Sztywny złoty - szybko do euro

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2003-11-18 00:00

Na linii Ministerstwo Finansów — Narodowy Bank Polski (mimo dokładanej z obu stron staranności) znowu iskrzy, możliwe jest nawet spięcie. A wszystko za sprawą wyjątkowo niefortunnego pomysłu, jaki podobno wyszedł z resortu finansów, dotyczącego sztywnego związania złotego z euro. Według niego, Polska miałaby wystąpić do Europejskiego Banku Centralnego o powiązanie złotego z euro, co miałoby być pierwszym krokiem na drodze do wejścia do strefy euro. Pomysł został podchwycony przez premiera Hausnera, który stwierdził, że poważnie trzeba rozważyć tę propozycję, gdyż „ma uzasadnienie ekonomiczne i techniczne”. Na tym, na swoje szczęście, skończył wywody, bo dalej mogłoby by być jedynie... śmieszniej.

MF znane jest z wielu prób wpływania na notowania naszej waluty. Wydawało nam się jednak, że zwyczaj ten odszedł do lamusa wraz z premierem Kołodką. Okazało się, że nie — został udoskonalony. Ponieważ tamte próby rzadko były skuteczne, urzędnicy wpadli na pomysł niejako administracyjnego kontrolowania kursu w odniesieniu do euro. No cóż, zasady wolnego rynku nie są łatwe, ale trzeba się ich uczyć, a nie stosować protezy.