach biznesowych może być również efektem przystąpienia do Unii Europejskiej.

Odzwierciedleniem tego jest awans Pragi i Warszawy, które obecnie znajdują się na 21. i 23. pozycji, a w 1990 r. znajdowały się na najniższych miejscach w rankingu, dla porównania Moskwa plasuje się obecnie na 32 miejscu, a za nią są jeszcze Oslo i Ateny.

— Zainteresowanie Polską rośnie od początku lat 90., a wstąpienie do Unii przyczyniło się tylko do zwiększenia zaufania kręgów biznesu — tłumaczy Richard Petersen, dyrektor zarządzający w firmie Cushman Wakefield w Polsce.

Jego zdaniem największe atuty Warszawy to przede wszystkim: dostępność wykwalifikowanej kadry i powierzchni biurowej, niskie koszty wynajmu i przyjazny klimat dla biznesu.

Inny plus? Polska, pomimo światowych zawirowań finansowych ma dodatni wskaźnik PKB, który według prognoz utrzyma się również w 2010 r.

— Tworzy to korzystne warunki do ożywienia na rynku nieruchomości już w 2010 r. — podkreśla Petersen.

Jego zdaniem wszystkie europejskie miasta powinny więc skupić się na bardziej efektywnej promocji, podnoszącej ich atuty, po to by przyciągnąć większą liczby inwestycji. Nabierze to jeszcze większego znaczenia, gdy światowa gospodarka wejdzie w fazę trwałego ożywienia.

 

Poza tym, niespodzianek nie było. Za najlepszą lokalizację biznesową w Europie po raz kolejny uznano Londyn, a Paryż i Frankfurt znów zajęły drugą i trzecią pozycję.

Londyn zwyciężył w takich kategoriach jak m.in. dostęp do światowych rynków i dostępność wykwalifikowanej kadry. Miasto wypada jednak gorzej po uwzględnieniu kosztów pracowniczych i najmu biur. Mimo to wciąż jest uważane przez kadrę menedżerską za najważniejsze centrum biznesowe i finansowe na świecie.

Premia za sport

Wyniki prestiżowego raportu European Cities Monitor to najlepsza promocja dla wielu europejskich miast. Zestawienie jest rezultatem wywiadów przeprowadzonych z kadrą menedżerską i członkami zarządów odpowiedzialnych za lokalizację 500 największych europejskich firm. Na ich podstawie powstaje ranking najlepszych miast dla prowadzenia biznesu.

Pod uwagę bierze się m.in. takie kryteria jak jakość życia, usług telekomunikacyjnych, dostępność kadry pracowniczej, koszty najmu i utrzymania biura i jakość środków publicznego transportu.

Raport opracowywany jest od 1990 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przykładem są m.in. hiszpańskie miasta: Madryt i Barcelona. Dziewiętnaście lat temu żadne z nich nie znajdowało się nawet w pierwszej dziesiątce, a obecnie zajmują czwartą i szóstą pozycję.

Co ciekawe, wiele europejskich miast swój awans w rankingu zawdzięcza organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Przykład? Barcelona znalazła się w pierwszej dziesiątce już w 1992 r., dzięki organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Podobnym przykładem jest Manchester, który awansował w rankingu z 19. miejsca w 2002 r. na 13. pozycję rok później, czyli po tym, jak został organizatorem Igrzysk Wspólnoty Narodów.

Awans za członkostwo

Wzrost popularności metropolii w kręgach biznesowych może być również efektem przystąpienia do Unii Europejskiej.

Odzwierciedleniem tego jest awans Pragi i Warszawy, które obecnie znajdują się na 21. i 23. pozycji, a w 1990 r. znajdowały się na najniższych miejscach w rankingu, dla porównania Moskwa plasuje się obecnie na 32 miejscu, a za nią są jeszcze Oslo i Ateny.

— Zainteresowanie Polską rośnie od początku lat 90., a wstąpienie do Unii przyczyniło się tylko do zwiększenia zaufania kręgów biznesu — tłumaczy Richard Petersen, dyrektor zarządzający w firmie Cushman Wakefield w Polsce.

Jego zdaniem największe atuty Warszawy to przede wszystkim: dostępność wykwalifikowanej kadry i powierzchni biurowej, niskie koszty wynajmu i przyjazny klimat dla biznesu.

Inny plus? Polska, pomimo światowych zawirowań finansowych ma dodatni wskaźnik PKB, który według prognoz utrzyma się również w 2010 r.

— Tworzy to korzystne warunki do ożywienia na rynku nieruchomości już w 2010 r. — podkreśla Petersen.

Jego zdaniem wszystkie europejskie miasta powinny więc skupić się na bardziej efektywnej promocji, podnoszącej ich atuty, po to by przyciągnąć większą liczby inwestycji. Nabierze to jeszcze większego znaczenia, gdy światowa gospodarka wejdzie w fazę trwałego ożywienia.

Możesz zainteresować się również: