Sylwester z kochanką na Maderze

aktualizacja: 03-01-2017, 12:18

Położona na Oceanie Atlantyckim portugalska Madera kilkakrotnie splotła swe dzieje z polskimi politykami. Według popularnej przed wiekami legendy, miał tam dożyć swych dni Władysław Warneńczyk cudem ocalały spod tureckiego miecza po przegranej bitwie. Jednak najlepiej udokumentowanym pobytem były zimowe wakacje marszałka Piłsudskiego, który wypoczywał tam ze swym lekarzem i... młodą kochanka.

Od zamachu majowego Józef Piłsudski nie oszczędzał się w wysiłkach politycznych. Rok 1926 definitywnie zakończył okres wypoczynku w Sulejówku rozpoczynając czas prawdziwego maratonu dla wyczerpanego organizmu. Stale pełnił ważne funkcje państwowe - był premierem (dwukrotnie - w latach 1926-1928 i w 1930 roku) oraz Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych (w latach 1926-1935). Na efekty nie trzeba było długo czekać - Marszałkowi coraz bardziej dolegało serce, w 1928 r. przeszedł apopleksję. Zgodnie z zaleceniami lekarzy, w 1930 r. po krótkim (choć ponownym) urzędowaniu oddał stanowisko premiera Waleremu Sławkowi. Otoczenia Ojca Ojczyzny rozpoczęło poszukiwanie miejsca na zimowy wypoczynek, z dala od grypogennych śniegów.

Józef Piłsudski w samochodzie w otoczeniu osób towarzyszących m.in. lekarki Eugenii Lewickiej (stoi tyłem w samochodzie Cadillac)
Wyświetl galerię [1/9]

Józef Piłsudski w samochodzie w otoczeniu osób towarzyszących m.in. lekarki Eugenii Lewickiej (stoi tyłem w samochodzie Cadillac)

Narodowe Archiwum Cyfrowe

W grę wchodziły Madera i Egipt, jednak to portugalska wyspa została wskazana przez otoczenie Piłsudskiego. Zadecydował umiarkowany atlantycki klimat oraz bezpieczna izolacja. Uprzednio na Maderę wysłany został Michał Mościcki, syn prezydenta RP, kt4óry wybrał ustronną willę usytuowaną na obrzeżach stolicy oraz ustalił szczegóły pobytu z portugalskimi władzami. 

Spore kontrowersje budziła decyzja Marszałka dotycząca towarzyszących mu w wyjeździe osób. Postanowił, że będą nimi osobisty lekarz płk Marcin Woyczyński oraz doktor medycyny Eugenia Lewicka. Tajemnicą poliszynela był fakt romansu Piłsudskiego z panią doktor. W tym czasie Marszałek zerwał pożycie z własną żoną oraz córkami. Nie żegnały go nawet gdy opuszczał Warszawę kierując się na urlop. 
Oprócz dwojga medyków Marszałek zgodził się ostatecznie na dwóch oficerów ochrony, choć rząd nalegał na pół kompanii wojska.

Pociąg specjalny wyjechał do Lizbony 15 grudnia. Tam, po kurtuazyjnej wizycie u prezydenta polska wyprawa została zaokrętowana na statek i "Angola", którym dotarła na wyspę. Na miejscu Piłsudski nie zmienił swoich przyzwyczajeń - kładł się późno, wstawał wcześnie, dużo pracował, dla odpoczynku stawiał pasjansa i spacerował. Nie miał specjalnych wymagań poza zwyczajowym zakazem podawania zup, których nie cierpiał. 

Piłsudski był pierwszym tak wysokiej rangi gościem na portugalskiej wyspie, stąd jego pobyt był szeroko komentowany na łamach prasy lokalnej, jak i w samej metropolii. Opisywano niemal każdy dzień życia "pogromcy bolszewików", jak nazywali go dziennikarze w kraju, w którym władzę sprawował prawicowy, autorytarny rząd. 

Kosztowny wypoczynek Marszałka stał się w Polsce przedmiotem kpin nieprzychylnych mu polityków. W czasie zabaw sylwestrowych opozycyjni wobec sanacyjnej władzy działacze wznosili toasty "Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje TAM!" Z drugiej strony środowisko rządowe zorganizowało akcję pisania przez obywateli kartek z życzeniami na imieniny Piłsudskiego - 19 marca. Milion pocztówek przywiózł polski niszczyciel ORP "Wicher", który też miał być środkiem transportu powrotnego Marszałka do kraju. 23 marca okręt wypłynął, by po sześciu dniach dobić do gdyńskiego portu. Tam czekał na niego premier, kompanie honorowe oraz własna córka. 

Doktor Lewicka nie towarzyszyła swemu przyjacielowi w powrotnej drodze. Opuściła ona Maderę wcześniej, a w kraju spotkała się z małżonką Piłsudskiego. Nie są znane szczegóły tego spotkania, ale na pewno nie było ono przyjemne. 27 czerwca 1931 roku znaleziono Eugenię Lewicką nieprzytomną w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego na warszawskich Bielanach. Zmarła dwa dni później nie odzyskawszy przytomności. Jej śmierć ponownie zbliżyła do siebie małżeństwo Piłsudskich.

Wizyta polskiego przywódcy na portugalskiej wyspie jest do dziś wspominana przez jej mieszkańców. W willi, w której mieszkał, odsłonięto tablicę pamiątkową, w stolicy podziwiać można popiersie Marszałka, a od lat 90. rondo przy wjeździe do stolicy Madery nosi imię Józefa Piłsudskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu