"Tajemniczy klient" ocenił stacje benzynowe

Paweł Janas
opublikowano: 2011-01-18 09:40

U kogo toaleta jest czysta, a pracownik uśmiechnięty? "Tajemniczy klient" znalazł odpowiedzi nie tylko na te pytania.

Na wybór stacji paliw wpływ ma bardzo wiele czynników. Na pewno istotna jest cena paliwa oraz to, czy nie jest ono "chrzczone", czyli gwarantuje 100 proc. paliwa w paliwie, ale dla klienta bardzo istotne są także wygląd stacji, czystość toalet czy jakość obsługi. I właśnie tym ostatnim kryteriom poświęcone jest badanie przeprowadzone przez polski oddział firmy Dive, zajmującej się jakością obsługi klienta. Na cel wzięto sześć największych w kraju sieci stacji w pięciu dużych miastach. Dive’a interesował tylko główny brand firmy, a więc np. Orlen, a nie jego sieć stacji ekonomicznych Bliska.

None
None

Norweski lider

Zwycięzcą została sieć Statoil. Kolejne dwa miejsca przypadły sieciom BP i Orlenu. Zwycięzcy nie kryją zadowolenia.

— Statoil ma wysoko postawione standardy zachowań sprzedawców. Aby upewnić się, że są one przestrzegane, firma rutynowo prowadzi badania typu "tajemniczy klient". Monitorujemy również poziom obsługi klienta u naszych kluczowych konkurentów — twierdzi Aleksandra Machnicka, dyrektor działu marketingu Statoil Poland.

Poza podium w badaniu Dive znalazły się natomiast (kolejność alfabetyczna): Lotos, Łukoil i Shell.

— W badaniach opinii rzeczywistych klientów zajmujemy w 2010 r. drugie miejsce pod względem jakości obsługi. Nie zwalnia to nas oczywiście od ciągłej pracy nad doskonaleniem serwisu — mówi Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.

Co ciekawe — nieco inaczej wypada generalny ranking, niż obejmujący poszczególne elementy oceny stacji i jej pracowników. Weźmy na przykład toalety, które klienci często poddają krytycznym osądom. Tu najlepiej wypadły — ex aequo — stacje paliw BP i Orlenu. Najładniejsze zewnętrznie okazały się stacje Orlenu, za nimi uplasowały się stacje BP. Najlepiej witają klientów oraz prowadzą z nimi rozmowy pracownicy Statoila, którzy wyprzedzają załogę stacji orlenowskich. Najczęściej uśmiechają się natomiast na stacjach Statoil i Orlen.

Polski paradoks

Na uwagę zasługują różnice między bardzo dobrymi ocenami wyglądu placówki a znacznie gorszymi obsługi klientów. W pierwszym przypadku aż w 95 proc. firmy zebrały pozytywne noty, w drugim — było to zaledwie 81,1 proc.

— To cecha charakterystyczna nie tylko dla stacji paliw, ale dla całego polskiego sektora handlu i usług. Jesteśmy wręcz rewelacyjni, jeśli chodzi o infrastrukturę, ale dużo gorzej idzie nam przeprowadzenie miłej rozmowy z klientem czy zapewnienie mu dobrego samopoczucia — twierdzi Bartek Dzudzewicz, menedżer ds. badań w polskim oddziale Dive.

Przyczyn można upatrywać m.in. w warunkach pracy.

— Jeśli pracownik nie jest z nich zadowolony, nie czuje się dumny z tego, jaką firmę reprezentuje, nie będzie w stanie stworzyć dobrego wizerunku firmy. Ponadto zbyt mały nacisk położony jest na integrację zespołu i przekonanie go, że będąc częścią firmy, stanowi istotną część większej całości, co może być dla niego powodem do zadowolenia i satysfakcji — dodaje Bartek Dzudzewicz.

to badanie wybranych sektorów rynku pod kątem jakości obsługi klienta. Sprawdziliśmy już kawiarnie, banki, biura brokerskie, centra handlowe i firmy pośrednictwa finansowego.

Zamów raporty z badań: Magdalena Karda, [email protected], tel.: 22-333-97-91