Symboliczne spadki na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-02-06 22:08

Początek nowego tygodnia nie okazał się zbyt udany dla inwestorów handlujących na amerykańskich giełdach.

Po trzech kolejnych sesjach z dodatnią zmianą indeksów, tym razem wskaźniki finiszowały w czerwonych odcieniach, ale straty nie były zbyt dotkliwe.

Podobnie jak miało to miejsce na wielu giełdach Starego Kontynentu, również Wall Street nerwowo reagowała na doniesienia związane z Grecją i kondycją jej finansów. Atmosferę podgrzał brak stanowiska Aten odnośnie „żądań” tzw. Trojki, które jak podkreśla część ekspertów są praktycznie nie do przyjęcia i prowadzą de facto jedynie do „pognębienia i poniżenia” tego kraju.

W kalendarium poniedziałkowym brakowało istotnych danych makro, tak więc uwaga handlujących skupiała się przede wszystkim na informacjach ze spółek.

Wzięciem cieszyły się udziały Hasbro. Producent zabawek przedstawił wyniki za czwarty kwartał, które nieznacznie przekroczyły obniżone prognozy analityków, ale wystarczyły by zachęcić do kupowania akcji.

Odmiennie było w przypadku Humana. Firma odnotowała spory wzrost kwartalnego zysku, ale przychody nie sprostały oczekiwaniom analityków i kurs zniżkował o ponad 5 proc.

Presji strony podażowej poddały się też walory Boeinga, największego amerykańskiego producenta samolotów. To pokłosie informacji o znalezieniu usterki w flagowym modelu 787 Dreamliner i rozpoczęciu programu naprawczego.

Gracze pozbywali się również akcji Motoroli. Poszli tym samym śladem Carla Icahna, znanego inwestora, który obniżył swoje udziały w producencie telefonów komórkowych z 10,1 do 8,68 proc.

Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,13 proc. wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,04 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,13 proc.