W 2015 r. Jeff Bezos przewidywał, że drony dostawcze staną się równie popularne, jak samochody pocztowe. Minęło osiem lat i ciągle nam daleko do spełnienia tych snów. Niemniej wiele firm inwestuje w bezzałogowe statki latające. Przykładem jest Wallmart, który kilka miesięcy temu ogłosił rozszerzenie swojej sieci powietrznego transportu o dwa kolejne supercentra, co umożliwi 30-minutową dostawę do dodatkowych 60 tys. gospodarstw domowych w rejonie Dallas-Fort Worth.
Polska na swoją rewolucję dronową jeszcze czeka. Według GUS ponad 56 proc. mieszkań znajduje się w blokach. Podniebni kurierzy nie mogą zapukać do drzwi, zadzwonić domofonem lub wylądować na balkonie. Aby odebrać przesyłkę, odbiorca musiałby opuścić budynek, co byłoby raczej niewygodne.
Optymistą jest Jacek Zieliński, propagator transformacji cyfrowej i szef firmy Diligo Solutions, który zwraca uwagę, że technologie już wcześniej pokonywały podobne wyzwania, więc jest tylko kwestią czasu, kiedy drony zawładną również polską branżą kurierską. Prawdopodobnie najpierw skoncentrują się na terenach mniej dostępnych, domach jednorodzinnych oraz w sektorze B2B.
– Zapanowanie nad dostawami w terenie o gęstej zabudowie jest na razie niezwykle trudne, chyba że firma kurierska ograniczy się tylko do paczkomatów. Tymczasem dostarczanie towarów do przedsiębiorstw czy na prywatne posesje wydaje się zadaniem o wiele łatwiejszym – mówi Jacek Zieliński.
Jakie inne rozwiązania zrewolucjonizują usługi kurierskie?
Dostawy z prądem
Przyszłością są elektryczne samochody dostawcze, choć wprowadzenie ich do codziennej eksploatacji to nie tylko korzyści, ale też wiele problemów. Do najważniejszych należy konieczność częstego zasilania tych pojazdów w prąd. Może to prowadzić do opóźnień w dostawach, co jest jedną z głównych bolączek operatorów logistycznych. Na domiar złego wiele do życzenia pozostawia infrastruktura ładowania, której zwłaszcza poza miastami nie wystarcza, co utrudnia płynną integrację samochodów elektrycznych z systemami dostaw. Do tego dochodzi czas potrzebny na ładowanie, który jest znacznie dłuższy niż w przypadku konwencjonalnego tankowania, wpływając tym samym na wydajność całego procesu dostaw.
– Inną istotną sprawą są wysokie koszty początkowe. Operatorzy kurierscy z ograniczonymi budżetami mogą sobie tylko pomarzyć o inwestycjach w e-ciężarówki. To poważny hamulec w rozwoju tej technologii na szerszą skalę – wskazuje Jacek Zieliński.
Od dostawczych elektryków nie ma jednak odwrotu. Do 2025 r. pojazdy te, niezależnie od rozmiaru, będą bardziej konkurencyjne od spalinowych – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego z czerwca 2023 r.
Na bardzo wczesnym etapie rozwoju znajdują się samochody autonomiczne. Chociaż oznaczają one obniżenie kosztów pracy i zwiększenie bezpieczeństwa, nieprędko staną się powszechnym środkiem transportu paczek. Są jednak już pierwsze wdrożenia. Pod koniec ubiegłego roku z aut bez kierowców zaczęło korzystać chińskie przedsiębiorstwo Shentong Express Processing Center. Ich zasięg przekracza 130 kilometrów, ładowność wynosi 5 metrów sześciennych, mogą transportować około 800 sztuk przesyłek ekspresowych i pokonać drogę od centrów procesowych do punktów dostawczych cztery razy dziennie. W USA gruszek w popiele nie zasypia Wallmart – potentat handlowy nie tylko testuje drony, ale inwestuje też w samojezdne dostawczaki, które będą regularnie kursować na ustalonych trasach między magazynami lub do punktów przeładunkowych.
Pierwszą w Europie firmą dostarczającą przesyłki za pomocą autonomicznych pojazdów, jest Estoński Cleveron Mobility, który współpracuje z tamtejszym oddziałem DPD. Premiera Robokuriera, który cechuje się elastyczną ładownością i możliwością poruszania się po drogach publicznych, odbyła się w 2022 r. w Tallinie.
Zapasy pod kontrolą
Znaczące zmiany dokonują się także w sferze oprogramowania. Przykład? Stosunkowo niedawno produkty przeznaczone do sprzedaży internetowej i te oferowane w sklepach stacjonarnych przechowywano w osobnych miejscach. Obecnie dominuje zintegrowany system zarządzania zapasami, który obejmuje wszystkie dostępne produkty, bez względu na to, gdzie się znajdują.
