Według przedstawicieli dużych firm z branży TSL, targi transportowe jako narzędzie promocji i pozyskiwania nowych klientów tracą na znaczeniu. Organizatorzy warszawskich targów Logistyka, Transport i Spedycja twierdzą, że dla małych i średnich firm tego rodzaju impreza to okazja do pozyskania nowych partnerów, a dla dużych możliwość utrwalenia wizerunku. Targi Logistyka, Transport i Spedycja z roku na rok odnotowują coraz mniejszą liczbę wystawców i odwiedzających je gości.
— Wydaje mi się, że w odniesieniu do branży TSL formuła targów już się przeżyła. Wydawane na udział w nich pieniądze nie przynosiły wymiernych skutków, a dla nagrody za najładniejsze stoisko nie warto wybierać się na targi — mówi Władysław Sobański, prezes Trans Universal Poland.
— W tym roku postanowiliśmy ograniczyć się do udziału jedynie w konferencji towarzyszącej targom. Będziemy jednak obserwować przebieg całej imprezy i nie wykluczamy udziału w niej w przyszłości — mówi Monika Pachniak-Radzyńska, dyrektor rynku w Spedpolu.
Mimo wszystko, jak zapewnia Beata Wagner, kierownik targów Logistyka, Transport i Spedycja, warto wziąć udział w tej imprezie.
— Przede wszystkim dlatego, że obecność i aktywne uczestnictwo w targach jest dowodem dla konkurencji i klientów, że z firmą wszystko jest w porządku, że mimo kryzysu radzi sobie nieźle. Poza tym targi rzeczywiście zmieniają formę. Stają się ważnym elementem w polityce promocyjnej małych i średnich firm. Rzeczywiście, duże koncerny mniej się ostatnio interesują targami. Jednak, moim zdaniem, wynika to z faktu, iż w większości przypadków duże firmy wypracowały już swój wizerunek —mówi Beata Wagner.
Jej zdaniem, z udziału w targach nie należy rezygnować.
— Staramy się, aby mali i średni przedsiębiorcy, którzy biorą udział w tegorocznej edycji, mogli nie tylko nawiązać nowe kontakty, ale również poszerzyć swoją wiedzę o sytuacji w branży i poznać metody rozwiązywania problemów — zapowiada Beata Wagner.
Właśnie dla małych i średnich firm ogranizator tegorocznych targów Logistyka, Transport i Spedycja, Międzynarodowe Centrum Targowe, uruchomił specjalny program przeznaczony właśnie dla firm z tego sektora.
— W ramach programu można na preferencyjnych warunkach wynająć stoisko i zaprezentować firmę podczas konferencji — mówi Beata Wagner.
Krzysztof Pawłowski, dyrektor firmy kurierskiej Siódemka podjął decyzję o zaprezentowaniu swojej oferty na targach.
— Liczę na nowe kontakty i wysoką frekwencję. Niedobrze się stało, że jako kurierzy jesteśmy tu sami — mówi Krzysztof Pawłowski.
Statoil liczy natomiast na zapoznanie ze swoją ofertą małych i średnich przedsiębiorców.
— Większość dużych firm zna nasze propozycje. Dzięki tym targom chcemy utrwalić się w świadomości mniejszych przedstawicieli branży. Oczywiście liczymy też na gości z dużych przedsiębiorstw. Uważam, że tego rodzaju targi są miejscem, gdzie mogą prezentować się nie tylko firmy z branży TSL, ale i wszystkie te, które mogą transportowcom coś zaoferować — opowiada Robert Ziemba ze Statoil Polska.