Na otwarciu kurs wzrósł o 4 proc. powyżej kursu odniesienia na poziomie 18,30 EUR. W ofercie pierwotnej na niemieckim rynku firma zdobyła 470 mln EUR. Liczono na więcej — nawet na 700 mln EUR. Kapitał pójdzie na rozwój i spłatę pożyczek, w tym zaciągniętych na zakup polskich ubezpieczycieli: Warty i TU Europa.
Pierwotnie Talanx zamierzał sprzedać akcje w cenie z przedziału 17,80-18,80 EUR, ale ostatecznie rozszerzono go do 17,30-20,30 EUR. Oferta nie cieszyła się jednak zbytnim zainteresowaniem inwestorów.
Na kilka miesięcy nawet ją wstrzymano, bo inwestorzy szerokim łukiem omijali branżę finansowo-ubezpieczeniową. Ostatnio jednak nastroje na rynkach się poprawiły, więc IPO ostatecznie udało się zamknąć. Niemiecka firma posiada 50,2 proc. udziałów w czwartym na świecie pod względem wielkości reasekuratorze Hannover Re. Po akwizycjach w Polsce na razie nie zamierza prowadzić tego typu ekspansji. Możliwy jest natomiast debiut na giełdzie w Warszawie. Tego chce Komisja Nadzoru Finansowego, która namawia wszystkie grupy finansowe obecne w Polsce do notowania akcji na GPW, po to by ich biznes był maksymalnie przejrzysty.