Tell: kupić nie jest łatwo

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Nawet jeśli planowane akwizycje nie zakończą się w tym roku, spółka powinna go zakończyć blisko swoich prognoz finansowych.

Poznański Tell, specjalizujący się w sprzedaży telefonów i usług dla sieci komórkowej Orange, od czasu oferty publicznej nie zdołał jeszcze sfinalizować żadnej akwizycji. Ponad pół roku temu giełdowa spółka zebrała na ten cel z rynku publicznego 15,5 mln zł.

— Okazuje się, że nie jest to takie proste. Cały czas rozmawiamy, ale rynek się zmienia, zmieniają się też wyceny spółek — mówi Rafał Stempniewicz, prezes firmy.

Podtrzymuje jednak deklaracje, że grupa chce na koniec tego roku mieć sieć składającą się z 250 sklepów. Teraz ma nieco ponad 150.

Akwizycje niezbędne

Prezes twierdzi, że takiego wzrostu nie uda się osiągnąć przez rozwój organiczny. W tym roku spółka sama otworzyła ledwie trzy sklepy.

— To symboliczna liczba w relacji do naszych planów. Po prostu rynek jest już nasycony. Tam, gdzie są dobre lokalizacje, sklepy już istnieją. Rozwijać się można tylko przez akwizycje — uważa prezes.

Nie chce jednak podawać horyzontu czasowego, w jakim należy oczekiwać przejęć. Ale nawet jeśli do akwizycji nie dojdzie w tym roku, jest optymistą w zakresie wyników finansowych.

— Pierwszy kwartał wypadł całkiem dobrze — zapewnia Rafał Stępniewicz.

Wyniki rosną

Tell zarobił na czysto 1,27 mln zł, dwa razy więcej niż przed rokiem. Na cały 2006 r. spółka zaplanowała prawie 5,5 mln zł zysku, o 63 proc. więcej niż w roku poprzednim. Czy prognoza jest realna?

— Brak akwizycji w tym roku będzie miał niewielki wpływ na nasze wyniki. To wynika ze struktury rozliczania się z nowymi sklepami i systemem prowizji. Zakładaliśmy, że efekty finansowe przejęć będą widoczne dopiero po kilku miesiącach od transakcji — twierdzi Rafał Stempniewicz.

Tell zamierza ustosunkować się do prognozy we wrześniu, kiedy będą znane wyniki pierwszego półrocza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu