Czytasz dzięki

Tak zmieniały się zaufane płatności

  • Materiał partnera
opublikowano: 16-06-2020, 16:07

Dla klienta płacącego kartą, BLIKIEM czy zegarkiem, Tpay to operator płatności. Dla e-commerce i innych firm świadczących usługi, takie jak carsharing, obsługa parkomatów czy wypożyczanie rowerów miejskich, to cenny partner biznesowy. Dla wszystkich firm, które prowadzą transakcje online, to narzędzie pracy.

Tpay umożliwia dokonywanie i przyjmowanie natychmiastowych płatności za produkty i usługi zakupione w kanale internetowym i mobilnym, jednocześnie skupia się na tworzeniu kompleksowych rozwiązań płatniczych.

Zobacz więcej

Przez wiele lat na rynku staramy się konsekwentnie uciekać od schematu bezdusznej korporacji. Jesteśmy organizacją, która podchodzi do swoich klientów bardzo indywidualnie i choć w ostatnim czasie firma bardzo się rozwinęła, mamy nadzieję, że duch start-upu (z którego się wywodzimy) pozostanie z nami na zawsze – przekonuje Paweł Działak, współzałożyciel i CEO Tpay.

Kartki z historii

Tpay to marka z 10-letnią historią. Jak doszło do jej powstania? Na to pytanie najlepiej odpowie CEO i współzałożyciel marki – Paweł Działak.

– Wspólnie z moim przyjacielem Jarosławem Growinem wystartowaliśmy już na pierwszym roku studiów. Mój tata, prowadząc firmę, chciał mieć tańszą opcję międzynarodowych połączeń głosowych. Tak powstała nasza pierwsza działalność, czyli serwis VoIP, pod nazwą Darmowy Telefon. Chęć usprawnienia go pod kątem płatności zmusiła nas do poszukiwania kolejnych rozwiązań. Systemy płatności istniejące 10 lat temu nie do końca nas satysfakcjonowały, postanowiliśmy więc opracować własny – Transferuj.pl, z którym ruszyliśmy na ostatnim roku studiów. Dopiero w 2015 r. marka zmieniła nazwę na Tpay.com, a od ponad roku to po prostu Tpay – opowiada Paweł Działak, współzałożyciel i CEO Tpay.

System płatności internetowych zainaugurowano w Polsce w 2010 r. W 2011 r. zespół Tpay stworzył pierwszy w kraju panel transakcyjny dla płatności mobilnych, a także system zasileń kont wirtualnych SZKWał przeznaczony dla podmiotów przyjmujących dużą liczbę wpłat od stałych klientów. Dzięki wykorzystaniu zdefiniowanych przelewów umożliwia on doładowywanie konta bez przechodzenia przez proces zamówienia. Po przekształceniu w 2012 r. całości w spółkę Krajowy Integrator Płatności SA system płatności Tpay rozwijano jako markę spółki KIP SA. Pod koniec 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego zezwoliła Krajowemu Integratorowi Płatności na świadczenie usług w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Od dwóch lat Tpay stawia głównie na BLIKA i wdrożenia kartowe, które pozwalają najłatwiej zapłacić w aplikacjach i mobilnych stronach. Za dobry przykład można podać wdrożenia dla dwóch największych sklepów internetowych w Polsce: Media Expert i RTV EURO AGD.

– Metody płatności, które oferujemy, ułatwiają pracę zarówno tysiącom e-sklepów, które korzystają z naszych usług, jak i ich klientom. Jesteśmy także twórcami aplikacji Fastpass – pierwszego terminalu BLIK w telefonie – wymienia Paweł Działak.

U źródeł sukcesu

Tpay to poznańska firma z polskim kapitałem. Jak zauważa jej współtwórca, największe serwisy tej branży wywodzą się właśnie z Poznania.

– Można więc powiedzieć, że to miasto stało się pewnego rodzaju zagłębiem fintechu – komentuje szef Tpay.

Dodaje, że o sukcesie tego segmentu decydują ciągłe upraszczanie metod płatności i procesów online, a także otwartość użytkowników, ich świadomość walorów i wygody płatności internetowych, szczególnie mobilnych. 

Potwierdzają to liczby: upowszechnienie płatności kartą płatniczą i prawie trzykrotny wzrost płatności blikowych rok do roku. Polska jest jednym z najbardziej zaawansowanych państw w kwestii systemów płatniczych.

– Spójrzmy na BLIKA, czyli polski system, za pomocą którego wykonamy transakcję kilkoma kliknięciami, bez konieczności podawania wrażliwych danych do transakcji. Sami wdrażamy to rozwiązanie i widzimy, jak codziennie ułatwia życie Polakom.

Kiedy powstawał Tpay, rynek szybkich transakcji wyglądał zgoła inaczej. Paweł Działak przyznaje, że to był dobry moment na rozwijanie mechanizmów płatności internetowych.

– Rynek nie był jeszcze tak skonsolidowany. Myślę, że moment, w którym postanowiliśmy tworzyć Tpay, był jednym z ostatnich na wejście w tę branżę. Nie chcę nikogo zniechęcać, ale obecnie, z uwagi na zagospodarowanie tego sektora przez kilka firm, przebicie się na rynku tych usług nie jest proste – wyjaśnia.

Rynek płatności online jest obecnie podzielony między kilku graczy. Wynika to w dużej mierze z barier związanych z reglamentacją rynku, a więc koniecznością uzyskania odpowiednich pozwoleń, ale też z ogromu pracy, którą trzeba wykonać, żeby zintegrować się z wieloma podmiotami płatniczymi. Dla wielu instytucji ten wysiłek okazuje się po prostu nieopłacalny. Dla nowych graczy problemem jest czas, który trzeba poświęcić na formalności, uzyskanie licencji i czynności integracyjne. 

