Tańsze usługi to nie zagrożenie, ale szansa

Tadeusz Kaźmierski
opublikowano: 2004-11-24 00:00

Na rynku są firmy, które oferują tanie usługi dobrej jakości. Nie obawiajmy się — klienci potrafią wybrać.

Z dwiema tezami Moniki Godlewskiej można zgodzić się bez zastrzeżeń: wojna cenowa jest zabójcza, choć dotyczy każdej branży, a popularność outsourcingu i liczba firm na tym rynku, a zatem i konkurencja — wzrasta. Oczywiście są przykłady firm tak zdesperowanych, że sprzedają poniżej kosztów, a także klientów, dla których jedynym kryterium wyboru jest cena. Należy życzyć im szczęścia i trzymać się od takich konkurentów i potencjalnych klientów jak najdalej.

W praktyce o outsourcingu strategicznych funkcji, do jakich niewątpliwie zaliczają się sprawy personalne, decydują osoby z dużym doświadczeniem. Najczęściej są to członkowie zarządów, prezesi lub dyrektorzy finansowi. Procesy ofertowania są złożone. Pytania w okresie sprawdzania wiarygodności dostawcy usług często dotyczą takich szczegółów, że czasami konieczna staje się pomoc zewnętrznych specjalistów (outsourcing do kwadratu). Dlatego stwierdzenie, że „Klienci (…) nie zastanawiają się, jaką strategię wybrał ich partner”, nie znajduje odbicia w praktyce.

To nieprzekonujące

Równie nieprzekonywająco wygląda klasyfikacja strategii firm outsourcingowych: czy widział ktoś firmę, która zatrudniła kosztownych specjalistów, po czym wręczyła im liczydła? Albo drugi przykład: ultranowoczesne narzędzia w rękach ludzi nawykłych do łopaty? Autorka wzięła dwie zmienne, skrzyżowała, i nie przemyślała rezultatów.

Monika Godlewska skoncentrowała się tylko na najprostszych elementach cenotwórczych, wynagrodzeniu i kosztach IT. Sytuacja jest bardziej złożona. Prawidłowe skonstruowanie usługi, by nie rzec „skrojenie jej na miarę”, może skutkować tym, że to, co dla jednej firmy jest nieopłacalne za 30 zł, innej przynosi zysk przy 15 zł. Problem firm outsourcingowych tkwi w tym, że bagatelizowany jest etap wstępny, analizy i tworzenia SLA (service level agreement — zapisy precyzujące określony poziom usług), a tu ukryte są największe rezerwy.

Demony wojny cenowej

Częściej niż do zaniżania dochodzi do zawyżania cen, w nadziei, że trafi się na niezorientowanego klienta. Nie sprzyja klimatowi, szczególnie w tak wrażliwej branży jak outsourcing usług strategicznych, budzenie demonów wojny cenowej, niskiej jakości i straszenie nabywców. Twierdzenie, że „fizyczne naliczenie płac dla 1000-1500 osób nie jest możliwe w skali miesiąca”, jest prawdziwe, jeśli ktoś robi to fizycznie. Gdy ma nowoczesne narzędzia, sprawny, wielostopniowy system kontroli, a problemy jak weryfikacja naliczania rozwiązuje na etapie dostosowania programu komputerowego, to liczne przykłady pokazują, iż jest to możliwe.

Dla gospodarki, tańsze usługi są szansą, bo podnoszą konkurencyjność firm, które się na nie zdecydowały. Nabywcy outsourcingu będą rugować partaczy i miernoty.

Tadeusz Kaźmierski Baker Tilly Contract Administration