– Dzięki temu operatorzy kurierscy mogą realizować zamówienia online znacznie szybciej i taniej. Czas dostawy ulega znaczącemu skróceniu, ponieważ produkty są wybierane z najbliższych placówek, a klienci mają możliwość odbioru paczek w najdogodniejszej dla nich lokalizacji – tłumaczy Stanisław Syty, menedżer zespołów programistycznych.
W momencie składania e-zamówienia zaawansowane algorytmy i analizy danych pomagają w wyborze najbardziej odpowiedniego kierowcy. System uwzględnia to, gdzie akurat przebywa, miejsce odbioru przesyłki oraz adres klienta. Rozważane są również takie czynniki jak preferowany czas dostawy, koszty i dostępność kuriera.
– Takie podejście nie tylko gwarantuje szybką realizację usługi, ale również zwiększa wydajność pracy kierowców, co w dłuższej perspektywie przekłada się na oszczędności zarówno dla firmy, jak i dla klientów – zachwala Stanisław Syty.
Gdy klient składa zamówienie online, zaawansowane algorytmy i analizy danych pomagają wybrać najbardziej odpowiedniego kierowcę, uwzględniając jego aktualną lokalizację, najbliższe miejsce odbioru przesyłki oraz miejsce dostawy do klienta. System bierze pod uwagę także preferowany czas dostawy, cenę oraz dostępność kierowcy. Taka strategia nie tylko zapewnia szybką dostawę, ale także zwiększa efektywność pracy kierowcy, co przekłada się na oszczędności dla firmy i klienta w dłuższej perspektywie.
Bezpieczna jazda
W sektorze kurierskim coraz częściej stosuje się też telematykę – zaawansowaną technologię łączącą elementy telekomunikacji, informatyki i automatyki, która umożliwia zdalne monitorowanie pojazdów, co ma kluczowe znaczenie dla efektywności i bezpieczeństwa branży. Dzięki zastosowaniu czujników informacje o położeniu i stanie pojazdów są zbierane w czasie rzeczywistym. Dane te trafiają następnie do centralnego systemu informatycznego, w którym są przetwarzane i analizowane.
– Zastosowanie telematyki w dostawach paczek umożliwia nie tylko monitorowanie aktualnej pozycji samochodów, ale również analizowanie stylu jazdy kierowcy, zużycia paliwa czy stanu technicznego pojazdu. Dzięki tym informacjom administratorzy floty mogą podejmować trafniejsze decyzje dotyczące optymalizacji tras, zapewnienia terminowości dostaw, a także zwiększenia bezpieczeństwa na drogach poprzez monitorowanie zachowań kierowców – wyjaśnia Michał Gembal, dyrektor marketingu w firmie Arcus, która specjalizuje się m.in. w systemach telematycznych.
W razie nieprzewidzianych zdarzeń, takich jak awarie samochodów czy wypadki, oprogramowanie umożliwia szybką reakcję i pomoc. Przetwarzane dane mogą być również wykorzystywane do tworzenia długoterminowych strategii poprawy efektywności i redukcji kosztów, co jest nieocenione w dynamicznie zmieniającym się świecie logistyki.
– W rezultacie telematyka staje się nieodzownym narzędziem w nowoczesnej branży kurierskiej, zwiększając jej efektywność, bezpieczeństwo oraz konkurencyjność – zaznacza Michał Gembal.
Drony, pojazdy autonomiczne, zaawansowane systemy telematyki oraz zintegrowane zarządzanie zapasami to tylko kilka z wielu innowacji, które dynamicznie przekształcają sektor logistyczny. Nie tylko znacząco podnoszą wydajność dostaw, ale również otwierają drzwi do nowych możliwości w branży kurierskiej, jednocześnie podwyższając standardy bezpieczeństwa i promując zrównoważony rozwój. Aby jednak w pełni wykorzystać potencjał tych technologii, dostawcy paczek muszą aktywnie je adaptować i integrować z ich codziennymi operacjami.
– Jest to rozstrzygające nie tylko ze względu na rosnącą dostępność tych rozwiązań, ale również jako strategia zdobycia przewagi konkurencyjnej na wysoce konkurencyjnym rynku – pdsumowuje Jacek Zielińśki.
Firmy, które szybko zaadaptują te nowe technologie, będą mogły nie tylko usprawnić swoje operacje, ale też lepiej odpowiadać na rosnące oczekiwania konsumentów dotyczące szybkości i jakości usług.