Tropem innowacyjności

Tpay jako niezależny gracz zwiększył swój udział w rozwoju rynku dzięki unikatowym wdrożeniom. 

– Jako pierwsi w Polsce i jedni z pierwszych w Europie wprowadziliśmy usługi Visa Checkout czy Google Pay dla naszych merchantów, co zaktywizowało konkurencję. Jednym z nowych, promowanych przez nas wdrożeń jest Widget One Click, czyli narzędzie umożliwiające sprzedaż i jednoczesną płatność BLIKIEM bezpośrednio z banera reklamowego, który może być promowany w wielu miejscach (np. akcja „Adoptuj sóweczkę!”). Myślę, że takie niestandardowe wdrożenia to jeden z naszych wyróżników na rynku – tłumaczy Paweł Działak.

Silny zespół, skalowalny i wydajny system, a także bezpieczeństwo i zaufanie to według Pawła Działaka najważniejsze filary firmy. 

– To ludzie tworzą produkty i rozwijają system oraz jego sprzedaż, to dzięki nim firma może się skalować i zdobywać kolejnych odbiorców. Nie do przecenienia są dla nas zaufanie, partnerstwo w biznesie i bezawaryjny system. Staramy się, aby Tpay był marką budzącą zaufanie użytkowników. 

Te wartości znalazły swoje odzwierciedlenie także w claimie marki, który brzmi: „Tpay – zaufane płatności”. 

– W pełni identyfikujemy się z tym hasłem i każdego dnia robimy co w naszej mocy, by po skończonej pracy móc, bez wyrzutów sumienia, się pod nim podpisać. Nasze priorytety to bezpieczeństwo (formalnoprawne, wynikające z licencji, wymogów technicznych, czyli kwestie certyfikacji, audytów systemów prowadzonych przez podmioty zewnętrzne), stabilność i transparentność działania, która również buduje zaufanie. Odpowiadamy za przepływ pieniędzy i nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której klient będzie miał jakiekolwiek wątpliwości, czy może wysłać paczkę lub wykonać usługę. Od nas to wymaga zachowania najwyższej czujności i standardów – wyjaśnia. 

Płatności w dobie pandemii

Pandemia koronawirusa wpłynęła na zmianę zwyczajów zakupowych. To z pewnością rzutuje na firmę, jej projekty.

– Wzmożony ruch w e-commerce stawia wiele wyzwań przed operatorami płatności. Jednym z nich są użytkownicy, dla których e-zakupy wykonane w ostatnim czasie były pierwszym kontaktem z e-handlem. Tacy klienci wymagają prostych i bezpiecznych rozwiązań. Naszym zadaniem jest więc uproszczenie zakupów do minimum i zaoferowanie im płatności, które swoją intuicyjnością i prostotą nie zniechęcą ich do aktywności w świecie online, a wręcz przeciwnie. W dużej mierze odpowiadamy za ich pierwsze wrażenia zakupowe, moment płatności jest przecież jednym z ważniejszych doświadczeń zakupowych. Jeśli przebiega szybko i bezpiecznie, klient chętnie wróci do danego sklepu – komentuje Paweł Działak. 

Podkreśla, że pandemia odpowiedzialna za skok e-commerce to także duże wyzwanie dla branży logistycznej. 

– Jednym z naszych najnowszych projektów jest wdrożenie szybkich płatności BLIK w aplikacji kurierskiej GLS i InPost. Ta implementacja umożliwiła kurierom przyjmowanie szybkich płatności, także w przypadku wyboru przez klienta zakupów „za pobraniem”. Dotychczas płatności pobraniowe kojarzone były głównie z gotówką – kurier nie zawsze ma przy sobie terminal pos. Nasze wdrożenie poprzez udostępnienie szybkich płatności bez konieczności posiadania terminala płatniczego zmieniło tę branżę. Chcielibyśmy w przyszłości skupić się na kolejnych rozwiązaniach dla branży logistycznej.

A co do samej firmy?

– Pod względem technologicznym zawsze byliśmy przygotowani na wiele ewentualności. Wzrost zainteresowania e-commerce nie spowodował więc radykalnych zmian w samej strukturze. Nieustannie staramy się udoskonalać system i współpracować z coraz lepszymi specjalistami, tak by w pełni dostosować się do oczekiwań klientów – bez względu na pandemię, wzmożony ruch czy jego brak.

Plany i zamierzenia

– W tym roku obchodziliśmy 10 urodziny i choć z uwagi na pandemię, nie mieliśmy okazji do hucznego świętowania, skłoniło to nas do wielu przemyśleń. Tpay jest w momencie znaczącego postępu. Rozwijamy się jako organizacja, zatrudniamy doświadczonych menedżerów z obszaru fintechu i planujemy skalowanie platformy oraz zespołów, aby odpowiedzieć na liczne zapytania klientów i partnerów biznesowych. Przede wszystkim chcemy być postrzegani jako zwinny lider wdrożeń mobilnych czy wdrożeń BLIK – mówi szef Tpay.

Jak podkreśla, najbliższe plany to zabezpieczenie płatności cyklicznych – obszar o bardzo dużym potencjale wzrostu. Drugie pole wynika z dyrektywy PSD II, Open Banking, czyli otworzenie się na nowe produkty pozwalające klientom z Europy płacić w naszych sklepach internetowych i serwisach. Ale także przeniesienie innowacyjnych wdrożeń (które w wielu przypadkach Tpay jako jedyny wprowadził w Polsce) na rynki naszych sąsiadów.

– Systemowo i technologicznie jesteśmy na to gotowi – podsumowuje Paweł Działak. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Polecane