Taniał złoty i polskie papiery

Marek Knitter
opublikowano: 2003-11-21 00:00

Po zamachach spadał kurs dolara. Rosły ceny obligacji, z wyjątkiem polskich. Tracił złoty.

Tuż po informacji o kolejnych zamachach w Turcji inwestorzy pozbywali się dolarów i skupowali niemieckie obligacje skarbowe. Nie trwało to jednak długo. Po południu sytuacja na rynkach zaczęła się powoli stabilizować.

Po zamachu kurs euro wzrósł z 1,1914 do 1,1940 USD. Jednak po kilkunastu minutach cena wspólnej waluty wróciła do poziomu 1,1913 USD.

— W Polsce w trakcie czwartkowej sesji złoty tracił na wartości. Przed informacją o zamachu za dolara płacono 3,867 zł, po południu już 3,89 zł. W przypadku euro było to odpowiednio 4,614 zł i 4,64 zł — mówi Tomasz Zdyb, analityk walutowy Pekao SA.

Na informacje o zamachach najszybciej zareagowały rynki wtórne obligacji w Europie.

— Największy handel notowano na niemieckich obligacjach z dłuższym terminem wykupu. W ciągu kilkunastu minut rentowność 10- -letnich papierów spadła z 4,39 do 4,30 proc. Po otwarciu rynku w USA wzrosły ceny amerykańskich 10-letnich papierów. Rentowność spadła z 4,25 proc. do 4,19 proc.

W Polsce ceny obligacji poszły w górę tylko na chwilę. Później gracze zaczęli sprzedawać papiery skarbowe. Rentowność najbardziej płynnych 5-letnich obligacji wzrosła po godzinie 13.00 z 6,88 do 7,00 proc. — mówi Przemysław Magda, analityk Banku Handlowego.

To nie był koniec. Po godzinie 15.00, gdy zarządzono ewakuację Białego Domu, cena dolara znów poszła w dół. Kurs funta ustanowił nawet 5-letnie maksimum wobec dolara.