Kurs dolara do złotego spadł wczoraj do poziomu najniższego od sześciu miesięcy. Na rynku międzybankowym za amerykańską walutę płacono w trakcie sesji 3,7505 zł. To efekt spadku zaufania inwestorów do dolara na całym świecie. Kurs euro do dolara wczoraj znów osiągnął historyczne maksimum. Jeżeli dolar nadal będzie tracić na wartości do euro, to w najbliższym czasie jego cena w złotych może spaść nawet do 3,73 zł. Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak poziom 3,75-3,76 zł, bo wkrótce może dojść do korekty na rynku EUR/USD i realizacji zysków.
Nikt się chyba nie spodziewał, że po schwytaniu Saddama Husajna dolar zamiast się umocnić, znów będzie gwałtownie tracić na wartości. W ankiecie „Pulsu Biznesu”, którą przeprowadzono na początku grudnia, analitycy prognozowali, że kurs euro na koniec miesiąca będzie wahać się w granicach 1,17-1,21 USD. Ale do końca grudnia pozostały jeszcze dwa tygodnie i wszystko się może zmienić. Analitycy więc nie zamierzają na razie zmieniać prognoz.
Tymczasem wtorek był kolejnym dniem, kiedy amerykańska waluta traciła na wartości. Wczoraj przed południem za euro płacono już nawet 1,2357 USD. To spowodowało, że złoty umocnił się do dolara. Na polskim rynku międzybankowym euro nie biło rekordów. Przeciwnie, złoty nawet lekko się wzmocnił w stosunku do europejskiej waluty.
Na ostatnich wahaniach kursowych oczywiście kiepsko wychodzą eksporterzy, którzy rozliczają się w dolarach. Zarabiają natomiast osoby lub firmy spłacające kredyty zaciągane w dolarach. Zdaniem analityków, przy sprzyjających okolicznościach kurs złotego może pójść mocno w górę pod koniec I kwartału.