Szef banku centralnego Szwajcarii odchodzi

JKW
opublikowano: 2012-01-09 14:32

Philipp Hildebrand, prezes Szwajcarskiego Banku Narodowego, zrezygnował ze stanowiska. Frank najsilniejszy do euro od września.

Dymisja spowodowana jest skandalem związanym z żoną Hildebranda. Niedawno okazało się, że przed powiązaniem 6 września franka z euro na poziomie nie niższym niż 1,20 CHF za EUR, żona prezesa sprzedała franki. Później szef banku centralnego ujawnił, że chodzi o transakcje walutowe jego i jego żony na kwotę ponad 2 mln USD.

Żona Hildebranda, Kashya, Amerykanka pochodzenia pakistańskiego, była traderka walutowa w funduszu hedgingowym, a obecnie właścicielka galerii w Zurichu, 15 sierpnia sprzedała, podobno bez wiedzy męża, franki i kupiła ponad 500 tys. dolarów. Jak powiedziała w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji, zrobiła to, bo dolary były wówczas „rekordowo słabe i śmiesznie tanie”. Sprzedała je mniej niż miesiąc później osiągają pokaźny zysk. Według jednego ze szwajcarskich tygodników, Hildebrand sam 15 sierpnia kupił za franki ok. 400 tys. USD. Prezes SNB zadeklarował także, że cały zysk uzyskany z transakcji przekazał przed świętami na cele charytatywne.

- Według mojej wiedzy nie popełniłem żadnego błędu prawnego. Rozumiem jednak, że opinia publiczna zadaje także pytania natury moralnej – tłumaczył dotąd Hildebrand i odrzucał możliwość rezygnacji.

Dziś zmienił zdanie.

W poniedziałek kurs CHF wzmocnił się do 1,213 franka za euro i jest najsilniejszy od września.