Strefowy dopalacz innowacji

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2015-10-12 22:00

Są klastry edukacyjne, tereny przy ekspresówkach, do tego dojdą zwolnienia podatkowe za badania. Na początek w EIT+.

Ustawa przygotowana przez poprzedniego prezydenta przewidująca wspieranie innowacyjności czeka na podpis Andrzeja Dudy. Na wypadek, gdyby były z tym kłopoty, resort gospodarki myśli o wprowadzeniu tych rozwiązań w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE).

— Przejmiemy mechanizmy zaproponowane w tej ustawie, ale ograniczymy je do firm ze stref. W związku z tym przygotujemy nowelizację ustawy o SSE — zapowiada Ilona Antoniszyn- -Klik, wiceminister gospodarki. Firmy, które inwestowałyby w B+R, mogłyby zmniejszać kwotę do opodatkowania.

— Zgodnie z projektem, można odpisać 30 proc. kosztów pensji pracowników i 20 proc. kosztów materiałów, opinii itd. w przypadku małych i średnich, a 10 proc. w przypadku dużych przedsiębiorców — podkreśla Kiejstut Żagun z KPMG.

Jego zdaniem, przydałoby się większe, sięgające 50 proc. ulgi. Ministerstwo Gospodarki (MG) chce przetestować rozwiązanie we wrocławskim EIT+.

— Strefy, w których tanio lokalizuje się produkcję, to przeżytek ekonomiczny. Teraz potrzebujemy biznesu z dużym komponentem intelektualnym. Cieszę się, że minister Ilona Antoniszyn-Klik szuka zmiany formuły strefowej. Wrocławskie Centrum Badań EIT+ to idealne miejsce. Pomysł z utworzeniem strefy ekonomicznej, w której firmy będą realizować badania i rozwój — z naciskiem na rozwój, będzie swoistym dopalaczem — uważa profesor Jerzy Langer, prezes EIT+. Eksperci nie są przekonani, czy to dobry pomysł.

— Nie da się tego zrobić skalpelem tylko w strefach. To jest element systemu podatkowego i wymaga zmiany ustawy o CIT. O ile byłby to ciekawy element zwiększający atrakcyjność stref, byłoby to ze szkodą dla atrakcyjności Polski. To byłby krok wstecz — uważa specjalista z firmy doradczej, który zastrzega anonimowość. — To nie ta skala, na którą pozwalają mechanizmy stosowane w innych krajach — wtóruje mu Kiejstut Żagun. Strefa 2.0 — jak pomysł na wspieranie R&D ochrzcił EIT+ — to część szerszego planu MG o nazwie Strefa+.

— Chcemy połączyć kilka rzeczy. Strefy mają nie tylko dawać ulgi, ale cały pakiet wsparcia połączony z edukacją, współpracą z samorządami i budową infrastruktury drogowej. Obecnie wszystkie strefy są zaangażowane w przygotowanie terenów przy drogach ekspresowych. Będą budować hale produkcyjne na wynajem dla małych i średnich firm. Strefy tworzą klastry edukacyjne. Do tego będą wspierały działalność R&D — wylicza Ilona Antoniszyn-Klik.