Walka o wartą 80 mln zł sieć teleinformatyczną dla resortu sprawiedliwości wkracza w decydującą fazę. TP wymienia ciosy z Crowleyem.
Resort sprawiedliwości już niedługo może wybrać wykonawcę wartego około 80 mln zł projektu sieci teleinformatycznej dla sądów, prokuratur i więzień. W grze jest czterech rywali: Telekomunikacja Kolejowa z najniższą ofertą, Crowley z Tel-Energo i ATM, TP oraz Polkomtel. Ostatnia oferta nie będzie się liczyć z powodu zbyt wysokiej ceny (patrz wykres), pierwsza — Telekomunikacji Kolejowej jest — według naszych informacji — także skazywana na porażkę z powodu złych kalkulacji cen. Walka rozegra się więc między TP a konsorcjum Crowleya, Tel-Energo i ATM.
Kontratak telekomu
Wymiana ciosów rozpoczęła się jeszcze przed złożeniem ofert, kiedy to resort wprowadził nagle do specyfikacji wymóg maksymalnych opóźnień, o których wcześniej nie było mowy. To, zdaniem Crowleya, Tel-Energo i ATM, faworyzowało TP. Po protestach resort zdefiniował kwestię opóźnień w sposób satysfakcjonujący protestujących. TP teraz kontratakuje twierdząc, że oferta Crowleya, Tel-Energo i ATM jest niezgodna ze specyfikacją, a podana w niej kalkulacja cen wprowadza w błąd resort sprawiedliwości. Zarzutów ma sporo, najważniejsze dotyczą utajnienia części oferty i kalkulacji kosztów.
— Konsorcjum Crowleya utajniło prawie całą ofertę, co już jest podejrzane. W kalkulacji ceny zażądało aż 23 mln zł jednorazowej opłaty za uruchomienie zapasowej infrastruktury, podczas gdy w pozostałych ofertach ceny sięgały od niespełna 1 do 2 mln zł. Naszym zdaniem, to próba przerzucenia kosztów finansowania projektu na resort sprawiedliwości oraz żądanie zapłaty z góry za nie uruchomiony jeszcze system. Dodatkowo resort zapłaci więcej z uwagi na błąd w wyliczeniu ceny — mówi osoba odpowiedzialna za projekt w TP.
Co na to Crowley?
— Mieliśmy prawo do utajnienia części oferty, gdyż sieć jest bezprecedensowo wielkim projektem, w związku z tym nasze rozwiązanie ma charakter prototypowy i nowatorski. Stąd też nie są to informacje publicznie dostępne i bezwzględnie stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Koszt natomiast jest skalkulowany tak, żeby ministerstwo zapłaciło jak najmniej. Nie można oceniać pojedynczych elementów rozwiązania w oderwaniu od całego projektu — odpiera przedstawiciel Crowleya.
Będą protesty
TP na pewno nie pogodzi się z ewentualną porażką i będzie protestować w przypadku wyboru oferty Crowleya, Tel-Energo i ATM. Można przypuszczać, że jeśli wybór padnie na TP, podobne kroki podejmie rywal.
— Jak to w przetargu publicznym — można spodziewać się ostrej walki na protesty, a co za tym idzie przedłużenia przetargu i prac nad siecią — mówi osoba zbliżona do przetargu.