Ostatecznie WIG20 rósł o 2,73 proc., mWIG40 o skromne 0,95 proc., a sWIG80 o 1,10 proc. Zdecydowanie lepsze nastroje widać obecnie na rynku terminowym, każda z trzech dostępnych serii na WIG20 dyskontuje coraz wyższe tempo wzrostów w przyszłości.
Hitem dnia znów było złoto, które w porywach rosło o ponad 2 proc., co oznacza o ponad 23 USD więcej za ozt. Za tak dobre nastroje na rynkach w głównej mierze odpowiedzialne są dwa wydarzenia. Jednym z nich była konferencja szefa ECB w Madrycie, gdzie z reguły pragmatyczny Jean-Claude Trichet tym razem zmienił ton wypowiedzi, sugerując, że wchodzimy w okres stabilizacji na poziomie gospodarki realnej. Opinia ta dobrze wpisuje się w kontekst piątkowej wypowiedzi szefa ECB, kiedy zasugerował on stopniowe wycofywanie się ECB z transakcji dofinansujących banki komercyjne w Eurolandzie, gdyż ruch ten jedynie jest możliwy w sytuacji, która nie zagraża stabilności systemu finansowego.
Kolejnym wydarzeniem, które rozgrzało serca inwestorów, była publikacja danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sprzedaż domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych wzrosła o ponad 10 proc. w ujęciu miesięcznym zamiast oczekiwanych 2 proc. Cały czas inwestorzy powinni jednak mieć na uwadze fakt, że takie wzrosty sprzedaży nieruchomości zależne są od rządowej kroplówki, która w pewnym - bardziej lub mniej oddalonym momencie - zostanie odłączona.
Na rynku walutowym nastroje były znacznie bardziej stonowane. Złoty pozostaje bez większych zmian w wyczekiwaniu na czwartkową wypłatę dywidendy PZU. Pojawiły się opinie, że podaż złotego w takiej wysokości może poruszyć walutą. Z kolei informacja o zabezpieczających pozycjach Eureko już wcześniej przetaczała się przez rynek, co może wskazywać na to, że rozliczenie już się odbyło na rynku terminowym.
Kilka czynników może wskazywać na przesadzony optymizm dzisiejszej sesji. Jednym z nich jest poziom EUR/USD, gdyż eurodolar pozostał pod górnym ramieniem trójkąta - i choć formacja ta najczęściej przemawia za kontynuacją trendu, w dalszym ciągu cena 1,5012 z września na EUR/USD nie została osiągnięta. Stawia to pod znakiem zapytania optymizm na rynku surowców porównywalny do połowy lata 2008 r.
Jerzy Nikorowski
Analityk, pracownik departamentu zarządzania
Superfund TFI