Galan został formalnie wskazany jako podejrzany w środę przez hiszpański sąd. Stało się to na złożony dzień wcześniej wniosek prokuratury prowadzącej śledztwo. Wskazała ona na „domniemany udział” Galana w przestępstwach dotyczących naruszenia prywatności i fałszowania dokumentów. Oprócz niego podejrzane są jeszcze trzy osoby, byli lub obecni menedżerowie Iberdroli.

Prowadzone śledztwo dotyczy skandalu, w który uwikłane są także inne niż Iberdrola hiszpańskie blue chipy. Według prokuratorów, miały one wynająć firmę należącą do byłego oficera policji, aby szpiegowała rywali oraz ich szefów. W przypadku Iberdroli miała ona pomóc „pokonać przeszkody” w uzyskaniu zgody na budowę elektrowni na południu Hiszpanii. Iberdrola miała także zlecić firmie zebranie informacji o szefie konkurencyjnego koncernu Endesa oraz potentacie budowlanym Florentino Perezie oraz jego rodzinie.
Akcje Iberdroli tanieją o 1,5 proc. na hiszpańskiej giełdzie.