T-Mobile otworzył już 100 tys. kont

opublikowano: 29-10-2014, 00:00

Operator pokazuje bankom, jak przyciągać klientów. Dziennie otwiera tysiąc rachunków. A mógłby więcej.

Rynek bankowy początkowo nie traktował poważnie T-Mobile Usług Bankowych dostarczanych przez Alior Bank (T-MUB). Sam operator także nie czuł się najlepiej w roli sprzedawcy kont osobistych. Poza krótką kampanią reklamową z udziałem małżeństwa Lewandowskich niespecjalnie chwalił się swoim nowym biznesem. Niewiele też o nim mówił, wyłączając krótką informację sprzed kilku miesięcy, że pozyskał już 70 tys. klientów. Podał też, że na koniec III kwartału będzie ich już ponad 100 tys., co rynek przyjął z niedowierzaniem.

Bloomberg

Grzegorz Bors, dyrektor ds. rynku prywatnego w T-Mobile, odpowiedzialny za projekt bankowy w organizacji, potwierdza, że faktycznie tyle wniosków o otwarcie rachunków spłynęło od startu usługi w maju. 80 proc. klientów T-MUB to również klienci T-Mobile.

— Średnio odbieramy tysiąc wniosków o otwarcie konta. Bywają dni, kiedy liczba ta jeszcze wzrasta. Moglibyśmy pozyskiwać zdecydowanie więcej klientów, ale nasze siły sprzedażowe zajmują się nie tylko usługami bankowymi, bo priorytetem są usługi telekomunikacyjne — mówi Grzegorz Bors.

Wabik na darmowe konto

Łącznie T-MUB obsługuje już 350 tys. rachunków, z czego 250 tys. to konta przejęte w posagu wraz z Syncem. Operator w ciągu pięciu miesięcy zebrał niemal połowę tego, co Alior kolekcjonował przez dwa lata, a przecież bank jest jednym z najlepszych specjalistów na rynku w pozyskiwaniu klientów. 100 tys. wniosków w T-Mobile to wynik, jakiego bankowa konkurencja może tylko pozazdrościć. Tym bardziej że operator nie płaci za otwarcie konta osobistego w T-MUB, nie licząc premii 500 zł za przeniesienie abonamentu z innego telekomu. Grzegorz Bors twierdzi, że na początku bonus mocno nakręcił sprzedaż, ale to nie on jest głównym magnesem przyciągającym klientów. Niewielką siłę przyciągania ma też 500 zł darmowego limitu w koncie. Wabikiem jest coś innego.

— To darmowe konto bez żadnych gwiazdek i warunków — mówi Grzegorz Bors.

Operator oferuje rachunek za 0 zł i kartę również bez żadnychopłat, do tego darmowe bankomaty w kraju i za granicą. Dziś na rynku to wystarczy, by się wyróżnić.

— Nie będziemy zarabiać na podstawowych usługach bankowych i nasza długofalowa strategia nie zakłada wprowadzenia opłat za rachunek — deklaruje członek zarządu T-Mobile.

Rośnie sieć T-MUB

Grzegorz Bors uchyla się od konkretnej odpowiedzi na pytanie, jak idzie sprzedaż innych produktów oprócz darmowych rachunków.

— Sprzedaż dodatkowych produktów idzie tak dobrze, że jeszcze w tym roku znacząco rozbudujemy liczbę oddziałów dedykowanych usługom bankowym — mówi Grzegorz Bors. Obecnie podstawowe produkty bankowe dostępne są w całej sieci ponad 800 punktówT-Mobile, natomiast w 10 pilotażowych placówkach pracuje dodatkowy personel zatrudniony przez T-MUB. Do końca roku liczba takich oddziałów wzrośnie do około 100. Na święta w ofercie znajdą się nowe produkty kredytowe. Grzegorz Bors wyjaśnia, że na razie cały projekt T-MUB jest dopiero w fazie rozruchu. Pełną parą ruszy w II kwartale 2015 r., kiedy operator wspólnie z Aliorem zaoferują także kredyty na telefony, tablety, upusty dla klientów itp. W przyszłym roku gotowa też będzie oferta dla klientów biznesowych. T-MUB wejdzie też na rynek mPOS-ów. Strategia T-MUB zakłada, że w 12 miesięcy od startu liczba klientów przekroczy 500 tys. Grzegorz Bors mówi, że ten cel jest niezagrożony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane