Czytasz dzięki

Spada liczba zakładanych firm

opublikowano: 27-04-2020, 22:00

W marcu aż o 32 proc. spadła liczba założonych osobistych działalności. Spółki też hamują

Obawy o przyszłość gospodarki zaczynają zniechęcać Polaków do biznesu. W marcu w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej zarejestrowano 18,9 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych. To aż o 32 proc. (8,9 tys.) mniej niż w marcu ubiegłego roku i analogicznych okresach w latach wcześniejszych (patrz infografika). Łącznie w pierwszym kwartale 2020 r. w naszym kraju założono 70,6 tys. osobistych działalności gospodarczych, z czego ponad 73 proc. w styczniu i lutym, a więc przed tzw. lockdownem. W pierwszych trzech miesiącach ubiegłego roku powstało ich o 11,4 tys. więcej.

Kryzysowe nisze

Eksperci nie mają wątpliwości, że winna jest pandemia.

— Duża część gospodarki stanęła, wiele branż, jak np. turystyka czy gastronomia, praktycznie nie działa, więc ludzie zaczęli zastanawiać się nad sensem zakładania działalności. Wielu postanowiło poczekać na lepsze czasy, co widać w statystykach. Mimo to w marcu rozpoczynano około 600 działalności dziennie. Są sektory, które w miarę dobrze funkcjonują, np. budowlanka, i nisze, w których część przedsiębiorczych ludzi widzi swoją szansę — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.

Arkadiusz Pączka, ekspert gospodarczy Pracodawców RP, marcowe tąpnięcieindywidualnych działalności gospodarczych także tłumaczy pandemią CO- VID-19.

— Już w lutym znana była np. tragiczna sytuacja we Włoszech, później pandemia rozlała się na inne kraje Europy. Było oczywiste, że dotrze do naszego kraju, co stało się w marcu. Wyraźny spadek zainteresowania zakładaniem indywidualnych biznesów nie dziwi, skoro mnóstwo działających jest bliskich zamknięcia — wyjaśnia Arkadiusz Pączka.

Opóźniony efekt

W marcu zarejestrowano także mniej spółek w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Powstało ich 3,9 tys., co oznacza spadek o 11,4 proc. w porównaniu z marcem 2019 r.

— To nie jest zły wynik w porównaniu z innymi miesiącami. Liczba rejestracji spółek nie odbiega zbytnio od przeciętnej. W marcu 2020 r. zarejestrowano ich nawet więcej niż np. w marcu 2018 r. Wynika to jednak z długotrwałej procedury rejestracyjnej — decyzje o założeniu tych spółek zapadły więc przed wybuchem u nas pandemii. Dane za kwiecień powiedzą więcej — podkreśla Jarosław Nowrotek.

Kluczowe odmrażanie

Nasi rozmówcy twierdzą, że w najbliższych miesiącach będzie się pogłębiał spadek zainteresowania podejmowaniem działalności z powodu pandemii i pogarszania się sytuacji światowej i europejskiej gospodarki.

— Obawiam się, że liczba rejestracji nowych działalności gospodarczych oraz spółek spadnie o połowę. Ciekawe, jak zachowają się podmioty zagraniczne — jakie decyzje podejmą, jeżeli zamknięcie granic będzie się przedłużać. Mimo wszystko sądzę, że polska gospodarka tak łatwo się nie podda i dość szybko odbije się po kryzysie — mówi Jarosław Nowrotek.

Zdaniem Arkadiusza Pączki firm nie tylko będzie wolniej przybywać, ale też szybciej ubywać.

— Spodziewam się, że będziemy obserwować sporo upadków i likwidacji. Dla naszej przyszłości bardzo ważne jest, jak zabierzemy się za odmrażanie gospodarki. Im szybciej będzie ono następować, tym większe będziemy mieli szanse na uratowanie wielu branż i biznesów. Rząd powinien podać konkretne terminy. To poprawiłoby nastroje i wiele firm powalczyłoby o utrzymanie się na powierzchni — mówi ekspert Pracodawców RP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane