Polska to za mało — powtarzają zarządzający funduszami i podpowiadają przedsiębiorcom, by już na samym początku budowania biznesu myśleli o tym, by przekuć go w międzynarodowy sukces. O to, jak to zrobić i w jaki sposób pozyskać kapitał na globalny rozwój, zapytaliśmy Łukasza Kręskiego, członka zarządu funduszu BBI Seed Fund, oraz Łukasza Habaja — wiceprezesa firmy eSky.pl. Rozmowa odbyła się w ramach cyklu webcastów zorganizowanych przez redakcję i BBI Seed Fund przy okazji konkursu „Biznes na 5”.
Jedna z opcji
eSky.pl to internetowe centrum podróży, które sprzedaje bilety lotnicze, oferuje możliwość rezerwacji hoteli czy wykupu ubezpieczenia. — Nasz biznes opiera się głównie na technologii, którą sami produkujemy. Dzięki temu na bieżąco mamy dostęp do danych, jesteśmy bardziej elastyczni i mamy możliwość lepszego dopasowywania produktów do oczekiwań naszych klientów — mówi Łukasz Habaj.
Spółka ma oddziały w kilku krajach. Wejście na nowe rynki wiąże się z rozwojem różnych obszarów działalności, a to pociąga za sobą koszty. Kapitału na polskim rynku, który jest potrzebny do tego, by wcielić w życie plany związane z ekspansją, jest dziś sporo. Fundusz inwestycyjny to jedna z opcji.
— Przewagą funduszy inwestycyjnych jest niewątpliwie wsparcie kompetencyjne i merytoryczne zarządzających. Moje doświadczenia związane z tworzeniem serwisu eSky.pl jestem w stanie wykorzystać, wspierając nowych przedsiębiorców, którzy do nas przychodzą — mówi Łukasz Kręski.
— Zarządzający funduszem nie powiedzą przedsiębiorcom, jak robić biznes. Oczywiście ta wartość dodana, którą wnoszą zarządzający funduszem, i świeże spojrzenie z innej perspektywy są nieocenione, gdyż mają oni do czynienia z różnymi modelami biznesowymi i ludźmi. Trzeba mieć jednak świadomość, że jeżeli sami nie będziemy wiedzieli, co chcemy zrobić i jak to zrobić, nikt za nas tej pracy nie wykona. Dla nas bardzo dużą wartością jest kontakt z rynkami kapitałowymi, który w naszym imieniu utrzymuje fundusz. Dzięki temu sami możemy się skoncentrować na biznesie — podkreśla Łukasz Habaj.
eSky.pl działa już w Bułgarii, Rumunii i Brazylii, ma tam spółki córki i swoje centra operacyjne, obsługujące transakcje na danym rynku. W planach ma dalszą ekspansję na rynkach Ameryki Południowej i wejście na kolejne rynki europejskie.
Dalsza ekspansja
— Chcąc zachować dynamikę wzrostu na poziomie 100 czy 80 proc. w skali roku, musimy wychodzić na nowe rynki. Nie wszystkie są takie same, trzeba być elastycznym i dopasować ofertę do ich specyfiki. Na tym będziemy się koncentrować w najbliższej przyszłości — zapowiada Łukasz Habaj.
Innowacyjność, elastyczność, różnorodność oferty — o tym powinni pamiętać przedsiębiorcy, którzy chcą wejść na rynki zagraniczne.
— Nie każda, ale znakomita większość spółek, które osiągnęły sukces na polskim rynku, ma szansę również na sukces globalny. Rynek światowy jest tak olbrzymi, że przy odpowiedniej i umiejętnej analizie potencjału poszczególnych rynków narodowych można osiągnąć sukces w Tajlandii, RPA czy Nigerii w zależności od tego, jaki produkt i usługę przedsiębiorca oferuje — podkreśla Łukasz Kręski.