Szybka kolej zostawikrytyków w tyle

Materiał partnera strony - grupy PKP
opublikowano: 10-12-2014, 00:00

ROZMOWA Z MARCINEM CELEJEWSKIM, PREZESEM ZARZĄDU PKP INTERCITY

Opinia publiczna bacznie przygląda się Pendolino. Zdania na temat pociągu są podzielone. Jedni cieszą się, że będą podróżować nowoczesnymi składami, inni uważają, że PKP Intercity powinno kupić je od polskich producentów. Marcin Celejewski, prezes zarządu PKP Intercity: Przede wszystkim warto rozmawiać o faktach. Myślę, że postrzeganie tego projektu jest mocno skrzywione przez ludzi, których tytułuje się ekspertami, a którzy posługują się ogólnikami, mitami, strasząc czy wprowadzając odbiorców w błąd.

Co ma pan na myśli?

Na przykład to, że powinniśmy kupować tylko od rodzimych producentów. Nasz program inwestycyjny to także kontrakty realizowane z Pesą, na około 1,3 mld zł, czy Newagiem, na kolejny 1 mld zł. Przypominam, że żaden z tych producentów nie złożył oferty w postępowaniu, które wygrał Alstom. To powinno zamknąć dyskusję. Niestety są też inne nieuzasadnione opinie.

Na przykład taka, że pociąg będzie czyszczony tylko co trzy dni?

No właśnie! A to też nieprawda. Każdy pociąg jest co trzy dni serwisowany przez Alstom w Warszawie. Producent jest zobowiązany zapewnić nam sprawne i czyste pociągi. Poza tym każdy skład jadący do Gdyni, Wrocławia, Krakowa czy Katowic będzie tam sprzątany — codziennie.

A czy to prawda, że Pendolino będzie jechało 200 km/h tylko na krótkim odcinku?

W grudniu czasy przejazdów będą znacznie lepsze niż teraz. Podróż nad morze zabierze poniżej trzech godzin, do Krakowa i Katowic około 2,5 godziny, a do Wrocławia 3 godziny i 40 minut. I to jest czas z centrum do centrum. Nawet jeśli teraz pojedziemy 200 km/h na około 10 proc. tras, to i tak warto będzie wybrać pociąg, a nie np. samochód.

A co z cenami biletów? Może jednak podróż samochodem będzie tańsza?

Pendolino ma być na każdą kieszeń. Jeśli ktoś zaplanuje podróż i kupi bilet z wyprzedzeniem, zapłaci za niego 49 zł, a jeśli to np. student, to dostanie jeszcze zniżkę!

Skoro mowa o pieniądzach, może odniesie się pan do kwestii finansowania tego projektu. Czy to prawda, że Komisja Europejska zabrała wam część dotacji?

We wrześniu Komisja Europejska potwierdziła około 22-procentowy wkład z Funduszu Spójności. Zmianie uległa wysokość kwoty kwalifikowanej, czyli tej, od której liczymy procent dofinansowania [o 14 mln EUR — red.]. Jednocześnie Komisja przyznała, że projekt jest zgodny z priorytetami programu operacyjnego, czyli przyczyni się do podniesienia konkurencyjności sektora kolejowego. Poza tym inwestycja jest realizowana również dzięki kredytowi Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Czyli teraz czekają was długie lata spłacania kredytu z przychodów ze sprzedanych biletów. Co ma przekonać Polaków do wyboru podróży Pendolino?

Komfort i dobry czas jazdy w dobrej cenie. Już ponad 36 tys. ludzi kupiło bilet na podróż tym pociągiem. To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że wciąż większość naszych klientów idzie do kasy w dniu wyjazdu. Poza tym to tylko jeden element zmian na kolei, nad którymi pracujemy od blisko trzech lat. Badania pokazują, że nasi klienci to dostrzegają, co nie zmienia faktu, że jeszcze sporo pracy przed nami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera strony - grupy PKP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Szybka kolej zostawikrytyków w tyle