Sztuka bez granic

Ewa Bednarz
opublikowano: 2012-03-21 00:00

Dziś dzieła sztuki można licytować zarówno w warszawskim Rempeksie, jak i paryskim Artcurial, który zaczął specjalizować się w polonikach

Rynek sztuki staje się coraz bardziej przystępny. Domy aukcyjne umieszczają swoje katalogi na stronach internetowych. W sieci powstają firmy, które wyszukują interesujące obiekty i wysyłają powiadomienia o ich pojawieniu się w dowolnym zakątku świata. Licytować można samemu albo korzystać z pośrednictwa. Sprowadzanie kupionych prac również nie sprawia trudności. Dzisiaj możemy zainteresować się najpierw ofertą paryskiego Artcurial, który zaplanował aukcję prac malarzy z kręgu École de Paris na godz. 14.30, a o godz. 18 skorzystać z oferty Domu Aukcyjnego Rempex, w którym odbędzie się kolejna aukcja sztuki dawnej i współczesnej, uzupełnionej o rękodzieło, biżuterię i wydawnictwa bibliofilskie.

Katalog Artcurial nie po raz pierwszy wypełniają nazwiska polskich artystów (w większości kojarzonych z kulturą żydowską). Na dzisiejszej aukcji do kupienia będą m.in. trzy oleje Mojżesza Kislinga, którego obrazy cieszą się powodzeniem również w Polsce. Tanio jednak nie będzie, choć nie drożej niż w Polsce. Estymacja „Rzymianki” z 1921 r. wynosi 60-80 tys. EUR, „Portret” z 1917 r. wyceniany jest na 15-20 tys. EUR, a „Miriam” z 1950 r. na 80-120 tys. EUR. Oleje Kislinga rzadko pojawiają się w polskich domach aukcyjnych, przeważają litografie, które przez kolekcjonerów nie są tak poszukiwane. Ostatnio „Petit buste nu” (Mały akt w popiersiu) z 1935 r. licytowany był pięć lat temu. Kupiono go za 77 tys. zł, ale wcześniej, bo w 2003 r., „Akt leżący” z 1923 r. sprzedano za 840 tys. zł.

Obfitość dzieł Kislinga na francuskich aukcjach jest związana z jego życiorysem. Uczeń Józefa Pankiewicza wyjechał na dalsze nauki do Paryża razem z Szymonem Mondszajnem, który zmienił nazwisko na Mondzain i natychmiast wzbudził zainteresowanie krytyki. Po wojnie dostał obywatelstwo francuskie, choć w dalszym ciągu wystawiał obrazy jako artysta polski. Brał też udział w polskim życiu artystycznym. Mondzain także będzie obecny na aukcji. Jego „Czerwone dachy” z 1919 r. wyceniono na 10-12 tys. EUR. To cena porównywalna ze spotykanymi w polskich domach aukcyjnych.

Licytować będzie można również prace innych polskich artystów, m.in. dwa obrazy Henryka Haydena po 4-5 tys. EUR: „Równinę Mollien” i „Wazon z różami”, oraz dwa oleje Zygmunta Menkesa: „Martwą naturę ze słonecznikami w wazonie”, za 7-10 tys. EUR, i „Pejzaż z Ibizy” za 7-9 tys. EUR.

Katalog można obejrzeć w internecie pod adresem: www.artcurial.com. Katalog DA Rempex nie jest tak wyspecjalizowany jak Artcurial. Wybór jest więc znacznie szerszy. Ale również tu można znaleźć przedstawicieli École de Paris. Krąg ten godnie reprezentuje Mela Muter, związana wcześniej z twórcami spod znaku Port- Aven. Do kupienia będzie jej dwustronnie malowana akwarela na kartonie: „Widok na miasteczko na południu Francji” i „Pejzaż z drzewami”. Licytacja rozpocznie się od 20 tys. zł. Za tyle sprzedano w ubiegłym miesiącu również obraz dwustronny, ale mniejszych rozmiarów: „Uliczkę” i „Kobietę przy schodach” w Desie Unicum.

Dotąd nie miał szczęścia do kupujących olej „Przed zajazdem” Józefa Chełmońskiego, który pochodzi z paryskich lat świetności artysty. W 1878 r. wielką sensację na salonie wzbudziła wielka „Czwórka”, a słynny marszand Andre Goupil zawarł z Chełmońskim umowę na prawo pierwokupu wszystkich jego obrazów. Dzięki niej wiele płócien Chełmońskiego trafiło do Stanów Zjednoczonych i na Wyspy Brytyjskie. „Przed zajazdem” zostało namalowane rok później. W obrazie widać wcześniejsze fascynacje malarza Maksymilianem Gierymskim i Józefem Brandtem. Ten ostatni również będzie obecny na aukcji. Olej „W służbie bożej” (Po kweście. Od dworu do dworu) z lat 1895-98, będzie licytowany od 500 tys. zł, o 50 tys. niżej niż przed rokiem. Za 75 tys. zł będzie można natomiast kupić „Napoleona patrzącego na Sfinksa” Wojciecha Kossaka. To tylko wycinek oferty sztuki dawnej. Uzupełnia ją zbiór znakomitych nazwisk sztuki współczesnej.