Tablet i smartfon w firmie

opublikowano: 30-04-2014, 00:00

Tylko od przedsiębiorstwa zależy, czy rewolucja mobilna przyniesie mu korzyść, czy stratę.

Nikt nie przewidział sukcesu telefonii komórkowej. W latach 80. amerykański gigant telekomunikacyjny AT&T wycofał się nawet z rozwoju tej technologii, bo eksperci szacowali, że do 2000 r. przekona się do niej najwyżej milion abonentów. A jednak mobilność szybko stała się katalizatorem głębokich zmian społecznych. Opanowała też świat biznesu, na nowo definiując takie pojęciajak produkcja, logistyka, marketing czy sprzedaż. Choć praca zdalna istniała zawsze, to jednak dopiero przenośna elektronika uczyniła z niej zjawisko masowe. Dziś trudno sobie wyobrazić, by jakikolwiek system IT wspomagający zarządzanie przedsiębiorstwem lub analizę danych nie miał również wersji stworzonej na potrzeby użytkowników laptopów, tabletów i smartfonów. Oderwaliśmy się od biurek. I odkryliśmy, że ważne informacje, rozliczenia lub umowy wygodniej przechowywać w sieci niż w pamięci komputera. Byle tylko mieć przy sobie podłączone do internetu urządzenie.Czy sprzęt dostaniemy od pracodawcy, czy zapłacimy za niego z własnej kieszeni, nie ma większego znaczenia. Tym bardziej, że ceny mobilnych gadżetów, aplikacji i usług telekomów lecą na łeb na szyję, a technologie dla klientów indywidualnych oferują porównywalne funkcjonalności, co te dla przedsiębiorstw.

— Produkty konsumenckie i do celów biznesowych korzystają z tych samych lub podobnych rozwiązań, czyli trudno mówić o jakiejkolwiek przepaści technologicznej między nimi — twierdzi Wojciech Głownia, dyrektor generalny Dell Polska. Ale technologie mobilne to także ogromne wyzwanie dla bezpieczeństwa IT. Różne badania pokazują, że cyberprzestępcy przejmują kontrolę nad sprzętem pracowników i zyskują dostęp do firmowych danych.

— Stacjonarny sprzęt PC zabezpieczamy na różne sposoby, a smartfony i tablety niekoniecznie, choć są to tak naprawdę komputery, tyle że z innym systemem operacyjnym. Z powodu małych rozmiarów łatwiej też je zgubić. Pewne mechanizmy ochronne muszą się pojawić nawet w konsumenckich tabletach i smartfonach — uważa Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions.

A jednak — jak mawiali starożytni — złe używanie nie jest argumentem przeciwko używaniu. Tzw. rewolucja mobilna oferuje firmom zbyt wiele korzyści, aby mogły z niej zrezygnować. Byle tylko wdrożenia w tej dziedzinie były realizowane z głową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu