Sunex zwiększa moce i zyski

opublikowano: 24-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Inwestycje przyniosły owoce - przychody spółki w III kwartale wzrosły o 143 proc., a zyski niemal sześciokrotnie. Prezes Romuald Kalyciok zapowiada zwiększenie produkcji.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego rosną marże Suneksu,
  • jak firma jest przygotowana na kryzys,
  • jakie spółka ma plany na przyszły rok.

Po dziewięciu miesiącach tego roku Sunex ma prawie 210 mln zł przychodów i niemal 40 mln zł EBITDA, co oznacza wzrost o 267 proc. Najwyższe dynamiki wzrostu przyniósł jednak III kwartał – zysk netto wzrósł bowiem o 490 proc. Nic dziwnego, że kurs w tym roku wzrósł aż o 570 proc., a w reakcji na wyniki poszedł ponad 10 proc. w górę. To nie tylko efekt boomu na pompy ciepła.

– Nas rynek ciągle próbuje zaszufladkować w zależności od mody: najpierw kolektory, potem fotowoltaika, teraz pompy ciepła. Tymczasem Sunex jest producentem wszystkich komponentów, które są powiązane z OZE i ogrzewaniem. Choć rynek fotowoltaiki załamał się w Polsce, to my dalej rośniemy. Nie podążamy za modą – nas dotyczy ogólnoeuropejska sytuacja rynku odnawialnych źródeł energii. Na przykład w dalszym ciągu sprzedajemy bardzo dużo kolektorów słonecznych, co w Polsce jest już niemal uznawane za herezję, a nasza spółka produkuje ich znaczną liczbę. Same kolektory są związane z systemami pompowymi, oprzyrządowaniem, systemem mocowania, sterownikami – my produkujemy całą gamę tych komponentów – mówi Romuald Kalyciok, prezes Suneksu .

Dobrze sprzedawał się także asortyment do pomp ciepła, w tym zbiorniki czy zasobniki. Niemniej jednak dobre wyniki to nie tylko zasługa wzmożonego popytu, ale również zwiększenia możliwości produkcyjnych.

– Zbieramy owoce uruchomienia produkcji jesienią 2020 r. – podkreśla Romuald Kalyciok.

W rezultacie Sunex w samym III kwartale wypracował 13,1 mln zł zysku przy 84 mln zł sprzedaży. Tymczasem w I półroczu było to 14,4 mln zł zysku przy 125,7 mln zł przychodów.

– Z jednej strony kryzys energetyczny zwiększa zainteresowanie naszymi produktami, a z drugiej konkurencja nie jest w stanie dostarczać takich ilości, na które jest popyt. Dlatego też wielu odbiorców, którzy nie są wstanie realizować swoich zamówień u innych producentów trafia do nas. Rynek nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu, a inne firmy nie zabezpieczyły sobie odpowiednich łańcuchów dostaw – mówi Romuald Kalyciok.

To pozwoliło podwyższyć marże. W I kwartale marża operacyjna wynosiła 14,1 proc., w II kwartale już 16,1 proc., a w III kwartale doszła do 20,3 proc.

– My od dwóch lat spodziewaliśmy się wzrostu ceny surowców i problemów z ich dostępnością, dlatego zwiększaliśmy stany magazynowe. Nasza polityka zakładająca utrzymywanie wysokich zapasów pozwala nam na zachowanie ciągłości dostaw naszych wyrobów – mówi Romuald Kalyciok.

To może przełożyć się na sutą dywidendę w przyszłym roku. W tym roku wypłacono akcjonariuszom 2 mln zł z 8,7 mln zł zysku, co dało 0,1 zł na akcję. Po trzech kwartałach Sunex ma jednak 26,8 mln zł zysku.

– Zależy nam na tym, żeby być postrzeganymi jako spółka dywidendowa. Decyzja w sprawie dywidendy za rok 2022 będzie podjęta w przyszłym roku, a jej ewentualna wysokość zostanie określona po analizie potrzeb inwestycyjnych i rozwojowych spółki – mówi Romuald Kalyciok.

Wzrosty w każdej kategorii
Wzrosty w każdej kategorii
Jak podkreśla prezes Romuald Kalyciok, to nie pompy ciepła, ale praktycznie cała produkcja odpowiada za wysoki wynik w III kwartale.
Fot. Dawid Markysz / EDYTOR.net

Kolejne inwestycje w drodze

Prezes Suneksu zapowiada dalsze zwiększanie mocy produkcyjnych w kolejnych miesiącach.

– W grudniu planujemy zakończenie budowy hali produkcyjnej na działce objętej specjalną strefą ekonomiczną w Raciborzu. Stworzy to kolejne możliwości rozwoju i rozbudowy linii produkcyjnych. Następna hala - tym razem do remontu - wraz z dużą działką została kupione miesiąc temu. Po przeprowadzeniu niezbędnych prac adaptacyjnych zostanie ona oddana do użytku pod koniec I kwartału 2023 r. Hale będą przygotowane do produkcji elementów systemów fotowoltaicznych, pomp ciepła oraz dla realizacji celów badawczo-naukowych. Zakup maszyn realizujemy korzystając m.in. z programów dofinansowań ze środków europejskich – mówi Romuald Kalyciok.

Spółka nie odpuszcza innowacji i chce pracować nad technologiami wodorowymi.

– Interesuje nas wodór i będziemy w tym kierunku szukali projektów i dofinansowań, które pomogą nam zrefundować część kosztów przeznaczonych na badania związane z wykorzystaniem wodoru w rozwiązaniach OZE. Systemy magazynowania wodoru i pozyskiwania wodoru z fotowoltaiki to są dwa kierunki, w których chcemy się rozwijać. Na pewno pozostaniemy spółką innowacyjną – mówi Romuald Kalyciok.

Nie boją się kryzysu

Nadchodzące spowolnienie gospodarcze, a być może recesja z pewnością dotknie branżę materiałów budowlanych z racji mniejszej liczby budów i ograniczonej aktywności deweloperów. Suneksowi to jednak nie grozi, gdyż jego produkty pozwalają na oszczędzanie energii lub na przestawianie się na jej inne źródła.

– Nie widzę zbyt wielu czynników, które mogłyby nam zaszkodzić. Wiadomo, że sytuacja gospodarcza w Polsce będzie gorsza, idziemy w stronę jakiejś formy recesji. My przez ostatnie kilkanaście lat wypracowaliśmy sobie bardzo dobrą pozycją na rynkach zagranicznych, a biorąc pod uwagę to, że obecnie wiele państw, do których dostarczamy nasze towary, jest lepiej przygotowanych do kryzysu, uważamy, że w dalszym ciągu będziemy w stanie zwiększać naszą sprzedaż – mówi Romuald Kalyciok.

Jak napisano w raporcie kwartalnym, firma nie ma także problemów z wysoką inflacją.

„Oczywiście GK Sunex jest konfrontowana ze wzrostami cen surowców i energii, które wpływają w znacznym stopniu na koszty działalności gospodarczej. Na dzień sporządzenia raportu nie było jednak znaczących problemów z przenoszeniem kosztów podwyżek na odbiorców” – napisano.

– To będzie kolejny kryzys gospodarczy z którym zmierzy się nasza spółka i zakładamy, że także z niego wyjdziemy zwycięsko. Walczymy o to, żeby dostać się do grona bardzo dużych firm w Europie. Biorąc pod uwagę potencjał rynku OZE, uważamy to za całkiem realne. Pod względem obrotów jesteśmy jeszcze niedużą firmą, ale biorąc pod uwagę, że zajmujemy się energią odnawialną, to tacy mali już nie jesteśmy – mówi Romuald Kalyciok.

Siłą napędową firmy jest eksport. Na 210 mln zł przychodów w trzech ostatnich kwartałach tylko niecałe 69 mln zł pochodziło z Polski. Prawie 125 mln zł to sprzedaż w Niemczech, a z pozostałych rynków udało się uzyskać 16 mln zł sprzedaży. A produkty, który Sunex sprzedaje w Niemczech, są na liście tych, które mogą korzystać z dofinansowania państwowego, z czego niemieccy konsumenci korzystają.

– Liczymy na to, że odegramy istotną rolę z pompami ciepła na rynku austriackim i niemieckim. Rynek polski jest rynkiem ceny, sprzedają się tańsze urządzenia o niższej sprawności. Produkujemy urządzenia dla bardziej wymagających klientów. Mamy interesujące urządzenia, które sprawdzają się nawet w bardziej wymagających warunkach i starszych instalacjach, bo mogą grzać wodę do wyższych temperatur – nawet do 68 stopni, co potwierdzają certyfikaty, czyli mogą być podłączone do grzejników zamiast zwykłego kotła. Są to pompy na najwyższym poziomie dostępnych obecnie rozwiązań technicznych, wykorzystujące m.in. propan – mówi Romuald Kalyciok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane