SYSTEMOWE PODEJęCIE DO BHP JEST OPńACALNE
Zarządzanie bezpieczeństwem jest jeszcze mało popularne
Aby umożliwić zarządzanie bezpieczeństwem pracy stworzono międzynarodowe standardy, między innymi OHSAS 18000, BS 8800 na bazie których certyfikatorzy tworzą i wprowadzają swoje własne programy. W Polsce coraz więcej firm uczestniczy w projektach EVISA mających na celu wykształcenie systemowego podejścia do spraw bezpieczeństwa pracy, zarządzania ryzykiem i redukcji strat. Jednak wśród krajowej kadry menedżerskiej, świadomość potrzeby zarządzania bezpieczeństwem pracy jest wciąż niska.
Zarządzanie bezpieczeństwem pracy w firmie obejmuje system działań związanych z powstawaniem strat w wyniku wypadków, awarii, katastrof przemysłowych, chorób zawodowych i absencji pracowników. Certyfikaty potwierdzające zgodność z międzynarodowymi normami są wewnętrznymi świadectwami jednostek certyfikujących, ponieważ wypracowane standardy, takie jak OHSAS 18000 czy BS 8800, nie zostały sygnowane przez ISO.
Trzeba poczekać
— Podjęcie decyzji o wdrożeniu w firmie systemu zarządzania bezpieczeństwem może być uważane za efekt wzrostu jakościowej świadomości rodzimych podmiotów. Coraz więcej z nich zaczyna rozumieć, że nowoczesne zarządzanie przedsiębiorstwem nie ogranicza się jedynie do zarządzania produkcją. Równie istotna jest jakość, ochrona środowiska, bezpieczeństwo pracy czy zasoby ludzkie. System zarządzania jakością obejmuje każdy z tych kierunków rozwoju organizacji. I każdy z nich może być poddany certyfikacji —przekonuje Jerzy Grabka, prezes zarządu T†V Rheinland/Zetom Polska.
Według przedstawicieli firm certyfikujących, rynek ISO w Polsce nie jest jeszcze dostatecznie nasycony. Otworzyła się dopiero furtka, przez którą polscy przedsiębiorcy zobaczyli możliwość poprawienia rynkowego wizerunku i podniesienia wiarygodności w oczach klientów i partnerów, poprzez uzyskanie świadectw potwierdzających zgodność zarządzania firmą z europejskimi standardami.
— Polski rynek certyfikacji znajduje się jeszcze w fazie wczesnego rozwoju. Dlatego tak mało wydaje się tutaj certyfikatów innych od norm serii ISO. Dopiero w momencie, kiedy ten segment rynku zostanie nasycony, polskie firmy będą myślały o innych certyfikatach. Muszą po prostu do tego dojrzeć. Oczywiście są już takie, które coraz intensywniej przymierzają się do zarządzania zintegrowanego, czyli posiadania certyfikatów na kilka dziedzin swojej działalności, w tym świadectwa na zarządzanie bezpieczeństwem pracy — ocenia Jerzy Grabka.
— Prawdą jest także, iż brakuje dostępnych wiadomości na temat zarządzania bezpieczeństwem. Trzeba dopiero zaznajomić rynek z nowoczesnym spojrzeniem na tę kwestię — przekonuje Joanna Michejda z British Standard Institution.
Poziom jakości
Nieustanny wzrost kosztów związanych z wyposażeniem, materiałami, pracą ludzką, energią i ubezpieczeniami oraz dodatkowe koszty wypadków i awarii wpływają znacząco na wyniki finansowe przedsiębiorstw.
— Koszt wypadków zwykle jest o wiele wyższy niż zakłada większość menedżerów, między innymi dlatego zapobieganie stratom i kontrola ryzyka realizowana poprzez funkcjonujący system zarządzania bezpieczeństwem jest jednym z bardziej opłacalnych przedsięwzięć w działalności gospodarczej — twierdzi Szymon Kamiński, certyfication manager w Det Norske Veritas Poland (DNV).
ISRS (International Safety Rating System) opracowany przez DNV jest w chwili obecnej rozpoznawalny na świecie i na jego zastosowanie zdecydowało się wiele międzynarodowych koncernów, jak Honda, Ford, IBM, GE, BP czy Pepsi. ISRS jest stosowany jako narzędzie oceny systemu zarządzania bezpieczeństwem, uwzględnia skuteczność zarządzania ryzykiem i kontrolę strat w odniesieniu do zarządzania jakością i zarządzania środowiskowego.
— ISRS nie jest oderwany od innych międzynarodowych norm, jak ISO 9001 i 14001. Uwzględnia wymogi BS 8800, OHSAS 18000 czy też opracowaną na podstawie OHSAS polską normę PN-N 18001. Jego założeniem jest zdiagnozowanie wprowadzonego systemu zarządzania bezpieczeństwem na jednym z dziesięciu przewidzianych poziomów. Strategia doskonalenia systemów zarządzania umożliwia stopniowe osiąganie coraz wyższych poziomów — tłumaczy Szymon Kamiński.
Zapewnia ponadto, że firmy, które wdrażają system zarządzania według ISRS, mogą ubiegać się o certyfikat według norm czy specyfikacji PN-N 18001 czy OHSAS 18000. Spełnienie określonych wymogów ISRS na poziomie 4 wyczerpuje minimum wymagań, jakie stawiają powyższe normy. Zaś jedynie kilka firm na świecie, spośród 5 tys., które zdecydowały się na wykorzystanie ISRS, osiągnęło poziom najwyższy.
Korzyść z bezpieczeństwa
Państwowa Inspekcja Pracy wspólnie z Det Norske Veritas podjęła działania umożliwiające polskim firmom zapoznanie się z systemami zarządzania bezpieczeństwem pracy. Efektem ich działań był Projekt EVISA (Evaluation and Improvement of Safety), kontynuowany przez DNV w formie Projektu EVISA II. Oprócz cyklu szkoleń, zakładały one również przygotowanie polskich przedsiębiorstw w nich uczestniczących do przejścia auditu zgodności systemu zarządzania bezpieczeństwem z wymaganiami wybranego poziomu ISRS (od 1 do 10).
— Jednym z celów kolejnych edycji projektów jest uświadomienie polskim przedsiębiorcom korzyści płynących z systemowego podejścia do spraw bezpieczeństwa pracy i zarządzania ryzykiem. Umożliwia ono zmniejszenie strat ponoszonych przez firmę z tytułu wypadków i awarii poprzez podejmowanie działań prewencyjnych, nie zaś eliminowanie skutków wypadków — podkreśla Szymon Kamiński.
NIE TYLKO ISO: Nasze firmy szybko dostosowują sie do warunków gospodarki rynkowej, dlatego należy liczyć się z tym, że zainteresowanie certyfikatami, nie tylko serii ISO, będzie wyraźnie wzrastać — przewiduje Jerzy Grabka, prezes zarządu T†V Rheinland/Zetom Polska. fot. Małgorzata Pstrągowska
ZŁAMAĆ STEREOTYPY: Zarządzanie bezpieczeństwem kojarzone jest jeszcze ze standardowymi szkoleniami z zakresu bhp, zbyt mało firm widzi potrzebę posiadania certyfikatów na wszystkie dziedziny zarządzania swą działalnością — twierdzi Szymon Kamiński, certyfication manager w Det Norske Veritas Poland. fot. Borys Skrzyński