Strefy pytają, jak żyć

Projekt ustawy o wspieraniu inwestycji różni się od wyjściowego oryginału, bo urzędnicy słuchają uwag. Część strefowych spółek boi się jednak zmian

Dziś rząd zajmie się ustawą o wspieraniu nowych inwestycji. Potem projekt trafi do Sejmu — urzędnicy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii liczą, że zmiany wejdą w życie na przełomie marca i kwietnia. Zgodnie z ostatnią autopoprawką przez rok obowiązywać będą obie ustawy. Ostatnia wersja dokumentu znacznie różni się od oddanej do konsultacji jesienią ubiegłego roku (tekst obok). Eksperci chwalą urzędników za otwartość na uwagi z zewnątrz, jednak niektóre spośród spółek zarządzających 14 specjalnymi strefami ekonomicznymi (SSE) obawiają się zmian.

Zobacz więcej

MILIARDY I TYSIĄCE: Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, którym kieruje Jadwiga Emilewicz, szacuje, że nowa ustawa tylko w pierwszym roku obowiązywania pobudzi firmy do inwestycji wartości 2,73 mld zł. W ciągu dekady resort spodziewa się 209 tys. miejsc pracy. FOT. Marek Wiśniewski

Będzie gorzej

W dyskusję na ten temat przerodziło się ubiegłotygodniowe spotkanie przedstawicieli stref dotyczące planów rozwoju inwestycji.

— Dyskusja została zdominowana przez jedną kwestię: jak żyć. Spółki strefowe utrzymują się z opłat za zarządzanie oraz ze sprzedaży gruntów. Po wejściu w życie nowej ustawy nie będzie przetargów łącznych ani sprzedaży działek. Są strefy, które mają dużych inwestorów i wystarczające przychody z opłaty administracyjnej, ale mniejsze, np. suwalska, kamiennogórska, słupska czy starachowicka, muszą szukać dodatkowego zarobku — mówi anonimowo prezes jednej ze spółek. Część stref obawia się obniżenia pomocy publicznej poniżej poziomów wyznaczonych przez UE.

— W powiecie krakowskim poziom mógłby zostać obniżony o 15 pkt. proc., a to są nie tylko świetnie rozwinięte Niepołomice, ale też Słomniki, gdzie pomoc by się przydała. Kwestia nie jest jednak ostatecznie przesądzona, trwają rozmowy i mamy nadzieję, że zmiany pójdą w dobrym kierunku — mówi Krystyna Sadowska z Krakowskiego Parku Technologicznego, spółki zarządzającej strefą.

Będzie szybciej

Nowe przepisy umożliwią udzielanie zwolnień podatkowych w każdym miejscu w Polsce. Ma to uprościć dotychczasowy system, w którym firmy mogą inwestować tylko na gruntach włączonych do SSE. Poszerzanie stref wymagało wydania rozporządzenia o zmianie granic. Niekiedy zajmowało to kilkanaście miesięcy. Według nowych przepisów, strefa będzie wszędzie,ale w zależności od rozwoju regionu przedsiębiorcy będą musieli spełnić odmienne kryteria ilościowe i jakościowe. Dziś przy inwestycji na gruntach publicznych wystarczy 100 tys. EUR nakładów. Po zmianach najbardziej uprzywilejowany mikroprzedsiębiorca w najbardziej uprzywilejowanym regionie z bezrobociem na poziomie 250 proc. średniej krajowej będzie musiał wydać 200 tys. zł, ale w przypadku dużej firmy na terenie z najniższym bezrobociem (60 proc. średniej) inwestycja będzie musiała sięgnąć co najmniej 100 mln zł! Będą też nowe kryteria — jakościowe, bo Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oczekuje dobrze płatnych miejsc pracy, współpracy z uczelniami, dokształcania pracowników itd.

— Gdy nałożyliśmy tylko kryteria ilościowe na zezwolenia wydane w 2017 r., okazało się, że otrzymałaby je 40 proc. firm — mówi prezes jednej ze stref. W przypadku innej zezwoleń nie dostałaby 1/3 przedsiębiorców. — Przedstawiciele ministerstwa twierdzą, że zainteresowanie nową formą wsparcia będzie duże i nie zabraknie chętnych do inwestycji, a nasze przychody nie spadną znacząco. Mam wątpliwości — mówi przedstawiciel kolejnej spółki.

Będzie lepiej

Niektórym minusy nie przesłaniają plusów.

— Mamy nadzieję skorzystać na nowych przepisach. Nie mamy swoich terenów inwestycyjnych i wiele poszerzeń realizowaliśmy na gruntach prywatnych, co trwało długo. Wierzymy, że inwestorów przyciągnie dowolność w wyborze gruntu. Mamy już około dziewięciu firm, które czekają na nowe przepisy — mówi Krystyna Sadowska.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Strefy pytają, jak żyć