Pierwsza sesja tygodnia nie była udana. Przeważali sprzedający. Wspierała ich przecena na rynku metali i spekulacje o nowych obciążeniach podatkowych w brytyjskim sektorze finansowym. Ponadto inwestorów zaskoczył spadek październikowych zamówień w niemieckim przemyśle — pierwszy od ośmiu miesięcy.
Nie milkną spekulacje związane z planami wprowadzenia na Wyspach dodatkowego podatku od premii dla przedstawicieli sektora finansowego. Z miejsca doprowadziło to do przeceny akcji największych banków — Royal Bank of Scotland czy Barclays. Spadł kurs National Bank of Greek. Wszystko z powodu obaw o kondycję greckiej gospodarki i skutki zamieszek w Atenach.
Nerwowo było w branży górniczej i paliwowej. Wzrost notowań dolara przełożył się na spadek cen surowców. W rezultacie pozbywano się akcji koncernów wydobywczych z Xstrata i Fresnillo na czele. Taniały akcje Siemensa. Wszystko przez obniżoną rekomendację ekspertów Morgan Stanley. Również w przypadku Yara, największego na świecie dostawcy nawozów mineralnych, za przecenę odpowiadało obniżenie zalecenia przez UBS.