Stopy wzrosną o 100 pkt

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-09-02 00:00

Cykl podwyżek stóp procentowych zakończy się w I kwartale 2005 r. Główna stopa wzrośnie do 7,5 proc. — uważają ekonomiści.

Specjaliści ankietowani przez „Puls Biznesu” oczekują podwyżki stóp banku centralnego maksymalnie jeszcze o 1 punkt proc. Zgodni są także, że w tym roku władze monetarne podniosą cenę pieniądza przynajmniej raz, zapewne o 50 pkt baz. Ale nie można wykluczyć jeszcze jednej — tym razem minimalnej — podwyżki w październiku.

— Rynki finansowe oczekują, że do końca roku stopy wzrosną w sumie o 75 pkt baz. Z wypowiedzi Krzysztofa Rybińskiego, wiceprezesa banku centralnego, wynika że decyzja Rady Polityki Pieniężnej (RPP) może być jeszcze ostrzejsza. Ja jednak z dystansem podchodzę do tych sygnałów. Dużo wyjaśni kolejny raport o inflacji — mówi Marcin Bill, analityk BISE.

Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP, przewiduje, że listopadowy raport będzie już wskazywał na znacznie mniejsze zagrożenie wzrostem cen. Na razie jednak, zdaniem Marcina Mrowca, ekonomisty Banku BPH, projekcję inflacji sporządzoną przez Narodowy Bank Polski należy traktować jako ostrzeżenie dla rynków finansowych.

— Jeśli istotnie ceny żywności oraz surowców będą rosły w zakładanym w projekcji tempie, na co niewielki wpływ ma poziom stóp procentowych, a oczekiwania inflacyjne nie wygasną, prognozy co do ruchów stóp trzeba będzie rewidować — uważa Marcin Mrowiec.

Na inne czynniki, mogące wpłynąć na decyzję RPP, wskazuje Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP.

— Skala zacieśnienia polityki pieniężnej będzie zależała także od wyników negocjacji w Komisji Trójstronnej. Jeżeli zakończą się one znacznymi podwyżkami płac w sferze budżetowej, skala podwyżek może okazać się większa niż 0,75 pkt proc. do końca roku — zauważa Piotr Kalisz.

Tymczasem Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka CA IB, spodziewa się, że władze monetarne już w drugiej połowie przyszłego roku znajdą argumenty za... cięciem stóp.

— Uważam, że pod koniec 2005 r. stopy procentowe mogą powrócić do obecnych poziomów — przewiduje ekonomistka CA IB.