Szycie informatyki na miarę

opublikowano: 22-05-2018, 22:00

Rozwiązania standardowe czy prefigurowane, on-premise czy chmura... Jak rozmawiać z klientem, który nie wie, czego chce?

Wyobraźmy sobie Kowalskiego, który chce sprawić sobie szyty na miarę garnitur. Ale gdy krawiec pyta go o fason, rodzaj tkaniny i kolor, ten gubi się w odpowiedziach. Myli ponadczasową elegancję z sezonową modą i oryginalność z kiczem. Nie wie, ile pieniędzy jest w stanie przeznaczyć na nowe ubranie. Nie umie nawet wskazać, czy będzie używał go na co dzień, czy od święta. Krawiecka analogia często pojawia się w poradnikach dotyczących wdrożeń. Czy rzeczywiście firmy mają tak kiepskie rozeznanie w systemach ERP, CRM i BI, jak typowy Kowalski w sprawach swojej garderoby? Aż tak źle nie jest. Co nie znaczy, że jest dobrze.

NA PRZYSZŁOŚĆ: Dostawca powinien przewidzieć, jak system IT będzie rozwijał się razem z jego użytkownikiem. Wymaga to wiedzy, doświadczenia i wyobraźni — mówi Piotr Chrobot, prezes Unit4 Polska.
Zobacz więcej

NA PRZYSZŁOŚĆ: Dostawca powinien przewidzieć, jak system IT będzie rozwijał się razem z jego użytkownikiem. Wymaga to wiedzy, doświadczenia i wyobraźni — mówi Piotr Chrobot, prezes Unit4 Polska. Fot. ARC

Nieco na wyrost

Wydatki na biznesowe oprogramowanie i sprzęt nijak mają się do ceny choćby najdroższego garnituru. Jakikolwiek niewłaściwie dobrany element infrastruktury cyfrowej będzie przeszkadzał użytkownikowi przez lata. Inwestycja musi więc być przemyślana od początku do końca.

— Większość polskich firm korzysta z systemów IT od lat, więc przynajmniej z grubsza się orientują, jakie technologie są standardem w ich branży i czego używa konkurencja. Znają też ofertę rynku. Cyfrowa edukacja, prowadzona przez renomowanych producentów i dostawców, również nie pozostaje bez efektów — mówi Marek Kobielski, prezes Dimension Data Polska.

Martwi się głównie o najmniejsze podmioty — większości z nich nie stać na zatrudnienie informatyka. Łatwo im ulec namowom dostawców mających w ofercie rozwiązania niekoniecznie dostosowane do konkretnej mikrofirmy, a jednak robiących wszystko, by je sprzedać. Dlatego zaleca kierowanie się opiniami klientów i zdrowym rozsądkiem.

— Część dostawców kusi ceną. Ale cena to tylko część TCO — całkowitych kosztów posiadania. Trzeba doliczyć wiele innych czynników, jak szkolenia użytkowników końcowych, doradztwo, serwis i aktualizacje programów. I, co chyba ważniejsze: liczą się nie tyle nakłady na cyfryzację, ile wynikające z nich korzyści, usprawnienia i zwrot z inwestycji — przekonuje Marek Kobielski.

Pozostając przy cokolwiek niedoskonałej analogii krawieckiej — jeśli garnitur powinien być dopasowany, to dobry system IT zawsze jest na wyrost. Piotr Chrobot, prezes Unit4 Polska, nie ma wątpliwości: odpowiednio

dobrane narzędzie można poznać po tym, że rozwija się razem z użytkownikiem. Dostawca musi zapewnić skalowalne rozwiązanie — tłumaczy. Firmie o mniejszych obrotach, zatrudniającej 200-250 osób, może wystarczyć prostszy system. A co, jeśli spółka chce w najbliższych latach znacznie zwiększyć obroty i potroić zatrudnienie?

