Czytasz dzięki

Technogiganci przepełnili czarę goryczy

Narasta zniecierpliwienie wobec nadużywania pozycji rynkowej przez spółki z sektora technologii. To może położyć kres wielkiej hossie w ich notowaniach

Obserwowany w ostatnich miesiącach rajd na giełdach miał jedną lokomotywę — branżę technologiczną. W tym roku indeks amerykańskich blue chipów technologicznych Nasdaq100 jest na 34-procentowym plusie, choć szeroki indeks S&P500 zyskuje niespełna 8 proc. Za tą różnicą stoją oczekiwania przyspieszenia procesów cyfryzacji społeczeństw związane z wybuchem pandemii COVID-19. W ostatnich tygodniach ta dysproporcja coraz bardziej jednak wyhamowuje.

Raport, którego przygotowanie zajęło 16 miesięcy i wymagało
przesłuchania 250 osób, stawia praktyki gigantów technologicznych w wyjątkowo
negatywnym świetle. Kierowany przez Marka Zuckerberga (na zdjęciu) Facebook
miał umacniać swój monopol przez wykupywanie potencjalnych rywali oraz politykę
promującą własne usługi, a utrudniającą oferowanie podobnych usług przez
konkurencję.
Zobacz więcej

POD PRĘGIERZEM:

Raport, którego przygotowanie zajęło 16 miesięcy i wymagało przesłuchania 250 osób, stawia praktyki gigantów technologicznych w wyjątkowo negatywnym świetle. Kierowany przez Marka Zuckerberga (na zdjęciu) Facebook miał umacniać swój monopol przez wykupywanie potencjalnych rywali oraz politykę promującą własne usługi, a utrudniającą oferowanie podobnych usług przez konkurencję. Fot. Bloomberg

Pod względem trzymiesięcznej stopy zwrotu 9-procentowy wynik Nasdaq100 jest już słabszy od odnotowanego przez S&P500. Notowania wielu spółek technologicznych mocno ucierpiały w korekcie z początku września i od tego czasu nie zdołały odzyskać sił. Branża jest coraz mocniej krytykowana za monopolistyczne praktyki, a to oznacza wyraźniej rysującą się perspektywę dociśnięcia jej regulacyjnej śruby. Przedsmak tego dał ubiegłotygodniowy raport kongresu, z którego wynika, że czterej giganci technologiczni — Amazon, Apple, Google i Facebook — poważne nadużywali pozycji rynkowej.

„Dzięki kontroli nad dostępem do rynków ci giganci mogą wybierać zwycięzców i przegranych w całej naszej gospodarce” — napisano w dokumencie opublikowanym przez podkomisję antymonopolową kontrolowanej przez demokratów Izby Reprezentantów.

Zdaniem autorów raportu potentaci technologiczni bezwzględnie wykorzystują swoją ogromną władzę. Pobierają wygórowane opłaty, narzucają partnerom niekorzystne warunki umów i wymuszają podawanie cennych danych przez osoby i firmy, które są od nich zależne. W dniu publikacji raportu Nasdaq100 zareagował 1,9-procentową przeceną.

Choć już odrobił tę stratę z nawiązką, to jednak powrót optymizmu nie wydaje się do końca uzasadniony. Wprowadzenie sugerowanych w raporcie rozwiązań oznaczałoby największe odgórne ograniczenie siły branży od lat 90., kiedy wprowadzono nowe regulacje – ocenia „Financial Times”. Zdaniem autorów raportu praktyki spółek należy ukrócić, wprowadzając zasadnicze zmiany w amerykańskim prawie antymonopolowym. Według nich najważniejsze jest uniemożliwienie gigantom technologicznym wykorzystywania dominującej pozycji na jednym rynku do działania na szkodę konkurentów na innych rynkach. Według zaleceń twórców raportu w takich przypadkach administracja powinna mieć prawo do interwencji, w tym wydzielania w przedsiębiorstwach linii biznesowych pod różnym kierownictwem, a nawet do zmuszania do ich sprzedaży.

Każda próba przejęcia innego podmiotu przez dominujący na konkretnym rynku powinna być traktowana jako zagrażająca wolnej konkurencji, dopóki zainteresowany nie udowodni, że tak nie jest — wynika z raportu. Wiele z tak daleko idących rekomendacji nie ma poparcia Partii Republikańskiej — jej reprezentanci w podkomisji byli skłonni przychylić się tylko do mniej kontrowersyjnych. Źródła w Partii Demokratycznej wskazują jednak, że mają one duże szanse znaleźć się w agendzie nowej administracji, jeśli to Joe Biden zwycięży w wyborach prezydenckich. Były wiceprezydent USA wyprzedza w sondażach Donalda Trumpa, a notowania na portalu PredictIt.org dają demokratom 2/3 szans na przejęcie kontroli nad Białym Domem. Przynajmniej w części niekorzystne dla gigantów technologicznych rozwiązania powinien poprzeć także nowy Kongres, w którym demokraci mogą uzyskać większość w obu izbach. To może być zapowiedzią momentu zwrotnego w technologicznej hossie — zarządzający aktywami od miesięcy właśnie w potencjalnym zaostrzeniu regulacji dostrzegali czynnik, który może ją wykoleić. W ostatnich 10 latach akcje Amazona czy Apple’a zwiększyły wartość co najmniej kilkunastokrotnie. Jeśli jednak demokraci przejmą pełnię władzy w USA, to okres prosperity może właśnie dobiegać końca.

— Rynek nie docenia wagi rosnącego poparcia dla zaostrzenia regulacji w sektorze technologicznym, to właśnie sprawia, że obstawianie osłabienia w jego notowaniach jest tak dobrym pomysłem inwestycyjnym — komentuje w podcaście nagranym dla agencji Bloomberg Max Gokhman, szef alokacji aktywów w firmie inwestycyjnej Pacific Life Fund Advisors.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane