Techniczne sygnały wywołały panikę na GPW

Miłego złego początki a koniec żałosny... Tak można podsumować wczorajsza sesję w Stanach Zjednoczonych. Przez czas dłuższy wyniki spółek wywoływały lekki wzrosty indeksów. Nie były duże, ale po danych makro w ogóle nie powinno ich być. Oczywiście to, że znacznie spadła sprzedaż nowych domów nikogo nie wzruszyło. Na tym rynku trwa taka hossa, że pierwsze gorsze dane nikogo nie przestraszą. Jednak to, że grudniowe zamówienia na dobra trwałego użytku pozostały bez zmian, a bez samochodów nawet spadły, powinno inwestorów martwić. Jak to, w sezonie zakupów, w grudniu, kiedy trwa hossa na rynku nieruchomości, a domy trzeba wyposażać spadają zamówienia? Coś nie tak z tym ożywieniem gospodarki.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