— Procesy biznesowe będą na tyle złożone, że proste systemy IT im nie sprostają. Warto więc już na początku zainwestować w większe i bardziej rozbudowane oprogramowanie — podpowiada Piotr Chrobot.

Raczej funkcje niż model

Wiele analiz przedwrożeniowych krąży wokół modelu licencjonowania ERP i infrastruktury. Zwykle roztrząsa się argumenty za i przeciw chmurze obliczeniowej (oprogramowanie dostępne przez internet w abonamencie). Według szefa Unit4 Polska, nie są to sprawy najważniejszej wagi. — SaaS, czyli software jako usługa? A może jednak rozwiązanie stacjonarne, kupione na własność, zwane z angielska on-premise? Odradzam takie podejście. Lepiej skoncentrować się na tym, czy funkcje systemu spełniają wymagania biznesowe danej firmy — uważa Piotr Chrobot.

Przyznaje, że właściwie dobrany model dostarczania IT może ograniczyć koszty korzystania z systemu i uprościć dostęp do cyfrowych zasobów, co potwierdzają m.in. pozytywne opinie użytkowników oferowanego przez jego spółkę oprogramowania Teta w modelu SaaS. Klucz do sukcesu tkwi jednak w czymś innym.

— Nadrzędnym celem przedsiębiorcy jest wybór systemu z funkcjonalnościami, które zapewnią sprawną obsługę procesów w jego firmie — twierdzi Piotr Chrobot.

Krawiec zdejmuje z klienta miarę, a integrator robi audyt IT. Marek Kobielski wyjaśnia, że chodzi o ocenę, w jakim stopniu zasoby cyfrowe, którymi dysponuje przedsiębiorca, optymalizują jego koszty, chronią majątek, dostarczają informacji zarządczych, usprawniają sprzedaż, HR i inne procesy.

— Weryfikację stanu obecnego uzupełnia się o plany rozwoju firmy. Gdy dokładnie określimy, co chcemy osiągnąć, łatwiej dobrać narzędzie — zapewnia szef Dimension Data. Nikt nie jest ekspertem od wszystkiego. Tak jak przeciętny Kowalski nie musi być arbitrem elegancji, tak dla przedsiębiorcy nie jest ujmą, jeśli nie wie wszystkiego o technologiach — to pogląd Marka Gołuchowskiego, menedżera działu obsługi klienta w Unit4 Polska.

Radzi on brać przykład z krawców: nigdy nie mają pretensji do klientów, którzy nie umieją sprecyzować swoich oczekiwań.

— Potrzebujemy specjalistów — osób wykwalifikowanych w danej dziedzinie, do których mamy zaufanie i które umieją rozmawiać z nami w naszym języku, nie w żargonie swojej branży. Klient powinien rozumieć nas, a my musimy zrozumieć jego potrzeby. Inaczej rozwiązanie się nie sprawdzi — wykłada Marek Gołuchowski.

Dostawca jak krawiec

Z doświadczeń przedstawicieli People, firmy doradztwa personalnego, wynika, że podział na humanistów i umysły ścisłe traci na rynku pracy uzasadnienie. Wśród najczęściej rekrutowanych specjalistów są ci, którzy łączą wiedzę ścisłą i humanistyczną: programiści z doświadczeniem kierowniczym, digital menedżerowie czy inżynierowie biegli w marketingu, finansach i negocjacjach.

— Stereotyp nieśmiałego twórcy aplikacji mobilnych, oderwanego od życia programisty i informatyka, nie znajduje potwierdzenia w faktach. Fachowcy ci rozmawiają z klientami, doradzają im, uczestniczą w sprzedaży rozwiązań. Dlatego potrzebują kompetencji społecznych — argumentuje Sebastian Popiel, członek zarządu People. Krótko: skuteczny integrator jest jak krawiec — zna tajniki swojego fachu, ale też umie wyciągnąć od klienta informacje potrzebne do uszycia dobrego rozwiązania.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Szycie informatyki na miarę