Strata Krosna - 116 mln zł

AT
opublikowano: 2009-02-18 00:00

Toksyczne opcje, przeceny zapasów — tak huta tłumaczy gigantyczną stratę netto. Nowi akcjonariusze zadrżeli.

Toksyczne opcje, przeceny zapasów — tak huta tłumaczy gigantyczną stratę netto. Nowi akcjonariusze zadrżeli.

Akcjonariusze ze Stowarzyszenia Inwestorów Mniejszościowych (SIM), cały czas dokupują akcji huty. Mają już ponad 17 proc. akcji.

— W najbliższych dniach zażądamy zwołania walnego zgromadzenia — mówi Janusz Bednarowicz, jeden z przedstawicieli stowarzyszenia.

Dodaje, że akcjonariusze chcą wprowadzić członków do nadzoru Krosna. Na walnym przedstawią też kilka pomysłów na ratowanie spółki. O szczegółach nie chce mówić. Akcjonariusze nie ukrywają, że opublikowane właśnie wyniki finansowe spółki ich zaskoczyły.

— Spodziewaliśmy, że w raporcie pojawi się strata w wysokości 37 mln zł z toksycznych opcji i kilkumilionowa strata związana z restrukturyzacją, ale nie ponad 100 mln zł — mówi przedstawiciel stowarzyszenia.

Zeszły rok krośnieńska huta zakończyła stratą netto na poziomie 116,3 mln zł wobec 2 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody spadły o 19,3 proc., do 237,8 mln zł. Tylko w czwartym kwartale Krosno odnotowało 109,1 mln zł straty netto wobec 0,7 mln zł zysku netto rok wcześniej. Na poziomie operacyjnym spółka straciła 68,9 mln zł. Przychody wyniosły 45,7 mln zł wobec 77,8 mln zł, co oznacza spadek o 41,2 proc. Spółka utworzyła rezerwę wysokości 37,83 mln zł na zobowiązania, które mogą wyniknąć z rozliczenia walutowych instrumentów pochodnych.

Stowarzyszenie inwestorów jest otwarte na rozmowy ze Zdzisławem Sawickim, głównym akcjonariuszem, który w ostatnio sprzedawał akcje.

— Dla dobra Krosna, wycofaliśmy zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu wykorzystania informacji poufnej przez Zdzisława Sawickiego, w celu uspokojenia wierzycieli i kontrahentów — informuje Janusz Bednarowicz.

Możesz zainteresować się również: