Największe spadki panowały wczoraj w Azji. Inwestorzy spodziewają się, że wyższa inflacja zwiastuje podwyżki stóp procentowych. O 4 proc. zniżkował główny indeks parkietu w Dżakarcie. Analitycy Morgan Stanley twierdzą, że kraj ten czekają podwyżki stóp procentowych łącznie o 100 pkt baz. Realne stopy procentowe w Indonezji są ujemne, a w zeszłym roku tamtejszy parkiet zyskał najwięcej spośród głównych rynków azjatyckich.
Również Europejczycy nie byli wolni od zmartwień. Premia za ryzyko oczekiwana za inwestycję w greckie obligacje rządowe osiągnęła rekordowe poziomy. Po raz pierwszy od utworzenia strefy euro oprocentowanie papierów greckich przewyższyło oprocentowanie obligacji niemieckich o ponad 10 pkt proc. Inwestorzy obawiają się także, że śladem Grecji i Irlandii pójdzie Portugalia, występując o pomoc Unii Europejskiej. Ważnym testem nastrojów będą aukcje obligacji hiszpańskich i portugalskich.
W USA inwestorzy wciąż uwzględniali w cenach zawód, jaki sprawiły piątkowe dane z rynku pracy. W sektorze pozarolniczym przybyło 103 tys. miejsc pracy. Tymczasem wcześniejszy raport ADP wskazywał, że przybędzie ich trzykrotnie więcej.