Telekomunikacja Polska już w czerwcu chce uruchomić wideostradę, dzięki której zaoferuje usługi triple play. Na razie w Warszawie.
Telekomunikacja Polska (TP) już od dawna przygotowuje się do zaoferowania klientom usługi triple play, łączącej dostęp do internetu, telefonii i telewizji. TP ma już telefonię i internet, pora na transmisję telewizyjną w ADSL.
— Uruchomimy wideostradę na zasadach komercyjnych jeszcze w tym miesiącu — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik TP.
To jeden z ważniejszych projektów TP na ten rok. W lutym przedstawiciele operatora sygnalizowali, że na tego typu projekty TP może w tym roku wydać większość z planowanych na ten rok 2,9-3 mld zł inwestycji.
TP zakończyła już testy wideo- strady w Warszawie i z wypowiedzi jej przedstawicieli wynika, że na początek oferta będzie dostępna tylko dla warszawiaków. Na wczorajszej konferencji prasowej przedstawiciele operatora prezentowali dekodery, które umożliwią korzystanie z wideostrady, karty, na których mają być zakodowane prawa do filmów, i możliwości techniczne nowej usługi.
Na początek klienci uzyskają dostęp do telewizji. TP informowała niedawno o podpisaniu umów z grupą TVN i z Canal+. Z naszych informacji wynika też, że TP podpisała również umowy z TV5, Euronews i Deutsche Welle. W dalszych planach jest też wideo na żądanie, elektroniczny przewodnik po programach, programy na żądanie, telewizja wysokiej rozdzielczości (HDTV) i usługi interaktywne.
Projekt TP może być zagrożeniem dla operatorów kablowych.
— Kablówki, oferując triple play eliminują konieczność zawierania umowy z TP na telefonię stacjonarną, co w średnim terminie jest dla niej zagrożeniem. TP wyprzedza ten ruch, sama oferując triple play. Wszystko rozbije się o cenę: jeżeli oferta TP będzie droższa niż kablówek, nie będzie miała dużego powodzenia — mówi Dorota Puchlew, analityk BDM PKO BP.