Strefy rosną przed zmianą

Od stycznia trudniej będzie włączyć grunty prywatne. Rząd w ekspresowym trybie przesuwa granice kilku SSE.

Przez rok od objęcia władzy przez PiS niemal całkowicie zmieniły się zarządy w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE), ale granice — prawie wcale. Włączanie nowych terenów to chleb powszedni stref, które obejmują grunty rokujące nadzieję na ściągnięcie inwestorów lub należące do firm planujących rozbudowę. W sierpniu „PB” alarmował, że tylko trzy strefy urosły od wyborów: krakowska, słupska i suwalska. Pozostałych 11 czekało.

Pośpiech jest wskazany — 31 grudnia kończy się ponaddwuletni okres obowiązywania złagodzonych kryteriów włączania gruntów prywatnych.

Lista marzeń

Sprawy nabrały tempa jesienią. 17 listopada rząd poszerzył Łódzką SSE. Przez Stały Komitet Rady Ministrów przeszedł już projekt zmian granic warmińsko-mazurskiej. W wykazie prac legislacyjnych rządu znalazły się także rozporządzenia dotyczące stref: kostrzyńsko-słubickiej, wałbrzyskiej, mieleckiej, starachowickiej i katowickiej. Niektórych nie ma, bo wycofały wnioski.

— Pojawił się nowy projekt inwestycyjny i uzupełniamy wniosek. Złożymy go jak najszybciej — mówi Wiesław Sowiński z Legnickiej SSE. Część stref zapowiada, że za chwilę dołączy do listy oczekujących. — Jesteśmy w stałym kontakcie z Ministerstwem Rozwoju i liczymy, że także nasze poszerzeniezostanie zaakceptowane przez rząd w tym roku — mówi Maciej Ślęzak, szef tarnobrzeskiej strefy. Projekty mają zostać przyjęte w trybie obiegowym, bez uzgodnień międzyresortowych.

Koniec kryzysu

Pośpiech jest wskazany — 31 grudnia kończy się ponaddwuletni okres obowiązywania złagodzonych kryteriów włączania gruntów prywatnych. W przypadku powiatów, w których stopa bezrobocia jest równa lub niższa od średniej krajowej, progi zmniejszono o 20 proc, w pozostałych — o 30 proc., a progi (jest ich siedem) są wysokie. Gdy stopa bezrobocia jest równa lub niższa od 60 proc. średniej krajowej, trzeba stworzyć aż 500 miejsc pracy lub zainwestować co najmniej 350 mln zł. Najłagodniejsze kryteria — przy bezrobociu przekraczającym 250 proc. średniej — wymagają stworzenia 50 miejsc pracy lub 17 mln zł inwestycji.

— Ten proceduralny motywator na pewno pomógł. Niektóre strefy czekają na zmianę granic 2,5 roku. Byłoby nie fair powiedzieć firmom, które złożyły listy intencyjne, że muszą stworzyć więcej miejsc pracy, bo zmieniły się zasady — uważa Paweł Tynel, partner w EY. Łagodniejsze kryteria wprowadzone w listopadzie 2014 r. były odpowiedzią rządu na… kryzys. Latem 2008 r. rząd zaostrzył kryteria. Jesienią tego roku na świecie wybuchł kryzys finansowy, który rok później dotarł do Polski. Przez kilka lat urzędnicy przygotowywali zmiany, w końcu wprowadzili je praktycznie po zakończeniu kryzysu.

Inwestorzy atakują

Na poszerzenia stref czekają m.in. Ciech Vitrosilicon w Żarach i BA Glass Poland w Sierakowie (kostrzyńsko- -słubicka), które chcą zainwestować łącznie 156,8 mln zł, Viarega w Otmuchowie (wałbrzyska) z fabryką artykułów higienicznych z bibuły za 439 mln zł, Kopex i Conbelts w Bytomiu, Rockwell Automation w Katowicach i Metalpol w Węgierskiej Górce (katowicka) z projektami za 104 mln zł, Furineo w Radzyniu Podlaskim, MB Aerospace w Rzeszowie, Bispol w Łańcucie, Albatros Biokom w Chełmie, Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku i Splast w Jadliczach (mielecka) z inwestycjami za 213 mln zł, Star- Dust w Końskich, Grupa Azoty w Puławach i Delfo w Kielcach (starachowicka), które chcą wydać 381 mln zł oraz dziewięć firm, w tym Egger i Sklejka-Pisz Paged, które w warmińsko- -mazurskiej strefie wydadzą 1,3 mld zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Strefy rosną przed zmianą