Telemarketer musi znać swój produkt

Małgorzata Zgutka
10-09-1999, 00:00

Telemarketer musi znać swój produkt

Kandydat, która ma choćby najlepszy głos i wszelkie predyspozycje by podjąć pracę telemarketera, nie może od razu usiąść przy telefonie.

Gdy firma chce zatrudnić telemarketerów, kandydaci proszeni są o kontakt telefoniczny.

— Chodzi o to, by na samym początku ich głos usłyszeć przez telefon — opowiada Marian Kostecki, właściciel MasterPlanu, firmy szkolącej telemarketerów.

Po wstępnej akceptacji kandydatom tłumaczy się przez kilka dni, na czym polega ich praca. Trenerzy zwracają szczególną uwagę na wszystkie nieprzyjemne i zaskakujące sytuacje, które mogą spotkać telemarketerów.

— W telemarketingu liczy się każde słowo. Podczas szkoleń robi się listę zakazanych i zalecanych sformuowań. Po zajęciach teoretycznych przychodzi czas na praktykę. Telemarketerzy najpierw przysłuchują się, jak pracują doświadczeni koledzy i dopiero później robią to samodzielnie — wyjaśnia Marian Kostecki.

Koszt szkoleń zależy od tego, czy telemarketerzy będą obsługiwać infolinię, czy też będą zatrudnieni w dziale sprzedaży lub serwisie. Każde szkolenie jest nieco inne. W przypadku infolinii i serwisów konsumenckich telemarketerzy muszą dobrze poznać swoje produkty.

Małgorzata Zgutka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Telemarketer musi znać swój produkt