W ubiegłą środę o godz. 4 rano Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zerwał się z łóżka, by uczestniczyć w wyłączeniu nadajników naziemnej telewizji analogowej, z której dotychczas korzystał co trzeci telewidz w Polsce.
— Wchodzimy naprawdę w świat cyfrowy; w ten świat, który zmienia rzeczywistość — przekonywał Michał Boni, po tym jak bladym świtem wyłączył nadajniki telewizji analogowej m.in. w Poznaniu i Gdańsku. Do końca przyszłorocznych wakacji wszyscy widzowie w całej Polsce będą mieli dostęp do 18 kanałów w cyfrowej jakości. A minister Boni, obiecując widzom nowy telewizyjny świat, jednocześnie serwuje koniec analogowego raju, w którym potentaci TV czuli się jak ryba w wodzie.
Fałszywy optymizm
Niektóre liczby, np. pokazujące średni czas oglądania telewizji, są dla TVP, TVN czy Polsatu optymistyczne. W październiku i listopadzie widzowie oglądający telewizję naziemną cyfrową spędzili przed ekranem średnio 4 godziny dziennie. Odbierający telewizję analogową na jej konsumpcję poświęcili średnio już o 20 minut mniej. A 20 minut to przecież
cztery bloki reklamowe, dające przychód od 100 tys. do nawet ponad miliona złotych.
— Kolejne dane pokazują jednak, że fragmentacja przyspiesza. Świat, w którym można było kampanią reklamową w 2-3 stacjach osiągnąć masowy cel, powoli odchodzi w zapomnienie — przekonuje Joanna Nowakowska z Atmedia.
Statystyki niepokojące dla dużych graczy to m.in. liczba kanałów przypadających na 75 proc. czasu oglądania telewizji, w zależności od źródła sygnału (szczegóły w ramce obok). Tu monopol wielkiej czwórki (TVP1, TVP2, Polsat, TVN) już pękł. Widzowie cyfrowi dzielą uwagę na 6 stacji, a nie jak dotychczas na zaledwie 3 stacje.
Kurs na Puls
Pierwsze efekty walki mniejszych graczy o widza już widać: w listopadzie TV Puls, po raz pierwszy w historii, była piątą stacją w Polsce zarówno w całej grupie komercyjnej (16-49). Rok do roku udział TV Puls w grupie komercyjnej wzrósł o 70 proc. i przekracza 3,5 proc.
— Nie są to pojedyncze przypadki, ale silnie zarysowany trend wzrostowy w każdym z badanym wskaźników. To stabilny fundament pod rozbudowę już jednej z najsilniejszych marek telewizyjnych w naszym kraju — mówi Dariusz Dąbski, prezes Telewizji Puls.
Optymizm szefa TV Puls podsyca fakt, że cyfrowi widzowie na cztery topowe kanały poświęcają aż o 30 proc. mniej czasu niż w analogowymświecie. Porównując okres wrzesień-październik 2011 r. do tego samego czasu w 2012 r., czołowa czwórka stacji straciła niemal 11 pkt proc. udziałów wśród widzów naziemnej telewizji cyfrowej.W tym samym czasie cztery najmocniej rosnące stacje (TVN7, TV Puls, ATM Rozrywka, Polo TV) zyskały prawie 5,5 pkt proc.