Student szuka pracy, praca szuka absolwenta

RFA
opublikowano: 07-12-2011, 10:43

Liczba ofert pracy w uczelnianych biurach karier jest taka sama jak w zeszłym roku, a w niektórych nieco rośnie.

Jak mówi Paweł Dubis, kierownik Biura Karier Uniwersytetu Rzeszowskiego, liczba propozycji pracy, która trafia do tego biura, jest podobna jak w 2010 r. mimo że na Podkarpaciu sytuacja na rynku pracy jest trudna (we wrześniu województwo miało jeden z najwyższych w kraju wskaźnik bezrobocia). Dodaje, że przed wakacjami jest zdecydowanie więcej ofert dla studentów (praca sezonowa), ale generalnie przez cały rok pracodawcy częściej szukają absolwentów. Podobnie jest w innych uczelniach.

— W 2010 r. mieliśmy 1307 ofert. W 2011 dotąd mamy ich prawie 1200. Nie są to pełne dane, ale możliwe, że w tym roku będziemy mieli nieznacznie mniej ofert niż w poprzednim — informuje Marzena Bichta, kierownik Biura Karier Uniwersytetu Marii Curie- Skłodowskiej (UMCS).

— Skala ofert jest dość podobna. Ale w większości chodzi o pracę na umowę zlecenie lub bezpłatne praktyki. Więcej jest ofert dla absolwentów niż studentów. Coraz mniej pojawia się propozycji z umową o pracę — podkreśla Bożena Opic, pracownik Biura Karier Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) w Warszawie.

Inaczej jest we Wrocławiu. Jak podaje Dominika Buczkowska, kierownik Międzyuczelnianego Biura Karier Uniwersytetu Wrocławskiego, w 2010 r. od maja do listopada w bazie biura było niemal 1500 ofert pracy, a w takim samy okresie 2011 r. prawie dwa razy więcej. Biura karier informują, że zainteresowanie ofertami jest duże, ale nie wiadomo ilu chętnych ostatecznie stara się o konkretne stanowisko, bo rzadko przychodzą informacje zwrotne od pracodawców.

Informatyka przyjmę

Pracownicy biur karier podkreślają, że pracodawcy najczęściej szukają informatyków. Wiele jest też propozycji dla telemarketerów, przedstawicieli handlowych, osób do działów obsługi klienta.

— Widzimy też większe zapotrzebowanie na inżynierów. To po części wynik działania w naszym województwie tzw. Doliny Lotniczej, czyli dużego skupiska firm przemysłu lotniczego, w tym centrów badań i rozwoju. Od otwarcia niemieckiego rynku pracy coraz więcej ofert pochodzi także stamtąd — chodzi głównie o pielęgniarki i fizjoterapeutów. Tu jednak często barierą jest nieznajomość przez studentów niemieckiego w odpowiednim stopniu — opowiada Paweł Dubis.

Z obserwacji Bożeny Opis wynika, że na SGGW coraz więcej problemów ze znalezieniem pracy mają studenci i absolwenci kierunków, po którychjeszcze kilka lat temu mogli liczyć na sporą liczbę ofert. Chodzi przede wszystkim o absolwentów technologii żywności i żywienia człowieka, ochrony środowiska, biotechnologii, ogrodnictwa i rolnictwa.

Tłumnie do HR i kancelarii

A jakiej pracy szukają studenci? Jak podaje Marzena Bichta, w ostatnich rekrutacjach przeprowadzonych przez Biuro Karier UMCS 17 chętnych starało się o stanowisko informatyka, 19 o pracę telemarketera, na ofertę zatrudnienia w dziale PR odpowiedziało 61 osób, a w dziale HR aż 103.

— Coraz częściej pomysłem młodych ludzi na karierę jest praca związana z rekrutacją. Ale jeszcze więcej, bo około 300 życiorysów złożono, gdy pojawiła się propozycja pracy w sekretariacie kancelarii prawnej. Tyle że często nawet połowa aplikacji nie spełnia podstawowych oczekiwań pracodawcy — zauważa Marzena Bichta. Różnie też bywa z informatykami.

— Zdarzają się osoby z doświadczeniem, które przez nawet dwa lata nie mogą znaleźć zatrudnienia. Inna sprawa, że pracodawcy szukają już wykwalifikowanych informatyków i żeby spełnić te wymagania często nie wystarczą same studia, niezbędne są dodatkowe kursy. Zarobki informatyków na Lubelszczyźnie sięgają średnio 3,5 tys. zł — informuje Marzena Bichta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RFA

Polecane